UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Ja zauważyłem, ja, ja! I jeszcze zauważyłem, że niekoniecznie piszący są prostakami. To po prostu wpływ obesranych seriali pseudomedycznych, w których gość z bólem tyłka jest traktowany jakby miał zaraz umrzeć. I roszczeniowe społeczeństwo, wychowane przed szklanym ołtarzem ekranu, zaczyna się domagać, żądać, postulować. Nie myśląc o innych. Marzę o takim systemie, jaki jest w Holandii. Tam karetka ogólna czeka na wezwania do bólu głowy czy nadciśnienia. Bo zaraz po wejściu grzecznie proszą o kartę płatniczą i wyciągają terminal. Przeciętna wizyta kosztuje 200 euro. Pomimo opłacania składek - podobnie żenujących, jak u nas. Bo jeżeli nie chce ci się w nocy obudzić rodzinnego, którego numer masz na biurku, to proszę uprzejmie - ale to kosztuje. .. I tak powinno być. A nie jak tu: rozkapryszona "autorka" czuje się pokrzywdzona koniecznością poczekania na obejrzenie guza na głowie. .. Brzmi jak skargi trzynastolatki.
gravitysoldier