A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Pan Prezes napisał o zasadzie: nie bo nie. Inni stosują zasadę: tak bo tak. Jedni protestują a inni wszystko robią, żeby wiatraki postawić. Ludzie powiadają, że przygotowania do inwestycji są prowadzone w konspiracji, konsultacje społeczne pozorowane. Zmiany miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego często robione pod konkretnego inwestora wiatrowego i przez niego finansowane. Do gry – na tyle, na ile mogą – usiłują się włączyć władze województw. Marszałkowie zlecają wykonanie opracowań, które pokazują, gdzie dobrze wieje. Ogólnie to jednak dziwnie to wygląda. Na tyle dziwnie, że w tych dziwnościach poważny problem dostrzega zajmująca się korupcją w rządzie Donalda Tuska Pani minister Julia Pitera. O co w tym wszystkim chodzi ? Na pewno o zdrowie ludzi i rozwój polskiej energetyki. Czerwony
Ciekawostek w temacie farm wiatrowych jest sporo. Np. po zainstalowaniu 60 wież po 2 MW plus 8 mniejszych. zanikał sygnał TV. Gmina Margonin z wiatraków gdzie je instalowano ma rocznie około 2 mln zł a mieszkańcy nie mogli oglądać „ M jak miłość” i „ Klanu” „ Plebani” i innych programów. Na szczęście inwestor okazał się wporzo i zakupił anteny satelitarne dla 200 rodzin plus najniższy abonament. Kolejnych kilkadziesiąt rodzin otrzyma anteny lada moment. W temacie oddziaływania farm na środowisko tylko debile mogą mieć jednoznaczne oceny. Czerwony
spokojnie, wiatraki i tak beda. .. i nie bedzie przeszkoda ani rejtan ani radni nieporadni
panie waliński postawcie biogazownie w gronowie to będzie oddzwięk gronowa a 600tys to wasz podatek od budowli 2% ? czyli kawłka słupa bez urządzeń gondoli, generatora he he.
Drodzy czytelnicy !!!
Celem pracy komisji d/s wiatraków była analiza nie tylko pod kątem ekonomicznym, ale również społecznym, zdrowotnym i krajobrazowo-przestrzennym. Jako radny zauważyłem problem którym należy się zająć. Myślę że każdy z nas jest za odnawialnymi źródłami energi, ale oczywiście nie za wszelką cenę W kontekście finansowym nie wspomniał Pan o zmniejszeniu subwencji wyrównawczej dla Gminy o ok. 400 tyś, czyli sam dochód wzrósł by tylko o 100 tyś. Zakaz jakiejkolwiek zabudowy w promieniu min. 500 metrów od wiatraka też wskazuje na ograniczone możliwości z tytułu powstania nowych siedlisk ludzkich bądź nowych gałęzi przemysłu. Naruszenie interesu osób trzecich jest następną istotną kwestią którą należy podkreślić. Oddziaływanie fal infradźwięków (niesłyszalnych dla ucha ludzkiego) oraz tych słyszalnych budzi wiele kontrowersji. W naszym kraju nie przeprowadzono jeszcze szczegółowych badań w tym kierunku, dlatego posiłkowaliśmy sie opracowaniami zagranicznymi (z USA, Kanady oraz krajów Europy).
Rzeka Nogat jest rodzynkiem naszej gminy, w pobliżu której można a nawet należy budować bazę agro-turystyczną. To, że tego nie zrobiliśmy do tej pory, nie znaczy że tego nie zrobimy jako Gmina w ciągu najbliższych 30 lat, bo tyle czasu wiatraki miały u nas stać. Na zakończenie pragnę napisać, że zdaję sobie sprawę z sytuacji finansowej naszej gminy, dlatego następnym moim działaniem będzie powołanie Komisji Celowej do rozwoju infrastruktury i przedsiębiorczości w Gminie Gronowo Elbląskie. Liczę na to, że również zostanie pozytywnie zaopiniowana przez moje koleżanki i kolegów z Rady.
Z poważaniem Kamil Józefowski
Panie Prezesie Waliński, dlaczego nie napisał Pan o błogosławionym wpływie farm wiatrowych na leczenie bezpłodności, o czym zapewnialiście publicznie na zebraniu w Jegłowniku? Dziwi też skąd Pan bierze te bzdury o np. kurach, które rzekomo przez wiatraki nie znoszą jajek? My nawet nie bylibyśmy w stanie wymyślić takiej bzdury? Ma Pan niezłą fantazję przypisując ludziom słowa, których nigdy nie powiedzieli. Ale rzecz wiadoma - w takiej pracy trzeba umieć nieźle bajdurzyć, aby ludzie uwierzyli w bajki o cudownym życiu wśród wiatraków i co ważniejsze - o fortunie, jaka rzekomo czeka gminę. A dobrze wiemy, że z tych Pańskich 600 tys. zł rocznie w kasie gminy zostanie zaledwie dobre 100tys. (skarbnik gminy Gronowo Elbl. to potwierdził dla komisji wiatrakowej). Taka kasa nie wystarczy nawet na roczną pensję dla wójta, a co dopiero na odszkodowania dla mieszkańców, którzy nie dość, że będą żyli w notorycznym hałasie, to jeszcze ich domy, działki i gospodarstwa stracą na wartości. Dlaczego nie poda Pan do publicznej wiadomości, że zamierza Pan najzwyczajniej okraść mieszkańców nie tylko z pięknego krajobrazu, ale nade wszystko z wartości ciężką pracą zdobytego majątku. Nie walczył by Pan w tak prymitywny sposób poniżając innych ludzi, gdyby tak bardzo nie zależało Panu na ogromnym zysku
radny Mirosław Januszaniec
ten kulawy badeński juz raz kostusze z pod kosy uciekł a następny to się nie uda śpi na miodzie to mu cene energi nie zagraza w dupie mu się przewraca za dużo kasy wpływa to wybory mu nie pasują to wiatraki pszczoły wystraszą a niedługo tory na karczowiskach będą mu przeszkadzać
Gronowo to naprawdę bida aż piszczy. Każdego inwestora powinni po rękach całować. Jak może trzech panów, którzy wszystko bojkotują te bidę jeszcze pogłębiać. Oj, bo wywiozą was na taczkach. i to juz niedługo, Ludzka cierpliwość jest ograniczona. A chłopi pamiętliwi.
Dlaczego ta firma tak bardzo próbuje przeforsować swoją inwestycję? - skoro mieszkańcy nie chcą, to chyba jasne, po co ich uszczęśliwiać na siłę. Czy to firma polska, czy tylko oddział jakiejś zagranicznej? Niech budują swoje wiatraki na jakichś nieużytkach a nie na najbardziej żyznej ziemi w Polsce. To co, będą wiatraki stały a żywność będziemy kupować za granicą? Tyle jest ugorów w Polsce, gdzie nikomu nie będzie przeszkadzał hałas, infradźwięki itp.