A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a w angli jak wjechalam w dziure, to zrobilam zdjecia opisalam co musialam zrobic ile zplacilam dolaczylam rachunek i co?
przeprosili i pieniazki zwrocili
każdy taki urzędas powinien zostać dla przykładu powieszony za jądra na suficie urzędu a babsko za syry głową w dół
Pn poszkodowany przez urzędników, i prawo, zapraszamy do NIEPOKONANI 2012.Proszę znależc naszą strone w internecie, w googl, bo tu linka POrtel nie pozwala wkleić.
Urzędnicy i ubezpieczalnia to jedno, ale i ten pan U. jakiś święty to nie jest. Jakiego to trzeba mieć pecha z tymi dziurami. ..
jeżdżę ul Szymanowskiego kilka razy dziennie od kilkunastu lat, na tej ulicy nie ma i nie było takich dziur, na których można uszkodzić auto, w pewnym miejscu jest wprawdzie lekki garb, ale na pewno nie dziura
średnio co kwartał występują po odszkodowanie? łał, albo kierowca do bani, albo typowe wyłudzanie. ..
miałem podobne zdarzenie na parkingu w bażantarni ale ja wezwałem policję i miałem świadka no ale policjanci powiedzieli że nie wiedzą czy to uszkodzenie czy może auto jest stuningowane więc doradzili mi żebym miał dla ubezpieczyciela opis Diagnosty a od policji żebym wziął tzw. notatkę z interwencji. notatka ta kosztowała mnie chyba 15zł i nie było w niej mowy o uszkodzeniach tylko o bez podstawnym wezwaniu no i jeszcze 150zł laweta do stacji diagnostycznej w której powiedziano mi że diagnosta nie może takiego papieru odpisać bo nie wie co było przyczyną uszkodzenia. więc sobie odpuściłem. pozdrawiam panów policjantów którzy wtedy przyjechali i życzę im służby w święta i sylwestra i pracy do 67roku zresztą nie tylko tym dwóm ale wszystkim.
Urzędnicy byli bezstronni, ubezpieczyciel chciał potwierdzenia faktów, nie dostał. Jak nazwać postępowanie tego Pana, który idzie do Prezydenta. Ewidentnie chciał bez dowodów dostać odszkodowanie, bez drogi odwoławczej. Po prostu jemu się należy. Podatnicy mają być poszkodowani i jak zawsze za innych płacić, tym co umią krzyczeć i protestować zamiast udowodnić winę zarządu dróg. A jak nie wyjdzie to najlepiej do prasy, internetu, a nóż się uda coś dostać.
Bo może jezdzisz starym gratem, na ulicy Szymanowskiego faktycznie są dziury, po interwencji dziury zaklejono, jeżdżę tam codziennie i widzę
Dla sprostowania, dokumenty zostały złożone 11.08.2013r, pani w zarządzie dróg i mostów przez swoją nieudaczną pracą wprowadziła w błąd i osobę zainteresowaną i Zarząd Dróg i Mostów, nie była to maleńka pomyłka pani urzędniczki, bo obarczyła odpowiedzialnością inną instytucję, nie jest prawdą, że ta instytucja była odpowiedzialna za tą dziurę, oni odpowiadali za inną dziurę ww jezdni na tej ulicy, niech urzędnicy nie wypisują bzdur, mogę opublikować odpowiedz z urzędu miasta, a mieszkaniec w urzędzie jest traktowany jak zło konieczne, pan prezydent na obronę urzędniczki stwierdził, że ta pani jest na zwolnieniu, ale to są już polityczne sprawy nowej władzy przeciwko starej, a mnie polityka nie interesuje. A co do wyłudzeń, zdjęcia dziur, uszkodzeń samochodu zostały dostarczone, a ja nie będę zaczepiał bezstronnych, obcych ludzi na ulicy żeby potwierdzali mi w urzędzie zaistniałą sytuację na ulicy, nie zamierzam płacić policji za nieuzasadnione wezwania, w ciągu trzech lat było faktyczne składanych piec zdarzeń uszkodzeń samochodu i tylko jedno wypłacone odszkodowanie. Omijajcie dziury szerokim łukiem, narzekano na starą władzę ale w urzędzie nic się nie zmieniło.