37
22.08.2012

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Czesiu, źrenico oka mego, o ile w przypadku Kissingera i naszych najemników na obcych wojnach masz rację, o tyle a) o niekomentowaniu wyroków sądowych bredzisz, bo każdy kiep wie, że głupie i szkodliwe wyroki należy szeroko komentować i szybko zaskarżać, zwłaszcza w dzikim kraju nad Wisłą i b) Wojtyła nie był żadnym wielkim Polakiem, tylko twardogłowym przedstawicielem watykańskiego okupanta, dzięki któremu nasza ojczyzna jest do dziś dnia przez tych złodziei rabowana a nasze dzieci gwałcone przez funkcjonariuszy tej przestępczej hydry. Idź, szerz dobrą nowinę i nie grzesz więcej; ]
papież tygodnia (2012.08.23)

info

0  
  0
Gdybyś, co nie daj Boże trafił przed oblicze Temidy, zapomnij kolego tą definicję. I niech ręka Boska Ciebie, broni od jakiejkolwiek próby dyskusji. Albowiem w sentencji wyroku przeczytasz, że zostałeś dodatkowo skazany np. na karę grzywny za niewłaściwe zachowanie się wobec sądu. To jest obraza sądu. Od '' dyskusji '' jest adwokat.
czesiek (2012.08.23)

info

0  
  0
Czesiu, każdy głupi wyrok należy komentować publicznie, bo po to nam styropianowi złodzieje zafundowali tę słynną demokrację, nieprawdaż? Chyba przecież nie po to, żeby teraz plebsowi gęby durnym wyrokiem zatkać, nie sądzisz? Niejednokrotnie nawet w sądzie słyszysz komentarze 'Hańba!' na co bardziej kontrowersyjne orzeczenia, ale rację masz, że od formalnej dyskusji z sądem jest adwokat. Racji natomiast nie masz twierdząc, że nie należy wyroków sądowych komentować w ogóle, bo od tego właśnie mamy prasę (chciałem napisać 'wolną', ale się zreflektowałem) i instancje odwoławcze m. in. europejskie żeby szkodliwe, głupie i bezprawne wyroki niektórych tumanów w togach zwyczajnie piętnować i anulować, bo to one - a nie kontrowersyjne czy nawet chamskie opinie na internetowych forach - najbardziej szkodzą państwu i obywatelom.
papież tygodnia (2012.08.23)

info

0  
  0
Nie odnoszę się do wielkości urzędu państwa Watykan, ale zwykłej człowieczej. Przecież Papieżem, nie zostaje się o tak sobie, z rana na wieczór. Czy z soboty na niedzielę.
czesiek (2012.08.23)

info

0  
  0
Kolego Czesławie poprzednie wpisy widziałem, ,ustosunkować się'' chciałem jak to ładnie i elokwentnie ująłes do twojego. Szkoda że nie zauważyłaś. Ale jak to sam napisałeś: trudno. .. Nazwać legalistą żołnierza który na misję pożal się Boże, ,pokojową'' jedzie np dla pieniędzy? Niemało takich więc najemnik jak najbardziej na miejscu nawet, ,we własnej sprawie''. Trudno też legalistą nazwać człowieka który podbija tym sobie adrenalinę i jedzie bo lubi walkę. Broń Boże nie jestem przeciw mężczyźni lubią walczyć i jest to jeden z najsilniejszych narkotyków ale nikt nie lży na portelu żolnierzy jako takich. Nikt na mundur i orła z nas nie pluje. To naszym żołnierzom tam plują i strzelają jak do okupantów. Do negatywnych opinii poglądów na ten temat wielu ma święte prawo i żadne żałosne klony Wyszyńskiego w polskim wymiarze sprawiedliwości tego nie zmienią.
(2012.08.23)

info

0  
  0
Kolego miły, a jednak żołnierz polski jest legalistą. Jego obecność sankcjonuje ONZ. A czym się kieruje każdy człowiek, wstępując w dorosłe życie ? Potrzebą samorealizacji i spełnienia. Jak sam zauważyłeś, mężczyzna to łowca i myśliwy. Wojownik. Dziś to żołnierz jest lustrzanym odbiciem tej postaci. Najważniejsza kwestia, to sposób podejścia do wykonywanego zawodu. Przyzwoity i porządny człowiek, nawet w trudnej sytuacji potrafi się zachować przyzwoicie i godnie. Zaś wybór zawodu jest, osobistą sprawą każdego z Nas. I tylko od naszej decyzji, zależy co będziesz w życiu robił, i nikt nie ma prawa podważać Twojej decyzji. Co do pieniędzy za udział w misji, są to marne grosze, a ryzyko ogromne. I mam takie przekonanie, że większość żołnierzy kieruje się chęcią przeżycia przygody niż zarobienia. I nie bądźmy zakłamani. Chyba nie sądzisz kolego, że '' lekarze bez granic ''pracują za darmo. Zdziwiłbyś się ogromnie, znając ich wynagrodzenie. A można by coś bąknąć, a humanitaryzm to gdzie ?
czesiek (2012.08.23)

info

0  
  0
Czesiu, krynico mądrości, ale ty znowu mylisz przyczynę ze skutkiem - przecież nikt się nie kłóci, że najemnicy i zbrodniarze jadą tam sobie zapolować na ludzi (na 'dalekie polowania', jak to niedawno określił pewien wąsaty analfabeta z Pałacu), problem polega na tym, że ci bandyci i najemnicy skarżą teraz Polaków do sądu (przy pomocy prawników wynajętych przez handlarzy bronią) tylko za to, że śmiemy nazywać ich barbarzyńskie wyprawy na nasz koszt po imieniu. Zdecydowana większość Polaków myśli dziś podobnie - chwała partyzantom i na pohybel okupantom i najemnikom.
papież tygodnia (2012.08.23)

info

0  
  0