Dlaczego w tej rzece nie można się kąpać?

22
06.08.2013
Dlaczego w tej rzece nie można się kąpać?
Ratownicy patrolują okolice rzeki Elbląg cztery razy w tygodniu (fot.AD)
Od zostawionej wędki na pomoście, przez ostrzeganie przed nadmierną prędkością płynącej łodzi, po obserwację brzegu rzeki - cały czas są w pogotowiu, każda sytuacja wzmaga ich czujność. Mają to, czego nie ma wielu z nas - wyboraźnię i umiejętność przewidywania. Ratownicy elbląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przez cały sezon patrolują okolice rzeki Elblag. Zobacz zdjęcia.
Dlaczego w tej rzece nie można się kąpać? To jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszą ratownicy elbląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy patrolują rzekę Elbląg. A oni niezmiennie odpowiadają: nie można, bo to zabronione i niebezpieczne. Niektórzy ich słuchają, inni dyskutują, zdarza się i tak, że ktoś rzuci w nich...jabłkami. Jednakże w niebezpiecznych momentach to właśnie oni są niezastąpieni - szybko i sprawnie ratują życie.
   - Generalnie bardzo rzadko słyszymy podziękowania tuż po akcji ratowniczej, ponieważ osoby te są zazwyczaj w dużym szoku. Podziękowania zdarzają się dopiero wtedy, kiedy ratowany ochłonie. Wtedy taka osoba potrafi podejść, powiedzieć "dziękuję". Chociaż dla nas ważne jest po prostu to, że ratujemy ludzkie życie - wyjaśnia Karol Drozdowski, ratownik elbląskiego WOPR-u z 7-letnim doświadczeniem. Dziś (6 sierpnia) przemierza rzekę Elbląg i patroluje jej okolice. - Po tej sytuacji, kiedy utonął 11-letni chłopiec niewiele się zmieniło, utrzymuje się pewna tendencja. Często widać kąpiących się przy moście kolejowym, są dzieci z rodzicami, bądź sama młodzież. Ci, którzy mają trochę rozsądku posłuchają nas i wyjdą z wody, są też tacy, którzy lubią dyskutować i pytać "dlaczego?", co jest zupełnie niepotrzebne, ponieważ w rzece nie można się kąpać.
   Jednym z miejsc, ma których najczęściej można spotkać kąpiących się jest dzika plaża położona niedaleko mostu kolejowego, przy ul. Dojazdowej.
   - W miejscu tym znajduje się zakręt. Po zewnętrznej stronie robi się wydma, a przy wewnętrznej jest głębia. Można wpaść, zachłysnąć się wodą, co jest bardzo niebezpieczne. Dochodzą do tego wiry wodne, które znajdują się na każdym zakręcie. Woda płynie w swoim kierunku, a prąd jest wsteczny i w momencie, kiedy wpadnie się w taki wir to może on to "ściągnąć w dół" albo "przekręcić", wtedy też łatwo o zachłyśnięcie.
   Do tej pory jeszcze nikt nie utonął, ale zdarzają się różne, często niebezpieczne sytuacje.
   - Kiedyś dostaliśmy taki sygnał, że dzieci kąpią się bez opieki na dzikiej plaży obok mostu kolejowego. Pojechaliśmy tam, okazało się, że dziewczynka rozcięła sobie całą stopę. Opatrzyliśmy ją i wezwaliśmy jej mamę, takich sytuacji jest więcej - dodaje ratowniczka Anna Kruszyńska, która dziś również pełni dyżur.
   Taka pogoda sprzyja próbom kąpieli w rzece. Jednak w miejscu, gdzie nie ma żadnego dozoru, tj. nie jest to miejsce przeznaczone do kąpieli, jest to bardzo niebezpieczne. Z jednej strony mamy szok termiczny - mocno rozgrzane ciało styka się z wodą, czego konsekwencją jest skurcz serca, dodatkowo taka osoba nie może oddychać i zaczyna się topić. Ponadto istotne jest to, że temperatura wody nie na każdej głębokości jest taka sama. [fotor] - Woda przy powierzchni może być ciepła, a głębiej jest zimna, wtedy łatwiej o szok termiczny - wyjaśnia Karol Drozdowski.
   Dodatkowym czynnikiem jest alkohol, który nie tylko osłabia organizm, opóźnia reakcje, ale i sprawia, że traci się szybko siły.
   Zdarzają się również sytuacje, że ktoś zostawi na brzegu wędkę, zazwyczaj na pomoście. Dla ratowników jest to sygnał, że być może z taką osobą coś się stało, każdą taką sytuację sprawdzają. Obserwują również kajakarzy, zwłaszcza tych najmłodszych po to, aby w razie czego służyć pomocą.
   Patrolują rzekę od mostu kolejowego aż do mostu przy trasie Unii Europejskiej, jednakże w szczególnych przypadkach mogą wypływać dalej. Swój dyżur pełnią we wtorki, piątki, soboty i niedziele, współpracują również z policją. Pełni go 25 ratowników ze specjalnymi uprawnieniami (bowiem tylko tacy mogą patrolować rzekę), ogółem w elbląskim WOPR jest 206 ratowników.
   Jak wyjaśnia Bożena Ruszkowska, dyrektor elbląskiego WOPR-u, minimalne koszty, które pozwalałaby zapewnić bezpieczeństwo każdego dnia, przez cały sezon, to ok. 35 tys. zł. Elbląski WOPR ma 18 tys. zł, pieniądze te pozyskiwane z są Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Urzędu Wojewódzkiego, Urzędu Marszałkowskiego, swoją "cegiełkę" co roku dorzuca również Urząd Miejski.
   
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ogromny szacunek i podziękowania dla WOPR-u. Ja na szczęście do tej pory nie musiałem korzystać z ich "usług", ale jest wielu, którzy zawdzięczają im życie.
kierowcabombowca (2013.08.06)

info

9  
  0
taki dekret vydal miloscivie nam panujacy soltys miasta elblaga JW. to jego wina i to bylo jego pierwsze postanowienie. wstyt pisiory
zajæc (2013.08.06)

info

5  
  1
ładna pani ratownik:). ..
facet (2013.08.06)

info

9  
  1
POZDROWIENIA z łeby:)))) super artykuł, oby tylko uświadomił kilka osób.
kama:) (2013.08.06)

info

4  
  0
'nie można, bo to zabronione. .. ' Kto zabronil i dlaczego? Jest wolnosc czy nie?
(2013.08.06)

info

4  
  8
bo jest to szlak zeglugowy, zreszta wisza znaki zakazu kapieli
Konraaad (2013.08.06)

info

7  
  2
Wszystko super ale gdzie w tym Elblągu można się kąpać basenu to długo się nie doczekamy
(2013.08.06)

info

11  
  0
06.08.2013.Napisano, że przy moście kolejowym jest kategoryczny zakaz kąpieli. Ja jestem świadkiem, kiedy to w pobliżu i zasięgu wzroku tej plaży, policjanci, którzy "patrolują" rzekę z motorówki, nie interesują się ludźmi kąpiącymi się na plaży. Z tego co zauważyłem, Panowie oglądali jakieś filmiki na tablecie czy komórce w motorówce, będąc "schowanym" w krzakach. Mało tego, ratownicy wopr strzegą również rzeki przed ludźmi którzy z nadmierną prędkością pływają po rzece na motorówce. Dzisiaj (06.08.2013) byłem również świadkiem, kiedy to Ci panowie tylko ostrzegli ludzi płynących z nadmierną prędkością łodzią motorową przed policjantami schowanymi w krzakach po czym odpłynęli, a po baaardzo szybkiej motorówce, która zawróciła w stronę bulwaru i pływających tam kajakarzach został tylko świst silnika.
wszystkowidzący (2013.08.06)
Wilk wam wybuduje baseny buhahahahahahahaaha
Kaznodzieja (2013.08.06)

info

2  
  3
zdjecie nr 4 bardzo ladne
(2013.08.06)

info

0  
  0