A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
To Ja siedzę po naście godzin z wędką i nic. .wiem teraz dlaczego ! Co za menda zatruła ! Widać w dupie co niektórzy maja Ekologię ! Teraz strach nawet ręce umyć w tej wodzie. .żadnych ostrzeżeń. Urzędasy to min. przez waszą niekompetencję mogłem stracić życie !! Dopiero jak media zaczęly naglasniać to wiem w czym problem, a Ci do których to należy [ Ochrona środowiska } i biorą za to kasę mają WYje. .Co za dziadostwo !!!!
frajer jesteś i takim zdechniesz
Karać i jeszcze raz karać. Nie mam słów aby określić tego, co spowodował takie nieszczęście. Bo to jest wielkie nieszczęście. I uderza w Nas wszystkich. Przecież nasze wody to naczynia połączone. Zatrute Drużno, zatruta rzeka.
Śmieszne żeby przez tyle dni nie znaleźć sprawcy tego zatrucia rzeki. Nie widać za bardzo zapału do namierzenia winnego.
Czas płynie. ..
Wielokrotnie pisałem już o tym, że ochrona środowiska nie funkcjonuje w ogóle i nie mam na myśli wioś tylko Urząd Gminy Elbląg. Kiedy Pani Wójt otworzy oczy i zrobi coś w tej sprawie, potrzebne są naprawdę duże zmiany w tej dziedzinie. Nie chodzi może o ten konkretny przykład z tymi rybami, ale ogólnie biorąc ochronę naszej przecież wspólnej przyrody. Wydawanie zezwoleń na wycinkę drzew (myślę, że w tysiącach) rok w rok nie prowadzi do niczego dobrego, należałoby chronić to co jeszcze nam zostało. Bardzo często ignorowane są zgłoszenia skażania gleb czy wód a potem mamy co mamy i nie zdziwię się jak będą nasilały się takie zdarzenia jak wyżej. Tłumaczeniem się brakiem środków do niczego nie prowadzi, bo koszty napraw po takich ekologicznych katastrofach są o wiele większe. Nie potrzebne nam budowane farmy wiatrowe tuż niemal przy naszych domach tylko zdrowa natura, która sprawia nam tak wiele przyjemności i ukojenia.
Może i bajkowa teoria, ale hipotetycznie zakładam, że przyczyną mogły być utopione kiedyś przez którąś armie beczki z substancjami bojowymi i po 70 latach przerdzewiały i puściły. To tylko jedna z hipotez, ale nie wykluczam takiej opcji.
Mleczarnia z tego co wiem, ma swoja oczyszczalnie a druga sprawa, że mleczarnia jest z drugiej strony miasta od rzeki Waskiej i raczej nie ma takiej możliwości, aby coś do niej wypuściła.
Ale do Wąskiej spływa strumyczek, który jest blisko mleczarni :] Niestety.
największe kłusole to niby straż rybacka:)- zabieraja kłusownikom i sprzedają nawet przed własna siedzibą na starym miescie, albo wrzucaja do własnych passatów; )
Żeby nie było - w sąsiedztwie Wąskiej (przy Pasłęku) są też inne duże zakłady. Kto zatruł wodę powinny dochodzić RIOŚ i policja. Oby się postarały.