W piątek wieczorem do jadącego samochodu oddano kilka strzałów. Jedna z kul trafiła 32-letniego Roberta W. Mężczyzna został przewieziony do elbląskiego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, później gdańskiej A Akademii Medycznej. Jego stan jest ciężki, wciąż nie odzyskał przytomności. Jak mówią lekarze, kula prawdopodobnie utkwiła w przedsionku serca.
Elbląska prokuratura wnioskowała do sądu, aby aresztował Bartłomieja L. na trzy miesiące. Decyzja sądu będzie znana jeszcze dzisiaj. Podejrzanemu grozi nawet osiem lat więzienia.
Wciąż nie wiadomo jednak, czy to on strzelał. Policja nie znalazła jeszcze broni.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter