A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
karać rowerzystów z migającymi lampkami z przodu i z tyłu
smiech mnie ogarnia zawsze wtedy gdy mowi sie o sciezkach rowerowych w elblagu. Tak naprawde to zwykle chodniki i lepiej jezdzic po ulicy
od dyskusji o trasach rowerowych to mnie boki bolą a że kiedyś nieopatrznie dla miasta popełniłem dość sporą dokumentacje (do której ścieżkę pokazuję) zwolnijcie mnie z niej bo w tym co napisałem jest aż nadto tez na ten temat. Jednak jak je wygłaszałem i przedstawiałem patrzono na mnie tak niezbyt wyszukanym wzrokiem i robiono kółka wokół głowy że dawno to sobie odpuściłem i tak uprawiając dwa kółka co roku po tym gdzie się da - a da się dużo ino nie w mieście bo to grozi kalectwem
Aborygenie twoja dokumentacja dotyczy turystycznego wykorzystania rowerów. Mi natomiast chodzi o funkcje typowo transportowe. Jeśli mówisz, że mają powstawac nowe drogi rowerowe w jezdni to proszę podaj konkretny przykład GDZIE miasto powinno utworzyć taką drogę. Z tego co wiem to planowana jest Al. Grunwaldzka bo tylko tam jest na to możliwość
Przyznam, że nie jest mi znane pojęcie turystycznego wykorzystania rowerów - dla mnie to środek transportu i przemieszczania. Co do szczegółów to widzę rowerzysto, że nawet początka tekstu nie uszczknąłeś nie mówiąc o wnioskach i podsumowaniach. Ludzie zacznijcie od tego, że każda droga musi mieć początek i koniec i oczywiście gdzieś zmierzać i coś obsługiwać, bo jak na razie te wszystkie pseudo dróżki to labirynt i groch z kapustą. A gdzie to powiedziane, że trasy rowerowe maja być prowadzone wzdłuż głównych dróg kołowych i ulic????? A może by tak pomyśleć o wykorzystaniu nieistniejącego już szlaku kolejowego przez miasto ?????
Warto żeby krytyka stanu istniejącego (jak również planów na przyszłość) była zawsze konstruktywna. Bezproduktywnym marudzeniem można tylko utrudnić dalszą dyskusję. Na pewno w Elblągu sytuacja rowerzystów nie jest idealna, ale - powiedzmy to sobie szczerze - jest lepiej niż wielu innych polskim miastach, zwłaszcza tych największych, gdzie ruch samochodowy zawłaszczył już znacznie większe przestrzenie i dojazd rowerem z przedmieść do centrum jest prawie samobójstwem. Dla przykładu - jazda rowerem po centralnych dzielnicach Poznania jest ZNACZNIE trudniejsza - mniej ścieżek rowerowych, większy ruch samochodów, dużo "kocich łbów" w okolicach Starówki, itp. Tymczasem w Elblągu można w miarę sprawnie przejechać rowerem miasto wzdłuż i wszerz - a teraz trzeba tę sieć ścieżek zagęszczać i rozszerzać.
Aborygenie czytałem twoje opracowanie jakiś czas temu. Z tego co pamiętam to chodziło tam o Elbląk i okolice. Skupiłeś się na wypunktowaniu tras, nazwałbym je kraznowaczymi czyli turystycznymi. Chodzi mi o kokretną MAPĘ obecnego stanu dróg rowerowych w Elblągu i ze wszelkimi pomysłami jak tą sieć rozbudować.
Oczywiście jestem w stanie taką mapę koncepcyjna stworzyć - ino musimy wiedzieć co ta droga ma obsługiwać, jak ma być powiązana z trasami przelotowymi i co ma ze sobą komunikować uczestnicząc też w roli miejscowego środka komunikowania. Jak myślicie komu zadać te pytania, kto na nie odpowie???? Bo po konkretyzacji tak istotnych kwestii, dalsze prace koncepcyjne to już pryszcz.
Dziwię się, że ruch w Elblągu ma niby wzrosnąć tylko 15% w 10 latach! - Popatrzcie sobie ludzie na jakiekolwiek miasto na Zachodzie, nawet w "zindustrializowanych" Niemczech (nie mówiąc o Holandii, Belgii, Skandynawii -nawet zimą. .. ) - biorąc pod uwagę ciągle rosnące ceny paliwa (w tym roku za ropę dojdzie spokojnie powyżej 6 zł/litr) + rosnącą świadomość a'propos ekologii, zdrowego trybu życia + zrzucania coraz częstszej nadwagi, walki z wieńcówką; ) do tego malejące relatywnie ceny rowerów w stosunku do cen utrzymania samochodów. Wydaje mi się, że trend będzie wyższy. Jako rowerzysta z roku na rok gołym okiem widzę, że ludzi na rowerach przybywa co sezon. Jeśli chodzi o plan ścieżek, to możeby zrobić przy jakiejś większej imprezie jakieś "forum rowerowe", w Gdańsku była (jest?) np. Gdańska Jihad Rowerowa, Masa Krytyczna, która aktywnie zajmowała się tą tematyką. Jako jedyną, uniwersalną, wiecznie aktualną sugestię w naszym mieście rzekłbym: 1) ścieżki bez polbruku 2) likwidacja schodów gdzie to tylko możliwe (ważne również dla matek/tatusiów z wózkami!!) 3) pilnowanie (i poprawianie z lat poprzednich) przepisowych niskich wysokości krawężników przy "zebrach", wjazdach na chodniki.
He, he, a co wy tu sie tak podniecacie nowymi drogami rowerowymi. Panie Kamm, panie Aborygen, prosze zajrzec na strone- gospodarka, na artykul " prom w Kepinach zbyt drogi". I co tu wiecej komentowac. Pan Murdzia wam pokazuje ktoredy droga w temacie DROGI ROWEROWE, ICH PRZYSZLOSC I ROZWOJ. buhahaha.