A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Kolego, Warmińsko-Mazurski Związek nie daje ani złotówki na kluby seniorskie. Proponuję wypowiadającym się zasięgnąć najpierw wiedzy.
Związek tylko bierze. ..
Żenadą są te wypowiedzi, ,znawców piłki ręcznej ''. Dziewczyny zagrały bardzo słabą pierwszą połowę spotkania. Przecierałem oczy ze zdumienia patrząc na tablicę wyników po 15 minutach spotkania. Zawiodła psychika. Waga tego spotkania przerosła zawodniczki. Zgadzam się w pełni z oceną na gorąco po spotkaniu dokonaną przez Panią Justynę. Mamy 4 mecze do rozegrania w których trzeba szukać punktów. Jeszcze wszystko jest możliwe, pod warunkiem pełnej mobilizacji i walki do końca z tak trudnymi przeciwnikami jakich mamy w końcu rundy zasadniczej. Jeśli się nie wygrywa z Jelenią Górą to trzeba pokonać ZAGŁĘBIE !!!. Niemożliwe ? To zróbmy wszystko, żeby było możliwe. Jeżeli dziewczyny zagrają z taką determinacją jak w drugiej połowie to wynik spotkania z Zagłębiem jest sprawą otwartą.
Jest jeszcze Szczecin, Kielce, Gdynia, Lubin. .. tutaj trzeba szukać punktów inaczej się nie da. Gdyby wszystko było takie oczywiste to sport byłby jak totek - tylko na papierze :)
Był klub, była liga, było państwo, było miasto. Klub ten zdobywał medale, aż w końcu przestał istnieć. Klub ten nazywał się Start i walczył na ringu w lidze bokserskiej. Kto dziś to pamięta - ja osobiście załapałem się na końcówkę jego historii, jak również końcówkę całej ligi, której dziś nie ma, a którą pasjonaci próbują reaktywować z marnym skutkiem, bo zgodnie z zasadą rozpier. .. jest łatwo a budować trudno.
Jest w Elblągu imiennik tego Startu i gra w piłkę ręczną, też w swoim czasie zdobywał medale, ale ostatnio najprawdopodobniej przyjdzie mu się bić o utrzymanie. Dlaczego i kto jest za to odpowiedzialny. Można prosto odpowiedzieć zarząd i zawodniczki, albo jeszcze bardzie prostacko trener. Dla mnie odpowiedź nie jest tak prosta, ten klub właśnie stracił trenera, a nowego nie widać lub my kibice nic o tym nie wiemy, po za tym, że karmieni jesteśmy zapowiedziami, że szuka się nowego trenera, tak jak jesteśmy karmieni od kilku lat na początku sezonu walką o medale.
Można odpowiedzieć są słabe zawodniczki, ale ta odpowiedź nie do końca będzie prawdą. Kto te zawodniczki sprowadza, jakie mają warunki i w końcu jakie one są. Kilka lat wstecz opowiadano nam, że nie ma budżetu, że Elbląg jest biedny i nie stać nas na lepsze zawodniczki, dziś zmieniła się władza w mieście i budżet jest i to całkiem przyzwoity, więc czemu nie mogą przyjść lepsze zawodniczki. Może najpierw trzeba zadać pytanie co się stało z takimi zawodniczkami jak Ania Pałgan, która gra w Zagłębiu (kibice wtedy krzyczeli odejdźcie sami, a Anie zostawcie z nami), a podobno w Elblągu obniżyła poziom gry i rozwiązano z nią kontrakt. Dlaczego w następnym sezonie sprowadzono armię zaciężną, a zapomniano o rozegraniu, dlaczego pozwolono na wyleczenie w Starcie Justyny Domnik, a później rozwiązano z nią kontrakt (Justyna rzuciła nam 9 bramek i w każdym meczu rzuca podobną ilość dla Tczewa), winna okazała się Monika Pełka i z nią również rozwiązano kontrakt (przypomnę, że mówiliśmy w tedy, że Monika mogła grać na obronie, a nie na środku rozegrania).
). Dalej można zapytać o opiekę medyczną naszego klubu, o Edytę Szymańską która przychodząc do nas z Kielc, była bardzo dobrze zapowiadającą się juniorką, a dziś w Starcie po bardzo kontrowersyjnej kontuzji. .. kto jej kazał wtedy grać. Pytanie po co nam tyle skrzydłowych, a tak mało rozgrywających, czy może mała i młoda skrzydłowa będzie grała na rozegraniu i waliła petardy z 9 metra, czemu większość sezonu gramy środkiem, bez skrzydeł. Dalej można zadać pytanie czemu odeszła Marta Miecznikowska i jakie echo poszło za tym w Polskę. Co z Hanią Sądej i jak określić jej podejście do pracy. Tych zawodniczek i tych nazwisk przewinęło się całkiem sporo.
Czy to robił ten czy poprzedni zarząd, a może warto zapytać w ogóle o zarząd, był czas gdy w tym klubie był tylko kierownik. Ale też był czas gdy prezesem był Pan Appa i dziś pozostaje nam pytanie czy bardziej przydałoby się jego serce dla zespołu czy możliwości jakie miał ówczesny dyrektor ds organizacyjnych i finansowych Elbrewery Company. Co w klubie dalej robi wieczny kierownik, a z tego co do nas dociera to dalej zajmuje się kontraktami, czy tak ma być???
Co dalej, można zapytać o ligę o jej byt i całą dyscyplinę, ile w Elblągu jest zespołów juniorskich, ile jest ich w regionie, w województwie, co stało się z naszymi mistrzyniami Polski juniorek, ile zespołów w lidze ma domknięty budżet, jak wygląda organizacja klubów, kontakt z mediami itd itp
Co dalej Starcie - czy znajdzie się osoba, która jest mi na to pytanie odpowiedzieć, ile w Elblągu jest osób które pochwaliły dziewczyny za wygrany mecz, a ile jest teraz komentarzy które chcą rozwalić to i zrobić z Elbląga sportową pustynię. Jak naprawdę wyglądała sprawa odejścia trenera Cieplińskiego, lakoniczna notatka o odejściu nas kibiców chyba nie zadawala. Czyżby Wioleta Janeczek została zajeżdżona, czemu nie grała tak jak dawniej z Lublinem i wczoraj z Jelenią, jeżeli tak się stało to błagam nie dobijajcie jej, nie każcie grać jej jeżeli ma kontuzje i nie rozwiązujcie z nią kontraktu (tak jak to było z Pełką) czemu reszta dziewczyn boi się rzucać. Czy to wina ich samych czy klubu. Czemu nie ma wzmocnień, skoro jest budżet na to pozwalający???
Odpowiedzi na te pytania dziś nie znajdziemy. Czy są osoby które chciałyby znać odpowiedź? Czy są elblążanie i kibice którzy są gotowi nacisnąć i powalczyć o ten klub. Tworzenie Klubu Kibica jest jak syzyfowa praca, która nigdy się nie kończy. Przed każdym meczem dzwonię, zapraszam na facebooku itd. W klubie kibica pewnych osób mamy ok 20,a miasto ma 100tyś mieszkańców, więc pytam gdzie indziej można, a u nas??? Jak będą wyniki to przyjdziemy - tak odpowiadają Kibice sukcesu. Dzięki tanim karnetom jest trochę więcej ludzi na hali, ale zaangażować się w doping chce nie za wielu. Kiedyś z Klubem kibica zorganizowaliśmy spotkanie i konferencję prasową może warto to powtórzyć. Może warto poznać Start od kuchni. Był klub, była liga, było państwo, było miasto. Mam nadzieję, że nie podzielimy historii boksu w Polsce, że moja kochana drużyna i dyscyplina przetrwa ten kryzys.
Dobrze, że są jeszcze Kibice, ktorzy nie tylko wierzą, ale jeszcze myślą rozsądnie. Prosze zadać te pytania Prezesowi w obecności dziennikarzy. To jawna działalność.