A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Szkoda, że to dotyczy tylko średnio zamożnych i biednych, bo w przeciwnym razie nasi radni z p. prezydentem daliby na pewno dużo więcej. Warto zrobić taką zbiórkę wśród naszych rządzących, to by dopiero biedni mieli święta, ale to tylko mrzonka.
Coś Ty. To przecież. .. rządzący i radni są. .. biedni, im sę należy. Prawdziwej biedocie tylko ochłapy "z pańskiego stołu ", a radnym szynki, balerony. .. i inne frykasy.
Tych, co psioczą na Polskę informuję, że Banki Żywności i zbiórki żywności wymyślono w najbogatszych krajach Europy a my te dobre praktyki wprowadziliśmy u siebie i korzystamy z ich doświadczeń. Nasze Banki Żywności poprzez Federację Polskich Banków Żywności są członkami federacji europejskiej - stąd nasz udział w programie unijnej pomocy żywnościowej. Koledzy, którzy wizytują Banki Żywności we Francji, czy Holandii z zazdrością opowiadają, jak wiele żywności tam się zbiera na rzecz potrzebujących. Wynika to stąd, że w tych bogatych krajach wysoko się ceni darczyńców i są odpowiednie przepisy, które pozwalają sieciom handlowym oddawać nie sprzedaną żywność.
Nasza Federacja też walczy o odpowiednią zmianę przepisów o Vat, niestety jak dotąd bezskutecznie. To też jest odpowiedź w sprawie marnowania żywności w supermarketach - tylko producenci zwolnieni są z podatku Vat od darowizn żywności.
Dodam jeszcze, że dzialalność Banków Żywności ma dwa związane ze sobą cele: łagodzenie problemu głodu i niedożywienia oraz zapobiegania marnotrawstwu żywności.
Podzielenie się ze współobywatelami, którym powodzi się gorzej - to wyraz solidarności społecznej. Fortuna kołem się toczy, nigdy nie wiadomo, co przyniesie nam jutro. Natomiast wiadomo, że każde wyświadczone dobro prędzej czy później do nas wróci. Zapraszam do udziału w zbiórce.
(Do Pani Teresy Bocheńskiej)
Pani Tereso, jestem jedną z wolontariuszy, brałam udział w akcji w E. Leclerc'u w godzinach 9.00 - 12.00 i powiem szczerze, że ludzie biorąc ulotki i pytając się o tę akcję chcieli być po prostu mili. Co prawda - uzbieraliśmy dwa pełne wózki, ale to i tak mało w porównaniu z ilością osób, które wyrażały "chęć" do wzięcia udziału w akcji.
Kiedy ktoś wrzucał mąkę lub nawet jakąkolwiek konserwę do wózka, byłam na prawdę szczęśliwa, że biorę w tym udział. Nie z tego powodu, że nie było lekcji, ale po prostu cieszyłam się, że mogłam jakoś pomóc, chociażby tymi słowami: "Dzień dobry, zapraszamy do wzięcia udziału w zbiórce żywności, będziemy wdzięczni za pomoc".
Tak, jestem dość młoda, jestem w pierwszej gimnazjum, ale to naprawdę wspaniałe uczucie.
(Do reszty)
Zamiast narzekać na to, że ktoś prosi o pomoc, niech sam pomoże.
Gdybyście Wy byli w potrzebie takiej, jak osoby, do których powędrują te paczki, oczekiwalibyście pomocy ze strony Banku Żywności. Nie wszyscy, ale większość. Cieszyliby się Państwo za te paczki, dzięki którym chociaż święta nie byłyby marne. Więc pomagajmy, bo naprawdę warto.