Uderzył, ale zabić nie chciał

38
21.05.2003
Nawet dożywocie grozi 34-letniemu elblążaninowi, który zaatakował toporem idące ulicą małżeństwo. Dziś elbląska prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut usiłowania zabójstwa. Jutro sąd zdecyduje, czy zostanie on aresztowany.
W poniedziałek około godz. 20 kobietę, która szła ulicą razem z mężem oraz znajomym zaczepiło dwóch mężczyzn. W jej obronie stanął mąż - Piotr Sz. Przegonił napastników. Jeden z nich, 34-letni Andrzej M. wrócił wtedy do domu. Wziął ciesielski topór i pobiegł za małżeństwem. Uderzył Piotra Sz. w tył głowy. Ten się zasłonił. - To prawdopodobnie uratowało mu życie - mówi Jolanta Rudzińska z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. - Z raną głowy oraz ręki trafił do szpitala. Policja zatrzymała obu napastników: Andrzeja M. oraz jego kolegę 47-letniego Piotra D. Byli pijani. Wytrzeźwieli dopiero dzisiaj i dopiero dzisiaj zostali przesłuchani. Andrzej M. przyznał się do czynu. Powiedział jednak, że nie chciał Piotra Sz. zabić. Elbląska prokuratura postawiła zarzuty na razie tylko jemu. Jednocześnie wysłała do sądu wniosek o aresztowanie mężczyzny. Zostanie on rozpatrzony jutro. Andrzej M. odpowie za usiłowanie zabójstwa. Według kodeksu karnego grozi za to nie mniej niż 8 lat więzienia, a nawet dożywocie. Zobacz także: "Napadł z siekierą"
OP

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
jest ofiara, jest sprawca, jest narzedzie zbrodni, sa swiadkowie. co tu rozpatrywac??
mg (2003.05.21)

info

0  
  0
ZA PRZYZNANIE SIĘ ANDRZEJ DOSTANIE ŁAGODNY WYROK 3 LATA W ZAWIASACH TAKIE JEST NASZE PRAWO.
KITOL (2003.05.21)

info

0  
  0
Biegli psychiatrzy sądowi oświadczą, ze Andrzejek w chwili popełniania czynu nie wiedział co robi (bo np jest alkoholikiem), zamkną w psychiatryku na jakiś czas na tzw wyleczenie z nałogu, wypuszczą i po krzyku :D
Isia (2003.05.21)

info

0  
  0
Też mam siekierę, maskę Zorro sobie powycinam i poczekam na Andrzejka... Nawet te 3 lata....
U-boot (2003.05.22)

info

0  
  0
u-boot ale ty kre_tyn jesteś , trzy lata w zawiasach ! wiesz co to oznacza ? że on w domku już po sprawie będzie wypoczywał więc po co czekać 3 lata? ty mały inteligenciku ;)
haha (2003.05.22)

info

0  
  0
powinien dostać 10 lat bo pijany kierowca jak spowoduje wypadek idzie siedzieć i myslę że czeka to też biskupa tylko że już wszyscy tak zdrowieją że 6 dni byli tylko chorzy po wypadku ale prawo mówi o 7 dniach zwolnienia a nie szpitala mam więc nadzieję że biskup usiadzie na pryczy obok Andrzeja i obaj dostaną taką samą karę , choć siekiera Andrzeja mogła lecieć co najwyżej 20km/h a samochód biskupa jednak jechał szybciej.
Piotr (2003.05.22)

info

0  
  0
Ludzie co za bzdury piszecie aż się chce śmiać dostanie pajdę i bendzie kwiczał nawet adwokat mu nie pomorze widze że nie znacie Elbląskiego Sądu
(2003.05.22)

info

0  
  0
Piotrze - poszkodowani w wypadku z naszym "szanownym" biskupem są mi znani i oświadczam Ci, że mężczyzna wyszedł ze szpitala dopiero 19 maja i do tej pory leży w łóżku w domu, bo chodzić nie może. Więc jak widzisz pobyt w szpitalu na całe szczęście przekroczył 7 dni. Natomiast dziecko ma zaburzeia równowagi i bóle głowy do tej pory. Najbardziej w tej sytuacji cieszy mnie to, ze A.Ś. będzie całe odszkodowanie musiął oddać do PZU (ponieważ jeździł po pijaku). Ciekawe tylko jak ściągną z tego biedaka :D
Isia (2003.05.22)

info

0  
  0
Uciąć łapy gnojowi, to więcej nie podniesie ręki na innych.
Mirek (2003.05.22)

info

0  
  0
czegoś tu nie rozumiem, cyt.:" Jednocześnie wysłała do sądu wniosek o aresztowanie mężczyzny. Zostanie on rozpatrzony jutro." To znaczy, że facet może dalej biegać po mieście z siekierką, aż sąd wyda nakaz aresztowania? Czy po prostu nie dopisano, że np. facet został zatrzymany w areszcie tymczasowym?
uczący się (2003.05.22)

info

0  
  0