UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Mi od dawna marzy się przywrócenie Wyspie dawnej świetności, czyli jej historycznej, hanzeatyckiej zabudowy, a więc spichrzów. Dla malkontentów, którzy przeczytawszy pierwsze zdanie już się burzą, natychmiast precyzuję: nie chodzi mi o wierną rekonstrukcję, ani też o bezmyślny eklektyzm, który charakteryzuje większość nowych kamieniczek na Starówce. Mam tu na myśli tylko zewnętrzną formę spichrza z zachowaniem większości charakterystycznych dla dawnych czasów cech elewacji, przy czym wnętrza miałyby być już zupełnie nowoczesne. Wchodząc do takiego "starego" spichrza turysta znalazłby się w przestrzeni zagospodarowanej przez miasto i inwestorów dowolnie, może nawet zmiennie w zależności od tego, które inwestycje są aktualnie opłacalne, a które nie. Mogłyby tam być więc i domy towarowe, kawiarenki, pizzerie, sale bankietowe, sklepy z pamiątkami, instytucje kulturalne takie jak muzea czy galerie, sale wystawowe poświęcone np. miastu, wikingom, żegludze, Hanzie, pierkarczykowi, wszystko jedno. Byłby to po prostu budynki posiadające po prostu gotową liczbę pomieszczeń użytkowych przeznaczonych na wynajem, w których wykorzystanie mogliby angażować się różni inwestorzy z różnymi pomysłami, nie tylko jeden i basta, a wszystko to scaliłoby po prostu ich umieszczenie w historyzujących "spichrzach".

Bramka

Anuluj