UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
(Do Pani Teresy Bocheńskiej) Pani Tereso, jestem jedną z wolontariuszy, brałam udział w akcji w E. Leclerc'u w godzinach 9.00 - 12.00 i powiem szczerze, że ludzie biorąc ulotki i pytając się o tę akcję chcieli być po prostu mili. Co prawda - uzbieraliśmy dwa pełne wózki, ale to i tak mało w porównaniu z ilością osób, które wyrażały "chęć" do wzięcia udziału w akcji. Kiedy ktoś wrzucał mąkę lub nawet jakąkolwiek konserwę do wózka, byłam na prawdę szczęśliwa, że biorę w tym udział. Nie z tego powodu, że nie było lekcji, ale po prostu cieszyłam się, że mogłam jakoś pomóc, chociażby tymi słowami: "Dzień dobry, zapraszamy do wzięcia udziału w zbiórce żywności, będziemy wdzięczni za pomoc". Tak, jestem dość młoda, jestem w pierwszej gimnazjum, ale to naprawdę wspaniałe uczucie. (Do reszty) Zamiast narzekać na to, że ktoś prosi o pomoc, niech sam pomoże. Gdybyście Wy byli w potrzebie takiej, jak osoby, do których powędrują te paczki, oczekiwalibyście pomocy ze strony Banku Żywności. Nie wszyscy, ale większość. Cieszyliby się Państwo za te paczki, dzięki którym chociaż święta nie byłyby marne. Więc pomagajmy, bo naprawdę warto.
Wolontariuszka E. Leclerc