55
11.01.2012

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Szkoda klubu. .. Te ostatnie zawirowania, które miały miejsce przez ostatni rok, sprawiły, że dużo czasu upłynie zanim Olimpia się oczyści z miana klubu nieprzewidywalnego, targanego aferami trenerskimi i nieprofesjonalnym prowadzeniem zespołu. Zamiast pozytywnej atmosfery mamy niezły burdel. Czasami jest tak, że jak człowiek za mocno chce to wychodzi z goła odwrotnie - tak jest w przypadku Konończuka. Uważam, że do zarządzania klubu jak i trenerki trzeba posiadać w tej dyscyplinie silną osobowość i charyzme, której brakuje obecnym działaczom. Może nazbyt nieposkromioną miał Arteniuk, ale jednak miał - potrafił kibiców zachęcić do przychodzenia na mecz (czasami zbyt podjudzając jak to miało miejsce ze Stomilem w Elblągu) może i zbytnim wazeliniarstwem, ale jednak stymulował - to samo z piłkarzami - czasami przeginał z wyzwiskami, ale efekty były. Takie to środowisko, że albo masz już renomę i cię za to szanują, albo budujesz ją w inny sposób.
OleOle (2012.01.13)

info

0  
  0
Dziwię się też, że informacyjnie strona klubu leży. Zawsze były by większe zainteresowanie, a o planach, transferach itp itd człowiek czyta na rozmaitych portalach sportowych, zamiast to wiedzieć z 1 ręki. Osoby chętne do redagowania takiej strony z pewnością by się znalazły i to nieodpłatnie. .. jeśli marketingowiec się nie wyrabia. Dziwi, że można zrobić tak dużo, tak małym kosztem, a jednak nikt w klubie nie chce tego wprowadzić w życie.
OleOle (2012.01.13)

info

0  
  0
Jak ratują klub w Opolu – Przedstawiciele zarządu trzecioligowej Odry spotkali się z władzami Opola, aby omówić koncepcję powołania do życia spółki akcyjnej. Klub myśli poważnie o przyszłości i powołanie spółki do życia wydaje się naturalnym krokiem. To trwała i ugruntowana forma, wzbudzająca więcej zaufania niż stowarzyszenie. " Regularnie spotykamy się z deklaracjami wsparcia ale spółki akcyjnej, nie stowarzyszenia – przyznaje prezes OKS Odra Opole. Spółka wzbudza większe zaufanie wśród sponsorów i myśląc o przyszłości chcemy doprowadzić do jej powołania. " W Opolu chcą ciężko pracować i ponosić odpowiedzialność jeżeli biznes nie wypali. W Elblągu nikt nie chce słyszeć ani pisać o normalnym zawodowym funkcjonowaniu sportu w naszym mieście. Działaczom „ stowarzyszeń sportowym” się nie dziwię. Doili przez 60 lat i chcą dalej doić. Dziennikarzom się dziwię. Niebawem pewnie napiszą kolejny gniot o niczym. Czerwony
(2012.01.14)

info

0  
  0
Jak na I ligę przychodzi 200 ludzi to dajmy se spokój z kopaczami. Elbląg to piłkarska wiocha i trzeba się z tym pogodzić. Łysy też nie da rady bo siana brak. Płaćmy na TVN ( ITI) to może nasz kochana Legia wypłynie na szersze wody ( jak prom z Włoch) hehe !!!
cwku,,,s (2012.01.15)

info

0  
  0
Serce i obecnosc na trybunach to zbyt mało. Zastrzyk finansowy to też nie wszystko. Tu nie ma zarzadzania, planowania, manadzera, pracowników z pojęciem, a nie kibiców, których z braku laku wzięto na etaty. Potrzebna jest decyzja i głos prezydenta miasta, a ten juz od długiego czasu milczy, ale pieniądze daje. Dla kogo? Po co? W obecnym kształcie to jest studnia bez dna i bez szans na sukcesy sportowe.
(2012.01.18)

info

0  
  0