A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Postawić Elbląg tower z 250 m wysokości, z placem widokowym na szczycie, będzie głośno ma całą Polskę, a chętnych to pójścia do restauracji na kawę na szczycie tez nie zabraknie
Aquapark na Wyspie Spichrzow, to jest to!!!
Mi od dawna marzy się przywrócenie Wyspie dawnej świetności, czyli jej historycznej, hanzeatyckiej zabudowy, a więc spichrzów. Dla malkontentów, którzy przeczytawszy pierwsze zdanie już się burzą, natychmiast precyzuję: nie chodzi mi o wierną rekonstrukcję, ani też o bezmyślny eklektyzm, który charakteryzuje większość nowych kamieniczek na Starówce. Mam tu na myśli tylko zewnętrzną formę spichrza z zachowaniem większości charakterystycznych dla dawnych czasów cech elewacji, przy czym wnętrza miałyby być już zupełnie nowoczesne. Wchodząc do takiego "starego" spichrza turysta znalazłby się w przestrzeni zagospodarowanej przez miasto i inwestorów dowolnie, może nawet zmiennie w zależności od tego, które inwestycje są aktualnie opłacalne, a które nie. Mogłyby tam być więc i domy towarowe, kawiarenki, pizzerie, sale bankietowe, sklepy z pamiątkami, instytucje kulturalne takie jak muzea czy galerie, sale wystawowe poświęcone np. miastu, wikingom, żegludze, Hanzie, pierkarczykowi, wszystko jedno. Byłby to po prostu budynki posiadające po prostu gotową liczbę pomieszczeń użytkowych przeznaczonych na wynajem, w których wykorzystanie mogliby angażować się różni inwestorzy z różnymi pomysłami, nie tylko jeden i basta, a wszystko to scaliłoby po prostu ich umieszczenie w historyzujących "spichrzach".
Produkt turystyczny temu miastu jest bardzo i pilnie potrzebny. Ale wracając do tematu galerii handlowej, można wybudować przecież galerię w kształcie spichlerzy, a resztę sporego terenu (bo wyspa to nie tylko plac cyrkowy) wykorzystać na produkt turystyczny.
Piękny, ogromny stylowy, trochę w stylu dawnych spichlerzy na zewnątrz, a wewnątrz unowocześniony z ruchomymi schodami Dom Handlowy - Galeria, a na dole restauracja z bardzo dużą salą z kominkiem, obok duży basen- pływalnia w którym mogą odbywać się nawet zawody pływackie !!!!
Wszystko w jednym proponuję i z wielkim rozmachem budowla !!!!!
Popieram ideę by na Wyspie było miejsce dla wielu inwestorów, ale mimo, że rozumiem ideę zewnętrznej restauracji to spichlerze ładne nie są ani atrakcyjne. Można jeden taki postawić ale nie więcej bo zrobi się "blokowisko" Poza tym należałoby się zdecydować na styl. Wg mnie trzymanie się klimatów XVI/XVII na Wsypie powinno być dobre. Karczmy, tawerny, sklepiki, wąskie uliczki w pewnej części, brukowana kamieniem ulica, kawiarnie, restauracje w klimacie Hanzy. W innej część taki labirynt z zywopłotu, z zatokami do posiedzenia w ciszy. Ale to nie przejdzie jak nie bedzie innych magnesów przyciągających ludzi do miasta. Bo kto bedzie przyjeżdżał jeśli w ofercie bedzie miał tylko restauracje, bary i sklepy. Musi być jakiś "koń pociągowy". Np Sztokholm ma kilka takich "bajerów" wg mnie: Tom Tits Experiment - miejsce gdzie namacalnie doświadcza się zjawisk z pogranicza fizyki, psychologii, biologii i chemii; Kino Imax o powierzchni chyba 1000m2; Muzeum Vasa- XVI wieczny okręt Wazów wydobyty z morza stoi w środku a dookoła wybudowano ściany i jest tam kilkupiętrowe muzeum dotyczące okrętu; Wesołe miasteczko z najwyższym w Europie słupem do swobodnego spadania, pokazami iluzjonistów, domem strchu i luster itp; muzeum histoii naturalnej - z replikami naturalnej wielkosci mamutów, szkieletami dinozaurów itp. To przyciąga turystę, któy dopiero przy okazji zagląda do restauracji i kawiarni. Taka jest wg mnie kolejność a nie odwrotnie.
PS. No i mają też basen olimpijski-kompleks, gdzie mniejsze plywalnie sa polaczone nawet z plywalnia poza budynkiem-można sobie przepłynąć pod wodą na zewnątrz.
Wg mnie turystów powinno przyciągać coś atrakcyjnego tzn. powinno zawierać w sobie imprezy. Czy to organizowane w lokalach czy to organizowane przez instytucje (np. festyn chleba). Z tym, że mniejsze imprezy mogą być organizowane z większą częstotliwością np. w takiej tawernie: dzien/wieczór/noc "piratów", "muszkieterów", "szlachcica", "wikinga", "rycerza", "rzymianina", "druida" -zestaw na 7 dni w tygodniu z zabawami, grami, pojedynkami, pokazami itp. Bo czy nie byłoby atrakcją siedzieć w tawernie, gdzie chodzą sobie np. muszkieterzy, siedzieć, coś tam zajadać, a tu ni stąd ni zowąd dwóch zaczyna się kłócić i zaczynają pojedy ek szermierski? Można też otworzyć szkołę szermierki różną bronią: szablą, mieczem, rapierem. ..
Wracając do "specjalnych" pomysłów, chętnie widziałabym też gdzieś rekonstrukcję lub jakąś inną atrakcyjną formę turystycznie formę nawiązującą do naszego osławionego "Smoka", pierwszego okrętu wojennego w Rzeczpospolitej, który został zbudowany właśnie w Elblągu. Dla tych, co nie znają: http://pl.wikipedia.org/wiki/Smok_%28okr%C4%99t%29
Dużo robi się szumu wokół średniowiecza i krzyżaków, zapominając, że Złotym Wiekiem Elbląga był wiek XVI pod panowaniem polskich królów obfitujący w różne ciekawe motywy warte nawiązania w promocji miasta.
Co do tego, że formy spichrzów nie są wizualnie atrakcyjne i tworzą "blokowisko" nie mogę się zgodzić. Wystarczy przejrzeć stare ryciny i wczesne fotografie, by uchwycić ten niepowtarzalny klimat.
No jeszcze tak a propos z przymrużeniem oka ;) http://get-2.wpapi.wp.pl/?a=61764502&f=strefa/photos/63520078/source/1275233794.jpg