Takiej katastrofy nie pamiętają najstarsi wędkarze (wracamy do tematu)

35
26.05.2014
Takiej katastrofy nie pamiętają najstarsi wędkarze (wracamy do tematu)
Śnięte ryby w rzece Wąskiej (fot. Anna Dembińska)
Ponad tonę śniętych ryb wyłowiono z jeziora Druzno i dopływającej do niego rzeki Wąskiej. A to jeszcze nie koniec. W skażonej wodzie nie ma już żywych ślimaków czy małż. - To katastrofa ekologiczna – mówi Krzysztof Cegiel, dyrektor biura Polskiego Związku Wędkarskiego w Elblągu. Skażenia o takiej skali nie pamiętają najstarsi wędkarze.
- Ponad tydzień temu zaczęliśmy dostawać od wędkarzy pierwsze sygnały o śniętych rybach – opowiada Krzysztof Cegiel z PZW w Elblągu. - Pojechaliśmy i potwierdziliśmy ten fakt. Natychmiast powiadomiliśmy też o nim Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska delegaturę w Elblągu. Zostały pobrane próbki wody do badania. Od tego czasu w wodach, zarówno jeziora Druzno, jak i rzeki Wąskiej zaczęło pojawiać się coraz więcej śniętych ryb – kontynuuje. - Do tej pory wyłowiliśmy ich ponad tonę, a podejrzewam, że drugie tyle zalega jeszcze w wodzie. To ryby z gatunku: szczupak, sandacz, lin, węgorz, boleń. Są też gatunki objęte całkowitą ochroną np. różanka. Ale ta katastrofa dotknęła również ślimaki, małże, cały świat zwierzęcy w tym rejonie - podkreśla.
   Okręg PZW w Elblągu jest prawnym użytkownikiem rzeki Wąskiej i jeziora Druzno. Jest on więc odpowiedzialny za oczyszczenie akwenu. Skażeniu uległa woda na 10-kilometrowym odcinku rzeki i na 200 ha jeziora. Akcja wyławiania śniętych ryb będzie kontynuowana jutro.
   - Śnięta ryba traktowana jest jako odpad niebezpieczny więc na polecenie powiatowego lekarza weterynarii w Elblągu, poprosiliśmy o pomoc firmę, która ma stosowne uprawnienia do utylizacji – wyjaśnia Krzysztof Cegiel. - Koszt dotychczasowy to 1900 zł i zostanie pokryty z pieniędzy naszego stowarzyszenia. My też rokrocznie zarybiamy jezioro, teraz będziemy musieli zwiększyć tę pomoc, co również nie pozostanie obojętne dla naszych funduszy. W przypadku ustalenia sprawcy – na sto procent - będziemy dochodzić odszkodowania – zapowiada szef Polskiego Związku Wędkarskiego w Elblągu. - Pracuję w PZW 25 lat i nie pamiętam takiej katastrofy. Kolega, który mieszka w pobliżu jeziora Druzno od 45 lat również nie pamięta śnięć ryb, a tym bardziej na tak dużą skalę.
   Jezioro Druzno to unikatowy w skali kraju obszar rezerwatu przyrody i Natury 2000.
   - Zbieramy informacje o ty, co się tu wydarzyło. Zostały pobrane próbki do badania, ale bez wyników nie możemy określić przyczyny śnięcia ryb – wskazuje Beata Woźniak, specjalista w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, oddział w Elblągu.
   Badaniem próbek zajmuje się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Elblągu. Pierwsze wyniki wskazują, że ilość tlenu w wodzie była wystarczająca, jej pH właściwe, teraz próbki będą więc badane pod innym kątem.
   Powiatowy lekarz weterynarii wykluczył przyczyny chorobowe śnięcia ryb.
   
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Pewnie zemsta POwców po przegranych wyborach.
(2014.05.26)
coś kiedyś mówiono, że mleczarnia w Pasłęku coś do rzeki wylewa, nie wiem na ile to prawdy
ktp (2014.05.26)
Zemsta palikota
Gdjs (2014.05.26)

info

8  
  39
Niech się pochwalą ile ton tygodniowo odławiają z drużna i sprzedają w bazie w węglach. Z czego znaczna część idzie na lewo. Niech przestaną pajacować z tym mizernym zarybianiem finansowanym przez wędkarzy. PRZESTAŃCIE ODŁAWIAĆ RYBY Z DRÓŻNA A PRZYRODA DA SOBIE RADE SAMA!!!! Banda złodziei co w jeden dzień stawia siatki a na drugi w ubraniu PSP łapie kłusowników.
mariusz605 (2014.05.26)

info

40  
  16
To prawda najstarsi nie pamiętają, ale cóż demencja ma swoje prawa.
(2014.05.26)

info

8  
  18
Najstarsi kajakarze tez nie pamiętają takiej tragedii
(2014.05.26)

info

17  
  1
idioci i jeszcze raz idioci!!!!!skad biora sie debile na tym portalu!!!mowa jest o naprawde powaznej sprawie ktora niedlugo moze dotknac nas wszystkich. .. a cymbaly bez szkoly nawet na portelu pisza o polityce!!ludzki debilizm niezna granic!! mam nadzieje iz wszyscy wyciagna wnioski z tego co sie stalo i dojda do wniosku iz doplywy i jezioro druzno powinny byc na biezaco monitorowane!!!pozdrawiam cymbalistow z poprzednich komentarzy!!porazka
(2014.05.26)

info

58  
  5
a co robi ochrona srodowiska, czemu raz w miesiacu nie kontroluja jakosci wody. LEPIEJ W BIURZE SIEDZIEC I PIERDZIEC W STOLKI
cudzy (2014.05.26)
Mieszkam nad tą rzeką i codziennie z elektrowni w Węzinie są spuszczane te ryby z " górnej rzeki" , gdyż tam ich ciągle przybywa. Wystarczy przejść się rzeką żeby poczuć zapach i zobaczyć pełno ryb. Nie wiadomo ile by trzeba było dni, żeby je wszystkie nie wyłapać. Tą rzekę po tym wszystkim trzeba by było czyści i zarybiać.
(2014.05.26)

info

29  
  0
Byłem nad rzeką Wąską w niedzielę, mnóstwo martwych ryb szczupaki, bolenie i inne gatunki. Część martwych ryb zalega jeszcze przy dnie i z czasem wypłynie na powierzchnię. Nie przeżyły nawet karasie -ryby odporne na brak tlenu. Katastrofa ekologiczna !!!
marek23 (2014.05.26)

info

36  
  0