A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Znalezione wartościowe przedmioty czy pieniądze zanosi się na policję bo tam w pierwszej kolejności zgłasza się właściciel. Właścicielem nie można stać się przez "znalezienie" śmieszą mnie tacy mali ludzie, którzy niczym szczury ze znaleziskiem schowanym pod koszulą i na ugiętych nogach z prędkością 50% większą niż naturalna prędkość ich chodu, czmychają do domu rozglądając się tylko czy aby czasem nie ma w pobliżu właściciela ich skarbu. Mnie osobiście dużo więcej satysfakcji daje proste słowo dziękuję i świadomość, że ktoś miał problem, może nawet duży a już go nie ma. Może mam tak dlatego, że jestem poprostu dobrze wychowany???
A mogli pchnąć na Allegro. ..
nalerzy sie znaleznie 10%wiec jakie przywłaszczenie skoro znalezli ? nierozumiem. .. teraz jak znajde cos wartosciowego nigdy nie oddam prosty wniosek
Przywłaszczenie bo chcieli sprzedać do lombardu a nie oddać właścicielowi. Gdyby nie udali się najpierw do lombardu dostali by znaleźne. Niestety jak machina policyjna ruszy to nie ma już zmiłuj.
ten wlasciciel to kawal ch. .a, powinien miec obity ryj
Znalezione nie kradzione. Właściciel jak srasz dup* też zapominasz wytrzeć ?
Niekradzione ale przywłaszczone, gimbusie. Kumasz?
Art. 186.KC Znalazca, który uczynił zadość swoim obowiązkom, może żądać znaleźnego w wysokości jednej dziesiątej wartości rzeczy, jeżeli zgłosił swe roszczenie najpóźniej w chwili wydania rzeczy osobie uprawnionej do odbioru.
A może znalazca właśnie zgłosił żądanie wypłacenia znaleźnego pomniejszając kwotę która mu się należy z 700 złotych do 500 taki był wspaniałomyślny. Bo jak chyba wszyscy wiemy 1/10 z kwoty 7 tys. to troszkę więcej niż 500 :)
Polskie prawo to jakas parodia. Ludzie wezcie sie zmowcie i niech w ciagu calego jednego dnia wszyscy zaczna przynosic jakies pierdoly i mowic ze znalezli. Proponuje niech sie uzbiera ze 100 osob i kazda z nich zaniesie na policje dwa pustaki i powie ze znalezli. Ciekawe gdzie wtedy policja pochowa te znaleziska. Glupi ten co oddal.
Wszystko się zgadza poza jednym, osobą uprawnioną do odbioru swojej własności był właściciel a nie lombard.
Trzeba mieć słomę zamiast mózgu żeby najpierw z wywieszonym jęzorem lecieć do lombardu żeby taki sprzęt sprzedać za 500 zł zamiast oddać od razu właścicielowi i zgarnąć wyższą kwotę.
Wszyscy zapominają w komentarzach że oni chcieli to najpierw szybko sprzedać tego samego dnia, a to właśnie jest przywłaszczenie. Skoro sprzedajesz coś co nie jest twoje znaczy że to sobie przywłaszczyłeś bo próbujesz dysponować cudzą własnością.
Powołujecie się na KC a zapominacie że wg prawa nie można stać się właścicielem przedmiotu przez znalezienie. ..