53
03.02.2014

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Panowie posiadacze sklepów jeżeli chcecie sprzedawać alkohol to musicie brać na siebie odpowiedzialność za otoczenie wokół sklepów, tak aby nie utrudniać życie mieszkańcom. Wasze sklepy są chronione przez ochronę, ale otoczenie Was nie obchodzi. Kto zatem ma walczyć z pijakami - mieszkańcy domu w którym znajduje się sklep z alkoholem, oni mają wynajmować ochronę?Znam taki przypadek na Robotniczej, gdzie okresowo administracja musiała wynająć taką ochronę. Straż Miejska lub Policja nie załatwią problemu, bo pijacy też dobrze ich pilnują i potrafią się w odpowiednim momencie ulotnić aby powrócić po ustaniu niebezpieczeństwa. Tak więc potrzebne jest odpowiednie rozwiązanie problemu i dobrze się stało, że temat został wywołany.
ky (2014.02.05)

info

2  
  0
Ten sklep stoi ponad 25 lat wiec jesli pan Tomek jest taki bebe czemu inne sklepy padają a ten ciagle funkcjonuje. Chyba ze mieszkają tam sami alkoholicy, a zazwyczaj sklepy ktore stoją latami są oki a wlasciciel ma jakis szacunek dlatego tyle stoją.
Adam44 (2014.02.06)
Jakim to trzeba być ignorantem aby ludziom zaserwować takie oczojebne uv świetlówki? Ponad to, sklepy z alkoholem jak inne sklepy nie powinny być doregulowywane przez szanownego Wolfa. Konkurencja, wolny rynek zrobią swoje. Te sklepy powstają teraz jak grzyby po deszczu, ale sytuacja ta niebawem odmieni się. Rynek się nasyci, będzie taka konkurencja, że nikt nie będzie zarabiał. Zostanie taki jegomość od Borysa, któremu tylko efekt skali pozwoli przetrwać. Mając 10 czy 20 sklepów a może i więcej, wystarczy mu dochód 500 zł z jednego sklepu i jest urządzony. Będąc już grubym i opasłym biznesmenem takowy jegomość może zaopatrywać okoliczny Lumpenproletariat w browarki o magicznej cenie w okolicy złotówki, ponieważ każda firma produkcyjna przed duzym odbiorcą ściąga gacie do kolan a nawet i kostek. Rekin połknie małe rybki i wszędzie zagoszczą oczojebne neonki (swoją drogą ładne rybki i nic do nich nie mam jeśli ktoś poczuł się urażony). Pozostali właściciele posiadając jeden sklepik, czy też dwa nie dadzą rady. Sklepy tego typu to marne punkty wydawania alkoholu i nigdy nie powinny byc nazywane ani przez klientów ani przez właścicieli inaczej. W sklepie takim obsługa powinna posiadać rzetelną wiedzę na temat alkoholi, doradzać, oraz zachęcać klientów do rozmów o zakupywanym towarze. Ale. .business is business
KapitanBomba (2014.02.06)

info

1  
  0