Był mandat, chociaż znak jest mały

38
04.10.2013
Był mandat, chociaż znak jest mały
(fot. Czytelniczki)
Czy musimy przestrzegać znaków drogowych mniejszych od tych o wymiarach najczęściej spotykanych? Z taką wątpliwością zwróciła się do nas Czytelniczka, wskazując na wymiary znaków przy markecie E. Leclerc. Jest pięć wielkości znaków drogowych. Konsekwencje nieprzestrzegania małych znaków są takie same, jak w przypadku tych największych.
Czytelniczka zwróciła się do nas z następującym pytaniem:
   „Chciałabym poinformować Państwa o nurtującej mnie sprawie. Mianowicie, wyjeżdżając z E. Leclerc, zauważyłam, że policja kara kierowców za
   niedostosowanie się do znaku nakazu skrętu w prawo. Ale proszę mi wytłumaczyć, jak można się stosować do znaku, który nie ma swoich
   wymiarów? Na jakiej podstawie elbląscy policjanci wlepiają mandaty, skoro te znaki są nieważne według mnie, ze względu nie tych wymiarów, co trzeba. Do znaków, które nie mają właściwych wymiarów, zaliczają się jeszcze wszystkie znaki „ustąp pierwszeństwa”, które się znajdują na parkingu E. Leclerc.”
   To, że znaki drogowe mają różną wielkość, kierowcy raczej wiedzą, ale zwróciliśmy do Komendy Miejskiej Policji, by tę wiedzę usystematyzować. Oto odpowiedź:
   „Wszystkie znaki drogowe posesji E. Leclerc w Elblągu posiadają wymagane znaki homologacji, a więc spełniają normy określone w stosownym rozporządzeniu (sprawdzono na miejscu). Istotnym jest również, iż normy zachowania wynikające ze znaków i sygnałów drogowych obowiązują, zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt 2 ustawy „Prawo o ruchu drogowym”, również w „innych miejscach, a nie tylko na drogach publicznych, w strefach ruchu i w strefach zamieszkania.
   Niestosowanie się do norm wynikających ze znaków drogowych może być czynem zabronionym, określonym w art. 92 kodeksu wykroczeń. Do znamion strony przedmiotowej tego wykroczenia nie należy miejsce popełnienia czynu w rozumieniu drogi publicznej strefy ruchu lub zamieszkania, a więc popełnione może być wszędzie, także na placu przed sklepem E. Leclerc.”
   W Kodeksie drogowym zaś czytamy:
   „Stosuje się pięć grup wielkości znaków ostrzegawczych, nakazu, zakazu, informacyjnych oraz kierunku i miejscowości:
   1. znaki wielkie – na autostradach, umieszczane przy jezdniach głównych
   2. znaki duże – na drogach ekspresowych, umieszczane przy jezdniach głównych; na drogach dwujezdniowych poza obszarem zabudowanym oraz na drogach dwujezdniowych w obszarze zabudowanym, na których dopuszczalna prędkość jest większa niż 60 km/h
   3. znaki średnie – na łącznicach autostrad i dróg ekspresowych; na jednojezdniowych drogach krajowych i wojewódzkich; na drogach powiatowych z wyjątkiem drogowskazów tablicowych
   4. znaki małe – na drogach gminnych; drogowskazy tablicowe na drogach powiatowych
   5. znaki mini – na słupkach przeszkodowych i tablicach kierujących; na drogach w obszarze zabudowanym, gdy warunki drogowe nie pozwalają na stosowanie znaków większych lub zastosowanie większych znaków pogorszyłoby warunki widoczności pieszych na przejściu dla pieszych; na wąskich uliczkach zabytkowych miast.”
   Ustawa określa wielkość tych znaków. Np. znaki zakazu i nakazu powinny mieć następującą średnicę: znaki wielkie – 1000 mm, znaki duże – 900 mm, znaki średnie – 800 mm, znaki małe – 600 mm, znaki mini – 400 mm.
   
   
PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Policja powinna częściej karać niestosujących się do tego znaku, szczególnie w godzinach szczytu jak stoją i blokują wyjazd
(2013.10.04)

info

59  
  9
Głupie pytania kobiet, masakra jakaś!!! a jak na słupku przy remontach dróg jest mały znak nakazu jazdy po którejś stronie to co ?? nie stosować się do niego?? Znak nakazu to znak nakazu!!!!!
elblazanin_nazawsze (2013.10.04)
"Sprawdzono na miejscu" - kpina po prostu. Jakby jakąś komisja była na miejscu to od razu zauważyłaby, ze znaki te wiszą za nisko. W mieście na trawniku muszą być 2 metry. A tu tylu nie ma. Czyli jest podstawa do podważenia mandatu.
wysokisłupek (2013.10.04)

info

4  
  23
Znak wisi od roku, ale Święte Krowy nagminnie skręcają w lewo. Postawić radiowóz i karać bo inaczej przygłupów się nie nauczy.
bynio199 (2013.10.04)

info

41  
  1
Nigdy mi nie przyszło do głowy by przez wielkość znaku próbować wymigać się od mandatu.
okoniowat (2013.10.04)

info

50  
  2
Ekipa prezydenta Słoniny przyzwyczaiła elbląskich kierowców że praktycznie nie ma w Elblągu ograniczeń do wykonywania lewoskrętów i zawsze można zatamować strumień pojazdów jadących za nami aby wykonać lewoskręt. Wolność lewoskrętów jest niestety coraz bardziej uciążliwa dla jadących prosto albo jak w tym przypadku na prawo, tyle że osoby wykonujące lewoskręty nie zrezygnują lekko z tras wyuczonych przez lata na pamięć. Hero.
(2013.10.04)

info

14  
  1
Chciałabym zauważyć ze kiedyś był tam znaj normalnych rozmiarów, ale komuś przeszkadzał i go sobie zdjął. I tak mało kto do niego się stosował. Z powodzeniem policja może tam stać i kosić mandaty. Tak samo na skrzyżowaniu ul. Tysiąclecia z ul. Malborską. Tam nie jeden kierowca staje sie daltonistą. Proponuję i tam ustawić na stałe patrol.
Mami (2013.10.04)

info

10  
  0
Małej baby nalezy się nie słuchać- bo tak wynika z tego co ta kobieta wypisuje w liście do redakcji. Naprawdę, jak czyta się czasami to co napiszą kobiety to dać im tylko rower i to na 4 kółkach z gwardią ludzi wspomagających jazdę na nim, bo baby choć w domu ogarniają wszystko doskonale to za kierownicą szukają dziury w całym aby tylko swoje frustracje wyładować na kimś innym.
(2013.10.04)
Hm. .. to wielkość nie ma znaczenia? Muszę powiedzieć o tym żonie.
ghrtuhrt (2013.10.04)

info

23  
  1
To było lepiej zamiast znaku powiększyć wyjazd i zrobić 2 pasy, jeden w lewo i drugi w prawo, a nie, trzeba jechać do okoła, żeby dostać się np. na dworzec z E. Leclerc-a( bo ten drugi wjazd od Grunwaldzkiej też zawsze zapełniony), przez ten znak tyle problemów, z drugiej strony też wydawało mi się, że jest on za mały.
Antek (2013.10.04)