A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Joe Budowniczy puknij sie w leb. Twoj porownanie w druga strone brzmi tak, jakby doktorek wzywal cie do posprzatania mu lajna po kocie w domu bo przeciez jestes budowlancem to sie znasz. .. chlopie, zastanow sie co piszesz. ..
gravitysoldier, to jak gadanie do sciany. sa ludzie co czytaja i rozumieja realia, a sa tacy co nie potrafia wogole czytac. az dziw, ze pisac, to potrafia. .. bzdury. .. dopóki czesc spoleczenstwa bedzie glupia, to nic nie wytlumaczysz. bo pan z zawalem mysli, ze moze wszystko, a pani z zawalem mysli, ze zawal to jest tak, ze pstryk i juz, wiec jak ktos 3 dni temu nie rozpoznal, to znaczy, ze konowal. .. no litosci :)
Czy nikt nie zauważył, że część komentujących, skarżących się na pogotowie czy SOR, posiadając dostęp do internetu jest w stanie jedynie komentować, a na przykład nie jest w stanie czerpać z internetu i sprawdzić co zrobić w warunkach domowych z pękniętym żylakiem lub krwią z nosa? Jak zaopatrzyć samemu i jak udać się po pomoc? To jest właśnie nieporadność. Starcza łap do klepania o bzdurach i wylewania żółci, ale żeby sprawdzić co zrobić jak babcia kaszle, to już macie bana na google i zaraz po karetke wydzwaniacie? A telefonu wam nie zabanowali? Prostacka część społeczeństwa ma to do siebie, że jest prostacka.
Teraz o faktach: przedsiębiorca płaci miesięcznie ubezpieczenia zdrowotnego 254,55 zł, czyli rocznie niewiele ponad 3 tys zł. Liczone od średniej krajowej, więc średnio każdy pracujący Polak płaci na służbę zdrowia tyle samo, 3 tys zł rocznie. I to musi wystarczyć zarówno na opiekę zdrowotną dla pracownika płacącego składki, jak i na jego niepracujące dzieci czy rodziców. Jakich cudów za te pieniądze oczekujecie?
Ja zauważyłem, ja, ja! I jeszcze zauważyłem, że niekoniecznie piszący są prostakami. To po prostu wpływ obesranych seriali pseudomedycznych, w których gość z bólem tyłka jest traktowany jakby miał zaraz umrzeć. I roszczeniowe społeczeństwo, wychowane przed szklanym ołtarzem ekranu, zaczyna się domagać, żądać, postulować. Nie myśląc o innych. Marzę o takim systemie, jaki jest w Holandii. Tam karetka ogólna czeka na wezwania do bólu głowy czy nadciśnienia. Bo zaraz po wejściu grzecznie proszą o kartę płatniczą i wyciągają terminal. Przeciętna wizyta kosztuje 200 euro. Pomimo opłacania składek - podobnie żenujących, jak u nas. Bo jeżeli nie chce ci się w nocy obudzić rodzinnego, którego numer masz na biurku, to proszę uprzejmie - ale to kosztuje. .. I tak powinno być. A nie jak tu: rozkapryszona "autorka" czuje się pokrzywdzona koniecznością poczekania na obejrzenie guza na głowie. .. Brzmi jak skargi trzynastolatki.
Przeczytałem wszystkie komentarze i przede wszystkim stwierdzam, że wiele osób narzekających swoje żale pisali tylko i wyłącznie po przeczytaniu artykułu, bez dalszej dość długiej części komentarzy. Od jutra wezwania będzie przyjmował dyspozytor z Olsztyna. Hmm, no nie wiem, czy te cztery karetki (!) teraz będą jeździły do wszystkiego. Ratownicy odsapną, a Elblążanie może nabiorą pokory.
A autorka zanim napisze następny artykuł powinna stanąć również z "okiem obserwacyjnym" po drugiej stronie, żeby było sprawiedliwie i profesjonalnie. Wyczytałem, że takie zaproszenia otrzymała. A wszystkim zdrówka życzę.
do gravitysoldier
widać po wpisach, że jesteś niespełnionym ratownikiem medycznym. Zapisz się do PO tam potrzeba takich jak TY.
ty Soldier nie marz tylko zasuwaj do tej holandii nic tu po tobie miekka faja !!! Zbojkotujmy cała sluzbe zdrowia!!!
"I jeszcze zauważyłem, że niekoniecznie piszący są prostakami. " dwa powyższe wpisy faktycznie najwyższych lotów :)
Dżo, myślę, że autorka nie podejmie rękawicy, by opisać sprawę z drugiej strony. To by było nudne i nie wpisywałoby się w "trend" współczesnego dziennikarstwa, poza tym, uświadomiło by samej Autorce, że nie do końca ma rację, bo tematu nie zgłębiła z drugiej strony. Chyba tylko TVN Warszawa jako stacja mieli raz odwagę nakręcić felieton (jeździli z karetką S) by ukazać do czego ludzie wzywają pomoc i jak wyglądają nieprzytomni. .. (słynny nieprzytomny uciekający przed policją).