A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Chory kraj nasz, naprawdę. Ja też jestem osobą niepełnosprawną z II grupą, a nie żebrzę, kupiłem sobie mieszkanie, wziąwszy kredyt na 30 lat do spłaty i muszę nieźle zapier. .. .lać żeby go spłacić i nikt mi nie pomaga w tym. Chociaż nie raz źle się czuję i mnie wszystko boli ale idę do pracy i nie narzekam. A może lepiej byłoby jakiś mały szantaż urządzić w UM, ze się podpalę, albo skoczę z mostu, żeby dostać mieszkanie z miasta za darmo, a nie tyrać na spłatę kredytu.
A ten psychol, który uważa się za wielkiego elblążanina powinien wziąć dupę w troki i zapieprzać ostro do roboty i kupić albo wynająć sobie mieszkanie, a nie liczyć na pomoc miasta i MOPSu. Skończyłem. Takie jest moje zdanie i szlak mnie trafia jak czytam takie artykuły.
A po jakiego gwizda sprzedał mieszkanie i wyprowadzał się z Braniewa, co nie znał swojej matki?, nie wiedział jaka jest konfliktowa.
Mam takie warunki mieszkaniowe że zagrażają one życiu i zdrowiu dzieci i mogę jedynie liczyć na mieszkanie do adaptacji/ remontu gdzie trzeba włożyć kasę na generalny remont. Zaproponowali mi hotelowiec na jaśminowej gdzie nawet zlewu w wyposażeniu mieszkania nie ma! same ściany i podłogi! nie wspomnę o tym jacy ludzie tam mieszkają! cudowne warunku do rozwoju dzieci! Ale to nic, niech dzieciaki chorują dalej od tych pleśni i grzybów, ważne że jakiś patol nie ma gdzie mieszkać z rodziną, bo to taka łajza że własna matka go nie chce. To może ja też pójdę do urzędu, całą czwórkę swoich dzieci ustawię wg. wzrostu i zacznę podpalać jak pochodnię? Albo każde dziecko z osobna w każdy dzień tygodnia będę podpalać w urzędzie, a siebie samą zostawię na piątek!!!!Płakać się chce!!!!!
Ludzie którzy spełniają kryterium dostania mieszkania (trudne warunki mieszkaniowe zagrażające życiu lub zdrowiu dzieci, przeludnienie, itp) czekają latami. Ba! Są mamieni w Referacie, że szybciej dostaną mieszkanie jak nie będą się ubiegać o socjalne ( bo na te się dłuuuuugo czeka), a zadowolą się mieszkaniem do adaptacji/do remontu. Ludzie idą na to a później dostają do oglądania mety które są do generalnego remontu, milutko. Wychodzi na to, że trzeba spełniać inne, niespisane warunki by otrzymać mieszkanie. Trzeba chlać lub ćpać (a najlepiej jedno i drugie) i być niewypłacalnym, bo takim mieszkania dają od zaraz. A ubogie, wielodzietne, porządne rodziny które się gnieżdżą na 1 pokoju i które chcą nawet wpakować kasę w zbkowskie mieszkanie dostają do oglądania ME-LI-NY. Bo te lepsze mieszkania idą dla takich co im się robić nie chce, dla alkoholików, ludzi z eksmisji itd. Żeby dostać mieszkanie trzeba drzeć mordę, a nawet być na tyle kreatywnym żeby się chcieć podpalać.