Do końca miesiąca będą trwały prace związane z przebudową sygnalizacji świetlnych na ulicy Ogólnej. Na wszystkich wlotach skrzyżowań zainstalowane zostaną "zielone strzałki", które umożliwią kierowcom warunkowo skręcać w prawo.
Czyżby cos sie ruszyło w sprawie sygnalizacji w mieście ? Do tej pory przed zmianami o interpretacji sygałów decydowali z UM odpowiadajacy za ruch drogowy do póki mieszkańcy nie rozjaśnili im w ograniczonych mózgownicach co jest dobrym rozwiązaniem.
super, nie będzie niepotrzebnych przestojów. .tylko pytanie która to już raz modyfikowana jest sygnalizacja? trzeci? najpierw wprowadzono możliwość zawracania, potem czasowe wyłączenie sygnalizacji a teraz warunkowe strzałki, może po prostu nikomu nie chce się przyznać do tego, że na większości skrzyżowanek sygnalizacja po prostu jest zbędna, no ale pieniądze już do odpowiednich kieszeni poszły; ). .. ..
Ja się cieszę. Oby przy okazji nie przedobrzono jak na rogu Szymanowskiego i Moniuszki. Kto przytomny na umyśle będzie wywijał wymyślony piruet jadąc w kierunku szpitala. Przecież droga jest prosta, idzie zima. ..
Nie rozumiem, dlaczego sygnalizacja jest bardzo często na Ogólnej w ogóle wyłączona. To, co tam sie niekiedy dzieje, szczególnie w okolicach skrzyżowań(np. z Broniewskiego) woła o pomstę.
Inny temat to wyścigi motocyklowe tą ulicą, terroryzujące innych uzytkowników dróg. Ja mam w razie wypadku ponosic konsekwencje tego, że debil jadąc z zawrotną prędkością wyskoczy mi nagle przed maskę?
Krótko: 1) w całej Europie te strzałki są na stałe na kawałku blachy - wówczas, warunkowo wolne jest cały czas - jeśli jest "wolna" - jedziemy, proste, i nie czekamy na zmiłowanie światełka, mimo iż droga jest pusta, nawet w nocy. 2) Dlatego ruch kołowy na zwykłej "blaszanej" strzałce jest bardziej płynny niż na "podświetlanej". 3) Strzałka na kawałku blachy kosztuje kilka Euro, super zsynchronizowana strzałka podświetlana - 500 (!) Euro! 4) Jak wynika z p-ktu 1), stan taki wprowadza niepotrzebne zamieszanie - sam w Niemczech na skrzyżowaniu stałem na początku jak dekiel, zamiast jechać, kiedy było pusto (czekając "po polsku" na zielone światło, bo nie wiedziałem czy mogę jechać na tej namalowanej strzałce - tylko po co wówczas by ona była, gdybym nie mógł?). 5) Kto na tym do cholery zarabia, bo wiem jedno - MY za to płacimy, również za prąd i za super wyspecjalizowany personel elektryków, którzy muszą to zamontować i konserwować, zamiast jakiegoś pana Henia ze śrubokrętem i ew. puszeczką farby. Te słabo użyteczne strzałki w Polsce to bezsens i skandal. Dlaczego nei możemy zrobić, tak jak większość ludzi jeździ w Europie? Przecież to logiczne, nie? Może część budżetu obywatelskiego przeznaczyć na zmianę durnych "świetlnych" strzałek na europejskie?