Kamera "patrzy" na skrzyżowanie

30
30.10.2013
Kamera patrzy na skrzyżowanie
To, co dzieje się na skrzyżowaniu obserwuje na monitorach mł. asp. Piotr Wasiak z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Elblągu. (fot. WS)
Czy na elbląskich sygnalizatorach pojawiło się nowe światło: „późne zielone”? To właśnie sprawdzają dziś (30 października) policjanci wykorzystując ambulans monitoringu wizyjnego, który przyjechał z Olsztyna. W ciągu dwóch godzin na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego z ul. Płk. Dąbka oko kamery zarejestrowało dziesięć wykroczeń: "bo jeszcze zdążę", "jeszcze nie było czerwonego". Niektórzy kierowcy próbowali dyskutować, co do zasadności kary, ale spuszczali z tonu po obejrzeniu zapisu wideo. Zobacz zdjęcia.
Często kierowcy, gdy zbliżają się do skrzyżowania i widzą, że światło zielone już, już zmienia się na żółte, przyspieszają, by jeszcze zdążyć przejechać. Dziś (30 października) takie praktyki są na bieżąco wychwytywane, a łamiący przepisy – karani. Monitoring zapewnia specjalny samochód Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, zaś wypisywaniem mandatów zajmują się policjanci z elbląskiej drogówki. Pod okiem kamer znalazło się skrzyżowanie al. Piłsudskiego z ul. Płk. Dąbka.
   - Podobne działania prowadziliśmy już w Olsztynie, dziś jesteśmy w Elblągu, a później pojedziemy w inne miejsca regionu – mówi podkom. Radosław Synowiec z KWP w Olsztynie. - Ustawiamy się w okolicy skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, kamery rejestrują to, jak zachowują się kierowcy w momencie, gdy światło jest już żółte bądź nawet czerwone. Nie ma mowy o błędzie, bo zapis wideo jest prowadzony z dokładnością co do sekundy – zapewnia policjant.
   Sprawdzali to już dziś kierowcy, którzy popełnili wykroczenie, ale nie chcieli się pogodzić z karą. Mogli obejrzeć swój przejazd na monitorze i upewnić się, czy mandat jest zasadny.
   - W ciągu dwóch godzin wychwyciliśmy 10 kierowców, którzy popełnili tego typu wykroczenie, czyli przejechali na tzw. późnym zielonym – dodaje mł. asp. Piotr Wasiak z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Elblągu.
   Załoga ambulansu monitoringu wizyjnego przekazuje informację o kierowcy, który złamał przepisy do patrolu drogówki, który na al. Piłsudskiego zatrzymuje winnego. A jak jeżdżą elbląscy kierowcy?
   - Jedni jeżdżą poprawnie, zgodnie z przepisami ruchu drogowego, inni ,niestety, nie stosują się do nich – przyznaje sierż. Paweł Manista z Wydział Ruchu Drogowego elbląskiej komendy. - W efekcie zatrzymujemy tych, którzy popełniają wykroczenia. O, jak w tej chwili, gdy kierowca nie zatrzymał się na czerwonym świetle na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego i ul. Płk. Dąbka.
   Z jakimi konsekwencjami musi się liczyć w takiej sytuacji pan/pani kierowca?
   - Są to konsekwencje finansowe, czyli mandat w wysokości od 300 do 500 zł i 6 punktów karnych – wyjaśnia sierż. Manista. - Inne możliwe konsekwencje to wystosowanie wniosku o ukaranie do sądu. Kierujący, którzy nie stosują się do światła żółtego czy czerwonego, i przejadą przez skrzyżowanie muszą się też liczyć z tym, że może dojść do zdarzenia drogowego.
Kamera patrzy na skrzyżowanie
Pod okiem kamer jest dziś skrzyżowanie al. Piłsudskiego z ul. Płk. Dąbka (fot. WS)
Jak tłumaczyli się dzisiejsi winowajcy?
   - Kilku kierowców się nie tłumaczyło. Przyjęli do wiadomości i to, że popełnili wykroczenie, i mandat – mówi policjant. - Inni upierali się, że przejechali na zielonym świetle bądź przejechali na czerwonym, ale tylko dlatego, że nie mieli możliwości zatrzymania pojazdu przed skrzyżowaniem. Wszystkie wątpliwości wyjaśnia zapis monitoringu – zapewnia sierż. Paweł Manista i jednocześnie dodaje: - Kierujący w momencie zbliżania się do skrzyżowania, gdy zobaczy zapalające się światło żółte, powinien zatrzymać swój pojazd, jeśli jest to możliwe. Jeśli jednak sytuacja wygląda, jak to mówią niektórzy, "jest redukcja i gaz" to takiego kierowcę należy zatrzymać i stosownie rozliczyć.
   Akcja "Późne zielone" będzie prowadzona na elbląskim skrzyżowaniu do godz. 14.
   
   
   *** po godz. 15
   Monitoringiem objęto najpierw skrzyżowanie ul. Płk. Dąbka i Pionierskiej, później skrzyżowanie ul. Płk. Dąbka i Piłsudskiego. Kilkugodzinna akcja spowodowała zatrzymanie 19 takich osób przejeżdżających na „późnym zielonym”.
   W okresie od 1 stycznia do 30 września br. na terenie całego województwa odnotowano 949 przypadków niezastosowania się do sygnałów świetlnych, 828 przypadków niezastosowania się do znaku „stop”, 419 naruszeń zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniach.
   
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
zgadza się że wielu leci już na czerwonym i tu kara się należy ale wyobraźcie sobie do czego to dąży, wyjdzie na to że kierowca widząc zielone bedzie się zatrzymywał i czekał gdy pojawi się ono ponownie bo ruszając ma większe szanse by na nim zdążyć niż ma przelecieć na żółtym i liczyć żę akurat policja go nie namierzy. policja powinna zająć się poważniejszymi sprawami a nie "pierdołami" co statystycznie niski poziom jest wypadków na żółtym.
***X*** (2013.10.30)
Doskonały pomysł na piratów - taki ambulans powinien być w Ebowie na stałe
pieszy (2013.10.30)

info

7  
  13
Zapraszam na skrzyżowanie Giermków i Hetmańska. W ciągu godziny można złapać kilkudziesięciu BARANÓW!!!
tuteż (2013.10.30)

info

5  
  3
Najpierw zróbcie te ulice a potem karajcie, Nie ma co sie dziwić człowiek ma zawieźć 2 dzieci do szkoły, w dwa końce miasta i do pracy zdążyć to by musiał ze dwie godziny wcześniej wyjechać, !!!!!NAJPIERW UDROŻNIJCIE MIASTO !!!!!
(2013.10.30)

info

25  
  4
raz sierż. Paweł Manista, innym znowu sierżant manista a może ktoś przeczyta przed wklejeniem co?
purysta (2013.10.30)

info

3  
  0
No tak, POpisali sie. Najlatwiej jest karac normalnych obywateli, ktorzy ciezko pracuja na zarobione pieniedze. Szkoda tylko ze njasza milicja z osikiem na czele, nie potrafi zlikwidowac problemu na krolewieckiej POd dopalaczmi. Tam tez wlasnie codziennie zbiera sie stado nacpanych patologicznych dzieciakow, ktore sieja strach wsrod dzieci i kobiet, czesto zaczepiaja ludzi aby wyciagnac jakies pieniadz ena dopalacze. POnad to cpaja to badziewie pod przychodnia na bazynskiego. Niestety ani POlicja ani nikt z ratusza nie umie zajac sie problemem, wspolczuje ludziom mieszkajacym obok dopalaczy. A wystarczyloby zeby raz w ciagu dnia kilku policjantow podjechalo i spalowalo ta zgraje barachla. Taka codziennne chlosta zalatwilaby problem. dosc bezstresowego wychowania. tu trzeba twardej palki lac gimbusow
turban (2013.10.30)

info

7  
  4
Proszę zjechać jedno skrzyżowanie niżej również (w kierunku Brzeskiej). Tam to dopiero kierowcy się ropędzają jak jadą z górki. Im nawet późne czerwone nie przeszkadza.
(2013.10.30)

info

4  
  1
Czemu to jest "późne zielone"? W Egu nie ma zegara, który pokazuje za ile sekund zmieni się światło, więc skąd "późne zielone"? Zielone to otwarte skrzyżowanie i się jedzie. Zółte trzeba się zatrzymać - zgadzam się. Ale późne zielone??!!??
A, (2013.10.30)

info

13  
  3
Byłem za granicą (nie wymieniając kraju) gdzie "późne zielone" nie istnieje. A mianowicie zielone przed zmianą na żółte kilkukrotnie pulsuje ( podobnie jak u nas dla pieszych) oraz jest odliczany czas do zmiany światła czy to zielonego, czy też czerwonego. Wyświetlacze diodowe (poza trwałością i oszczędnością energi) dają wiele możliwości, tam pomiędzy diodami żółtymi były umieszczone białe diody, które wyświetlały pozostały czas do zmiany światła. Widząc pulsujące zielone i znając swoją odległość od skrzyżowaniwa, kierowca wie który pedał przycisnąć! Proponuję ten system wprowadzić u nas jak najszybciej!
Ramper (2013.10.30)

info

20  
  0
Cała ta akcja to wielkie bezprawie !!!! W Elblągu nie ma sygnalizatorów z "późnym zielonym", czyli zielonym migającym !!!!! A generalnie chodzi o to że wczoraj na elbląskie ulice wróciły tramwaje i władza w ten sposób próbuje zachęcić obywateli do korzystania z oferty przewozowej spółki o nazwie "Tramwaje Elbląskie". Hero.
(2013.10.30)

info

6  
  6