Zryw w końcówce nie wystarczył (piłka ręczna)

13
28.09.2013
Zryw w końcówce nie wystarczył (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska
Piłkarze ręczni KS Meble Wojcik Elbląg przegrali przed własną publicznością z Kar-Do Spójnia Gdynia 29:30. Meblarze byli bliscy obrony jednego punktu, zabrakło jednak czasu. Zobacz zdjęcia z meczu.
Pojedynek ze Spójnią miał być niejako rehabilitacją za mecz sprzed dwóch tygodni, kiedy to elblążanie zainaugurowali rozgrywki przed własną publicznością i przegrali różnica aż siedmiu goli z drużyną z Leszna. Dzisiejsze spotkanie pokazało, że gra na własnym parkiecie wcale nie jest dla naszych szczypiornistów atutem. Meblarze grali ze Spójnią wielokrotnie, znają jej słabe punkty, jednak ta wiedza nie przełożyła się na skuteczną grę. Elblążanie zagrali fatalnie w pierwszej połowie, a ich akcje wielokrotnie zatrzymywał Mateusz Zimakowski, były bramkarz naszej drużyny.
   
   Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy po 5 minutach gry prowadzili 3:0. Gdy dwuminutową karę otrzymał Damian Malandy, gdynianie zaliczyli kolejną serie celnych rzutów i w 13. minucie spotkania prowadzili 7:3. Elblążanie grali nieskutecznie w ataku, piłka albo lądowała obok bramki albo była odbijana przez bramkarza gości. Zawodnicy Spójni natomiast wyprowadzali szybkie kontrataki, nie mieli żadnych problemów z przedarciem się przez niezbyt szczelną obronę gospodarzy i po kolejnej serii ich przewaga wzrosła do dziewięciu bramek. Przerwa zarządzona na prośbę trenera Czapli na niewiele się zdała. Elblążanie popełniali mnóstwo błędów i nawet grając w przewadze tracili kolejne bramki. Po 30 minutach gry Wójcik przegrywał 10:20.
   Po zmianie stron gra była już zdecydowanie bardziej wyrównana. Elblążanie nadal mieli problemy z ustawieniem szczelnej defensywy, jednak więcej piłek lądowało w siatce rywala. W 40. minucie meczu, po czterech z rzędu bramkach Meblarzy, na tablicy świetlnej było 16:24. Przyjezdni zaczęli popełniać błędy, elblążanom udało się kilkakrotnie przejąć piłkę i przeprowadzić skuteczne kontrataki. Przewaga gdynian nadal jednak wynosiła cztery-pięć goli. Od 50 do 58. minuty gra toczyła się niemal punkt za punkt i wydawało się, że to przyjezdni zwyciężą przewagą kilku bramek. W 58. minucie, przy stanie 26:30, trener Spójni poprosił o czas. Minutowa przerwa bardziej pomogła jednak gospodarzom. Elblążanie zagrali skutecznie w obronie, a Michał Gryz zdobył dwie bramki pod rząd. Kilkanaście sekund przed końcem spotkania rzutu karnego nie wykorzystał Mirosław Ośko i było już wiadomo, że mimo szaleńczej pogoni gospodarze nie zdołają urwać punktu rywalowi. Dwie sekundy przed syreną kończącą spotkanie gola zdobył jeszcze Marcin Malewski, ustanawiając tym samym wynik na 29:30.
   
   Grzegorz Czapla (trener Wójcika) - Zaczynamy psuć swoją własną grę. Na treningach nasza gra wygląda doskonale, zawodnicy realizują założenia, a przychodzi mecz i efekt jest taki, jak widzieliśmy w pierwszej połowie. Mamy doskonałych zawodników treningowych, nie mamy natomiast takich, którzy przełożą tę  grę na mecz. Nie ma zawodnika, który zagroziłby rzutowo. Popełnialiśmy błędy zarówno w obronie 6:0 jak i 3:2:1.  W szatni powiedzieliśmy sobie, że zespół poznaje się po tym jak się podnosi. Zawodnicy zrobili wszystko, żeby odrobić straty. Żałuję tych punktów, bo z kim jak z kim, ale z Gdynią powinniśmy spokojnie wygrać.
   
   KS Meble Wójcik Elbląg – Kar-Do Spójnia Gdynia 29:30 (10:20)
   

   Wójcik: Plaszczak, Rycharski, Krawczyk – Gryz 7, Nowakowski 4, Ośko 4, Malewski 4, Kupiec 2, Olszewski 2, Bąkowski 1, Malczewski 1, Spychalski 1, Maluchnik 1, Kostrzewa 1, Malandy 1, Mazur.
   Spójnia: Zimakowski, Skowron – Gębala 8, Nowaliński 7, Dorsz 5, Wróbel 5, Bronk 3, Machniewicz 1, Borzymowski 1, Kowalski, Naus, Bielec, Serafinowicz, Pacholarz, Dziemian.
   
   Zobacz tabele wyników I ligi mężczyzn.
   
   Za tydzień elblążanie zagrają przed własną publicznością z Pomezanią Malbork.
   
Anna Dembińska

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
No i szkoda. Ale do trzech razy sztuka. Coś chyba trenerowi powinien pomóc jakiś asystent od taktyki gry. Po co trzymać 82 na skrzydle skoro on nieczuje tam gry natomiast sprawdza się na rozegraniu. Po co Spychalski na boisku skoro boi się rzucać, po co 2 siedzi na ławie skoro ma warunki na rzutka. Ta drużyna powinna się zgrać, poćwiczyć zagrywki na niektórych graczy, a nie gre w obronie, bo nie wychodzi ani atak, ani obrona. No i karne. .. Panowie - masakra. może nauczyć karnych kogoś z głębokiej ławki. To wszsyko jest proste tylko niech ktoś weżmie na siebie odpowiedzialność za niektóre decyzje. POWODZENIA w następnych grach. ..
Krytyksztuki (2013.09.28)

info

5  
  1
Niech trener więcej juniorów po sciaga! Bo w ataku to jest klapa pozdro
Czytelnik_MOBI_99179 (2013.09.29)
Racja ! Niby w mlodosci sila ale nie sciagajmy graczy z przedszkola bo sami sobie kopiemy dolki w piaskownicy. Obrona kuleje, marne zgranie a nie wspomnę o skuteczności w ataku, jesli niby jest 3 bramkarzy to jak dwom nie idzie to dac szanse trzeciemu, to samo tyczy się innych zawodnikow z pola. A ci co boja się rzucac z drugiej linii to niech się zastanowią czy nie lepiej zmienić pozycje na kolo :) boje się meczu z Malborkiem bo przy takiej grze poplyna a walka na grabki i łopatki nic nie da, wiec rada obudzcie się panowie bo gra zaczyna się od pierwszej minuty a nie od drugiej polowy ! Niestety taktyka juniorow nie działa na taktykę seniorow. Ale i tak będę kibicowal i trzymal kciuki. Forza Meble Wojcik :) !
Kaka10 (2013.09.29)
pan spiker był super dla niego nowakowski i bąkowski to ten sam zawodnik
jjjjjj (2013.09.29)

info

3  
  0
było pozbywać się fonferka? pisaem już kiedyś ze będzie się to czkawka odbijlo trenerowi. wirtuozem w ataku nie był ale da obrony ideany
kochamDarad (2013.09.29)

info

14  
  0
wow
(2013.09.29)

info

1  
  0
Zaczynam czarno to widzieć. Skoro przegrywa się U SIEBIE z potencjalnymi dostarczycielami punków to gdzie będą wygrane ?????. Drugie pytanie. Jak się to ma do szumnych zapowiedzi przedsezonowych, że tworzony jest zespół na superligę w 2016 r. Chyba Ci co tak twierdzili nie bardzo orientują się czym dysponują i jak to osiągnąć.
skądmytoznamy (2013.09.29)

info

3  
  1
No tak. .. z tymi planami to chyba taka jakby przedwyborcza obietnica. A co do spikera to chyba razem z DJ dostosowali się do gry zespołu. Chociaż myślę że na tej pozycji powinno się zatrudnić jakiegoś WODZIREJA. Taki to by i publikę pociągnął. To może cos by się działo na hali, a jakby się kibice fajnie bawili to może i zawodnicy by się dostosowali do atmosfery.
Wodzirej (2013.09.29)

info

2  
  0
sędzia tablicowy też dodał bramkę nie tej drużynie. Zdarza się. Alle połowa II połowy była naprawdę dobra.
kibic66 (2013.09.29)

info

2  
  0
Popieram kochamDarad, lepszego obrońcy od fonfra nie ma w tym zespole. Pan trener był innego zdania, a szkoda. Trochę się pan zbłażnil, panie trenerze, swoją wypowiedzią, że zawodnicy na treningach grają jak z nut i realizuja zalożenia. Na treningu nie wygrywa się meczu.
byłyzawodnik (2013.09.29)

info

6  
  1