A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Racja, że w Skandynawii jest zupełnie inaczej, jednak muszę przyznać, że imo wcale nie jest lepiej, bo tam jest zdecydowane przegięcie w drugą stronę. Ludzie ładują sie pod koła i nie patrzą, a kierowcy muszą każdego przepuszczać co zdecydowanie utrudnia i tak masakrycznie wolny ruch samochodów. Oczywiście oni są tam do tego przyzwyczajeni, ale np. mi dużo bardziej odpowiada nasz system. Bo nie popada w skrajności- ani w jedną stronę jak na północy, ani w drugą jak na wschodzie.
Scena z "Krzyżaków"-na leśnej drodze okaleczonego Juranda spotkali polscy wojowie. Pytają kto go tak okaleczył, Jurand odpowieda kreśląc znak krzyża. Wojowie mówią chcąc usłyszeć potwierdzenie. .. krzyżacy?Jurand kręci przecząco głową i na piasku pisze kojem. .. .. pogotowie ratunkowe. Teraz już wiecie dlaczego nie chcił wsiąść do karetki !
Svenson - ja bym poszedł dalej po przejściu przez ulicę kierowca powinien dostać od pieszego pisemną zgodę na dalszą jazdę. Chłopie zobacz co zrobił Norweg, miesiąc temu porwali w świetle prawa polską dziewczynkę. Skandynawia to chów wsobny - sprawdź "degeneracja"
Wiele razy jadąc samochodem wieczorem zbliżałem się do przejścia dla pieszych z naprzeciwka tez jechał samochód a na pasachał był pieszy ubrany na czarno. Przez jego ciemny strój i oślepiające światła samochodu z naprzeciwka w ostatnim momencie spostrzegłem pieszego. Cieżka sprawa w takich sytuacjach. Niech piesi też pamiętają że oni widzą samochód z daleka bo ma właczone światła a kierowca niekoniecznie może widzieć pieszego.
Po pierwsze, kierowca nie powinien zostać ukarany mandatem a pouczony, ja bym nie przyjął mandatu - pijany pieszy - i nie ma nic do rzeczy że prawidłowo przechodził - podobna sytuacja z pijanym kierowcą niegroźna stłuczka trzeźwy wjechał w pijanego - kto winny?? Po drugie skoro kierowca zbliża się do przejścia i "coś" go oślepia to powinien zwolnić a jak trzeba to nawet stanąć by widzieć co się dzieje na tym przejściu by być pewnym że nikogo tam nie ma, bo raczej nie oślepili go tak że przejścia nie widział. Ja osobiście nawet jak za miastem jadę to zwalniam jak nie jestem pewny czy kogoś nie ma na poboczu - a jak mam wątpliwości to na chwilę długie zapalam, wolę troszkę oślepić tego z przeciwka ale mam pewność że pieszego nie ma.
Nie wiem, skąd ta wiadomość o Norwegu? Chyba jakaś wyssana z palca. .. Swoją drogą: w Norwegii można przejść przez ulicę w dozwolonym miejscu z zamkniętymi oczami. Nie ma obawy, kiedy dziecko jedzie rowerem do szkoły, bo masz 100% pewność, że żaden debil nie potrąci ci dziecka, mało tego: nigdy jeszcze nie widziałam pijanego na ulicy czy w sklepie!!! Jakby zobaczyli, że piłeś i wsiadasz do samochodu, to by powiedzieli na policji, że wiedzą że tak robisz. To jest normalne społeczeństwo, odpowiedzialne, świadome, Bez dwóch słów: to kierowca ma uważać, bo pieszy nie ma pancerza i w "spotkaniu" z samochodem nie ma najmniejszych szans.
"podobna sytuacja z pijanym kierowcą niegroźna stłuczka trzeźwy wjechał w pijanego - kto winny??"
Oczywiście, że kolizji winny trzeźwy co wjechał. A, że pijany przy okazji dostanie za to, że był pijany i pewnie będzie to dotkliwsza kara niż dla trzeźwego za spowodowanie stłuczki to co innego.
"a jak mam wątpliwości to na chwilę długie zapalam, wolę troszkę oślepić tego z przeciwka ale mam pewność że pieszego nie ma. "
To życzę, żeby ktoś takim błyskiem w nieodpowiedniej chwili kiedyś Ciebie przekonał, że to bardzo niebezpieczne i samolubne rozwiązanie. Oczywiście nie życzę, żebyś tak 'przez moment oślepiony' zgarnął właśnie jakiegoś pieszego, ale zahaczyć pobocze i trochę powalczyć żeby nie władować się w drzewo, czy zebrać jakiś większy kamień czy dziurę to by się przydało, tak w celach edukacyjnych. Mrugaj sobie długimi do woli, ale jak nikogo z naprzeciwka nie oślepiasz.
zabrac gnojowi prawo jazdy bo nastepnym razem kogos zabije
Od kierowców wymaga się jeżdżenia na światlach cały dzień, ale miasto zapala lampy długo po zapadnięciu ciemności.
Jeżdżę już długo i nikogo nie zabiłem ani nikt nie wjechał w drzewo ani w pieszego - więc to raczej jest bezpieczne ja na drodze jestem widoczny jeśli poruszam się po zmroku mam odblaski a na trasie jak coś się dzieje mam awaryjne i kamizelkę odblaskową z której korzystam. I pijany kontra trzeźwy zawsze pijany ponosi odpowiedzialność - przynajmniej z tego co ja słyszałem trzeźwy się wytłumaczy. I gnój to Ci wystaje z butów.