Wieczory lampionów są organizowane w całej Polsce. W lutym, na przykład, widowiskowa impreza plenerowa w Tczewie zgromadziła ok. 8 tysięcy uczestników. Rekordzistą jest jednak Poznań, który tradycyjnie wypuszcza lampiony w Noc Kupały. Ilość świecących obiektów unoszących się nad Wartą w 2012 r. oszacowano na ok. 18 tys. sztuk.
Do grona „świecących” miast dołączył Elbląg. Dziś (16 marca) w niebo nad Wyspą Spichrzów poleciało ok. 3 tys. lampionów. W ten sposób nowy sezon zainaugurował Elbląski Oddział Abstrakcyjny, wspierany przez tłum mieszkańców – dużych i małych. Bardzo niecierpliwych, bo Wieczór Lampionów miał rozpocząć się o godz. 19, a pierwsze kolorowe, papierowe świetliki poszybowały kilkadziesiąt minut wcześniej.
- W ten sposób rozpoczynamy nowy sezon działań artystycznych, happeningów, działań abstrakcyjnych – wyjaśniał przed godziną 19 Kamil Zimnicki z Elbląskiego Oddziału Abstrakcyjnego. - Jesteśmy zaopatrzeni w 7,5 tys. lampionów, ludzie tłumnie się schodzą, ale dla każdego wystarczy. Koszt jednego lampionu to 4 zł i chętnych nie brakuje.
Nic dziwnego, podobno każdy lampion wypuszczony w niebo to jedno spełnione życzenie.
- Dla każdego lampion może oznaczać coś innego, każdy może puścić w niebo swoje życzenie np. prośbę o zdanie egzaminu, znalezienie pracy, o cokolwiek. I może się spełni – stwierdził z uśmiechem Kamil Zimnicki. - Ja też mam życzenie – dodał - by to wszystko się udało (śmiech).
I jak tu nie wierzyć w magię? Życzenie Kamila spełniło się „od ręki” i to nie jednej. O godzinie 20 już było wiadomo, że w niebo poleciało ok. 3 tys. lampionów.
- To sukces, jak na zaledwie tydzień promocji naszego wydarzenia – przyznał młody-abstrakcyjny.
Współorganizatorem przedsięwzięcia było m.in. Stowarzyszenie Elbląg- Europa. O oprawę muzyczną wieczoru zadbał grający reggae młody zespół
Sakin Ol.