Zderzenie dwóch pojazdów

38
16.01.2014
Dziś (16 stycznia) około godz. 15.20 na Trasie Unii Europejskiej miało miejsce zderzenie pojazdu osobowego z ciężarowym. Na szczęście nikt w wyniku tego zdarzenia nie odniósł obrażeń. Ruch pojazdów w rejonie zdarzenia przez kilkadziesiąt minut był całkowicie zablokowany. Zobacz więcej zdjęć. Tylko u nas amatorskie nagranie zderzenia z videorejestratora!
Do zdarzenia doszło na Trasie Unii Europejskiej, na zjeździe z wiaduktu nad linią kolejową od strony Kazimierzowa, w granicach administracyjnych Elbląga. Jak nam powiedzieli pracujący na miejscu policjanci, 40-letni kierujący nissanem almera jadąc od strony "siódemki", z nieznanych przyczyn, na podjeździe na wiadukt nagle zaczął zjeżdżać na przeciwległy pas ruchu. Z przeciwka jechał pojazd ciężarowy daf kierowany przez 47-letniego mężczyznę. Kierujący nissanem przekroczył podwójną linię ciągłą i doszło do zderzenia obu pojazdów ich narożnikami, a następnie almera wpadła na barierę energochłonną.
Zderzenie dwóch pojazdów
fot. WS

   Osobówka uległa dużym zniszczeniom. O sporym szczęściu może mówić jej kierowca, który ze zderzenia wyszedł bez obrażeń. Przybyłym na miejsce zdarzenia policjantom powiedział, że nie ma pojęcia jak to się stało, że wjechał pod ciężarówkę. Z zeznań świadka, który jechał za dafem i za pomocą videorejestratora nagrał całe zdarzenie wynika, że to właśnie kierowca nissana zjechał na przeciwległy pas ruchu. Na miejscu oprócz policjantów pracowali również strażacy z JRG2, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, usunęli rozbitego nissana z jezdni i posprzątali pokolizyjne odłamki. Ruch pojazdów w rejonie zdarzenia przez kilkadziesiąt minut był całkowicie zablokowany. Obaj kierujący biorący udział w tej kolizji byli trzeźwi, a jej sprawca, kierujący nissanem, został ukarany mandatem w wysokości 500 zł i sześcioma punktami karnymi.
   
Witold Sadowski

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Koło się urwało temu Nissanu.
MamprawopodpisaćsięMiś (2014.01.16)

info

19  
  4
a taki ładny był Japoński :D
bynio199 (2014.01.16)

info

10  
  4
Po co na miejscu straż pożarna - jeden pojazd i sześć osób ? Oczywiście na koszt Państwa! Państwa, czyli Pana i Pani. Dlaczego nie laweta na koszt sprawcy kolizji ?
gerek (2014.01.16)

info

2  
  24
Jakby obydwaj kierowcy jechali z dopuszczalną tam prędkością 20 km/h, toby się tylko lampy zbiły.
(2014.01.16)
do Gerek, Koszt reakcji w tym przypadku Straży Pożarnej winien być opłacony przez firmę ubezpieczeniową sprawcy. W ten oto sposób straż pożarna i inne służby będą gromadziły duże zasoby finansowe i realizowały inwestycje. (jednakże zasoby te będą mogły być wydawane wyłącznie na inwestycje) A to przyda się nam - obywatelom zawsze.
ubezpieczenie (2014.01.16)

info

12  
  2
@ubezpieczenie Straż pożarna to formacja, która powołana została do ratowania życia itp, a nie firma, która ma zarabiać(wzbogacać) na czyimś nieszczęściu- wypadek, kolizja, pożar itp to nieszczęścia różnie adresowane. Obywatele płacą takiej formacji za ratowanie życia, mienia itp, a nie za świadczenie usług w postaci sprzątania jezdni, holowaniu pojazdu, czy pomocy przy zepchnięciu na pobocze. Obywatele oczekują (żądają), aby taka formacja w każdej chwili była zdolna nieść im pomoc. W myśl Twojej teorii ten pojazd i owych sześciu ludzi zarobiło w tym momencie na renowacje części dachu i nowoczesny telewizor. Moim tokiem myślenia powinni (w tym momencie) oczekiwać na interwencję, w której obywatel będzie potrzebował ich umiejętności i sprzętu, którym dysponują w CELU ratowania życia lub mienia, lub w tym czasie powinni doskonalić się, aby spełnić te zadanie, a nie zastępować tzw laweciarza. Nie znam się, ale bardzo często media informują, że jakaś służba mogła być potrzebna w innym miejscu bardziej. Zauważ, że w tym przypadku ŚWIADCZĄC USŁUGI ci ludzie mogli by RATOWAĆ ŻYCIE w innym miejscu. Jak dobrze widzę na zdjęciach to jest ich sześciu i jeden samochód ze sprzętem. Reasumując. Służby nie są powołane do tego, żeby zarabiały, a każda niegospodarność służbami to potencjalne niebezpieczeństwo obywateli i bezpodstawne obciążanie (ogromnie skromnego) budżetu ratowniczego.
gerek (2014.01.16)

info

9  
  1
W letnich spodniach i butach śmigają do wypadków to u mnie w osp mamy zimowe buty wszyscy
marekus (2014.01.16)
Nie wspomnę o całkowitej blokacie wjazdu do miasta.
totyle (2014.01.16)

info

1  
  0
kur. .. ten z Nissana na badania psychiatryczne plus badania ogólne lekarskie, na prostym odcinku drogi nie potrafi prosto jechać, bobrze, że trafił na ciezarówkę, a gdby tak trafił w jakis mały osobowy? ludzi, którzy nie poitrafia jeździć prosto po prostej drodze trzeba badać bo coś z nimi jest nie tak, coś pod deklem nie pracuje normalnie i takie osoby nie powinny jeździć autami bo stwarzają zagrożenie dla innych
kjsjkjkjk (2014.01.16)
do kjicos tam sam się zbadaj, bo coś z dekem nie tak u ciebie, a starsi to ci gwarantuję, jezdzą dużo bezpieczniej bo mają doświadczeni, jak dożyjesz słusznego wieku to przyznasz mi rację i jeszcze jedno, czy też będziesz krzyczał o badaniach snob jeden !!!
apoh....j (2014.01.16)