Z ekonomią...

11
07.07.2003
W Bibliotece Elbląskiej rozpoczęły się spotkania zatytułowane „Wakacje – z ekonomią na ty”. W wykładach i zajęciach warsztatowych bierze udział ponad 70 osób, głównie młodych.
Współorganizatorem warsztatów, obok Biblioteki Elbląskiej, jest Narodowy Bank Polski. Zainteresowanie zajęciami na temat problemów ekonomicznych przeszło oczekiwania organizatorów. Zadowolona jest także prowadząca zajęcia dr Lidia Domańska. - Nie spodziewałam się, że sprawy ekonomii wywołają tak duże zainteresowanie w czasie wakacji, kiedy młodzież powinna wypoczywać – mówi Lidia Domańska. – Oprócz młodych ludzi są także ich rodzice. Przyznam, że dla nas, wykładowców, jest to bardzo motywujące. W sumie, w lipcu i sierpniu odbędą się cztery spotkania m.in. na temat rynku pracy i polityki pieniężnej przedsiębiorczości, banku centralnego, deficytu oraz długu publicznego. Biblioteka Elbląska liczy także, że dzięki współpracy z NBP otrzyma pieniądze na zakup książek do nowopowstającego księzgozbioru ekonomicznego. Zobacz także: "Z ekonomią na ty"
AJ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Niegłupi powiedział, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wobec tego wycofuję moją poprzednią wypowiedź: "40 lat temu była "Biblioteka i gospoda", a teraz będzie "Biblioteka inkubatorem przedsiębiorczości". Czyżby bibliotekarstwo z całą kulturalną otoczką było nudne? A może brak pomysłów?" - Tak napisałam (2003-07-03) pod zajawką. - Ale już się wszystko wyjaśniło - po prostu "Polak potrafi", jak nie normalnie, to sposobem wychodzi na swoje.
szeba (2003.07.07)

info

0  
  0
Następnym projektem powinna być "Kamasutra - przykłady na żywo" to dopiero przyciągnie młodzież (i rodziców ) do biblioteki. Warunkiem uczestnictwa będzie wypożyczenie 3 książek, ale wzrosną statystyki, a nowy "dyrektor" powie: zobaczcie jaki jestem zdolny, piękny, młody... :))
ruda małpa (2003.07.08)

info

0  
  0
tak się zastanawiam, czy na tych stronach piszą sami frustraci i niezadowoleni ze wszystkiego. Myślę że dobrze się dzieje,że w końcu coś w Bibliotece się dzieje. Trochę bywalam w różnych miejscach gdzie tego typu instytucje pełnią funkkcję intelektualnych ośrodków i tak powinno być.... a może to piszą.........jeszcze bibliotekarze...................
optymistka (2003.07.08)

info

0  
  0
Szanowna optymistko! Odczep sie łaskawie od bibliotekarzy, którzy wbrew temu co się sadzi ciężko pracują za niewielkie pieniądze. Biblioteka jest jednak miejscem gdzie przychodzi się po książki, a nie posłuchać koncertów czy wykładów, tym zajmują się inne instytucje w Elblągu. Nowości książkowe są nam przede wszystkim potrzebne, a nie organizowanie "Lata z ekonomią" - bo co wypożyczy się gdy się już będzie oświecony na temat small biznesu czy analizy SWOT?
jeszcze bibliotekarka (2003.07.08)

info

0  
  0
W zeszłym roku było modne "Bursztynowe lato", w tym zaś "Lato z ekonomią". Ciekawe kiedy przyjdzie czas na jakiś festiwal? Połowa ludzi z byłego WOK-u już zajęła miejsce "niepotrzebnych i niewygodnych" w Bibliotece, więc może wkrótce pojawi się tam również Szalona Bożencia z tymi jej idiotycznymi pomysłami (i z innymi walorami). Oj, źle wróże Bibliotece... Najpierw powoli pada CKiWM, potem kolej na Biblioteke. Niestety - "jaki pan, taki kram"!
XYZ (2003.07.08)

info

0  
  0
Trudno mi zgodzić się z przedmówca, trochę znam historię WOKu, a póżniej Swiatowida i myślę że trudno odmówić zasług jego długoletniemu Dyrektorowi.Można tego Pana nie lubić ,ale to on stworzył prężnie funkcjonującą instytucję,więc ja raczej dobrze wróżę Bibliotece.
realista (2003.07.10)

info

0  
  0
Do przedmówcy. Czy pod pojęciem pręznie funkcjąnującej instytucji rozumiesz instytucję zadłużoną po uszy ?
Płocha Walercia (2003.07.10)

info

0  
  0
Płocha Walerciu,co ty wiesz o ekonomii, gdyby nie doinwestowano tej przez Ciebie bardzo nielubianej instytucji, to w jaki sposób by ona zarabiała , długi myślę można spłacić zyskami chociażby z kina . Nie wypowiadaj się na tematy tobie nieznane,lepiej idż na sloneczko
realista (2003.07.10)

info

0  
  0
Ależ ja skończyłam ekonomię, z wynikiem b. dobry, więc chyba trochę się na ekonomii znam.
Płocha Walercia (2003.07.10)

info

0  
  0
Poza tym, nie trzeba być ekonomistą, żeby wiedzieć że biblioteka publiczna to nie firma nastawiona na zyski a jej pracownicy, to nie handlowcy ani biznesmeni. Do tego powinien wystarczyć zdrowy rozsądek.
Płocha Walercia (2003.07.10)

info

0  
  0