UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Piotrze - poszkodowani w wypadku z naszym "szanownym" biskupem są mi znani i oświadczam Ci, że mężczyzna wyszedł ze szpitala dopiero 19 maja i do tej pory leży w łóżku w domu, bo chodzić nie może. Więc jak widzisz pobyt w szpitalu na całe szczęście przekroczył 7 dni. Natomiast dziecko ma zaburzeia równowagi i bóle głowy do tej pory. Najbardziej w tej sytuacji cieszy mnie to, ze A.Ś. będzie całe odszkodowanie musiął oddać do PZU (ponieważ jeździł po pijaku). Ciekawe tylko jak ściągną z tego biedaka :D
Isia