Zdarzenie miało miejsce wczoraj (29 marca) około godziny 23.20 przy ul. Polnej. Tam na drodze 18-letniego Kamila W. stanęło osobowe bmw. Młody mężczyzna najpierw zaczął kopać samochód, a chwilę później wskoczył na maskę pojazdu. Jak nie trudno się domyślić, uszkodzenia były znaczne. O sytuacji został poinformowany dyżurny komendy, który natychmiast wysłał tam policjantów. Na widok nadjeżdżającego patrolu, mężczyzna zaczął uciekać, jednak wypity wcześniej alkohol nie pomógł mu w tym. Po chwili siedział już w radiowozie z założonymi na ręce kajdankami. Okazało się, że 18-latek ma 2,4 promila alkoholu w organizmie, a zniszczenie auta, którego się dopuścił nie było jego pierwszym przestępstwem. Mimo młodego wieku był on już kilkanaście razy notowany przez policję m.in. za kradzieże z włamaniem i… uszkodzenia pojazdów.
Obecnie 18-latek trzeźwieje w policyjnym areszcie. Gdy dojdzie do siebie usłyszy zarzut dewastacji. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za tego rodzaju czyn Kodeks Karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Szkody jakie spowodował wyceniono wstępnie na 6 tysięcy złotych.
asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter