A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Tu nie ma co się śmiać i krytykować artykułu :/ Wózki jak wózki, ale koszyki w niektórych sklepach są strasznie brudne :/ I jak tutaj wsadzić jakieś produkty, gdy koszyk jest umorusany po samą rączkę? :/
Nie wierzę, że tak durny artykuł w ogóle się ukazał. Nie wierzę w to co czytam od kilku minut w komentarzach. Takie podejście, tyle goryczy i nienawiści do innych może być tylko w Polsce, żeby nie powiedzieć tylko w Elblągu. Tylu nietolerancyjnych kre. tynów w jednym miejscu już dawno nie widziałem. Brak słów po prostu. Czepiacie się dzieci siedzących w wózkach sklepowych. Ale to, że wózek stoi 24h na zewnątrz marketów, obsry. wany przez ptaki, obsikiwany przez kundle i koty już Wam nie przeszkadza. To, że często bezdomni, którzy nie grzeszą czystościa i higieną, przestawiają i odprowadzają te wózki też Wam nie przeszkadza. Znaczna większość dzieci przewożonych w wózkach jest czysta i zadbana. Wolę żeby taki maluch jechał sobie w wózku, niż ganiał po sklepie przeszkadzając i wpadając wszystkim pod nogi. Mówicie o wychowaniu. .Zgadzam się, że wychowywanie bezstresowe nie ma sensu bytu, ale energia dziecka jest tak duża, że nie ma siły, żeby dziecko, nawet najgrzeczniejsze i wychowane na zasadzie musztry, szło grzecznie przy mamie i tacie przez pół godziny albo i dłużej. Ja sam wożę i będę woził synka, dopóki będzie się mieścił (3-4 lata). Jest to dla niego przede wszystkim bezpieczniejsze. I nie mam zamiaru zostawiać go w domu idąc na zakupy, tylko dlatego, że jakiś malkontent jeden z drugim tak sobie życzy. Będę robił zakupy z dzieckiem, z żoną i z kim tylko mi się podoba. A to miejsce w wózku właśnie jest przeznaczone dla dzieci.
Pragnę podkreślić, że dzieci nie rodzą się w wieku 3-4 lat :) Są też dzieci, które jeszcze nie chodzą. Tak, wiem, można wziąć wózek dziecka z domu. .. Ale duże sklepy są po to, żeby robić duże zakupy. Wtedy trzeba mieć 10 rąk, żeby prowadzić wózek z dzieckiem, wózek z zakupami, pakować zakupy, wnieść to wszystko do domu. .. .
I druga sprawa. Nie każda matka musi iść na zakupy z dzieckiem, bo mąż zginął, zaginął, uciekł, umarł itp.
Ja jestem żoną żołnierza, który bardzo często wyjeżdża na poligony, chodzi na służby, itd.
Ponadto kiedy on wraca z pracy, ja wychodzę do swojej. Mijamy się, więc mimo woli któreś z nas musi zrobić zakupy z dzieckiem - czy to będę rano ja, czy mąż popołudniu.
Moje dziecko chodzi, ale potrafi wrzucać ludziom do koszyków to co znajdzie na półkach, potrafi krzyczeć i piszczeć - bo podobnie jak mnie, zakupy je męczą.
Dlatego, szanowny autorze, prosiłabym o odrobinę wyrozumiałości i wyobraźni.
Nawet nie wiesz, jakim wyzwaniem jest wycieczka z 1,5 rocznym dzieckiem po zakupy.
Różnica między tym, co mi zarzucasz, a tym jak wyglądają nasze zakupy jest taka, że moje dziecko ma czyste buty, czyste ubrania i nie możesz mi zarzucić niczego, co Tobie uwłaczałoby godności.
Tyle z mojej strony, mam nadzieję, że zrozumiałeś przesłanie, Autorze.
ludzie przestańcie dyskutować z idiotami. Mamy dzieci, to robimy zakupy z dziećmi. Nigdzie nie jest to zakazane, a opinie półgłówków mam gdzieś. Niech każdy patrzy na siebie i pilnuje swojego podwórka. A jak ktoś ma tyle odwagi, to niech mi bezpośrednio zwróci uwagę w sklepie, a nie bzdury anonimowo wypisuje. zapraszam.
Czytam te wypociny i wniosek nasuwa się jeden: Chamów w Elblągu jest mnóstwo! Nie tylko w hipermarketach. Tłumaczenie "mamusi", że nie mam z kim zostawić dziecka jako pretekst do pchania bachora z buciorami do wózka jest żenujące i świadczy jedynie o zwyczajnym braku kultury!Potem taki szczeniak w wieku kilku lat zacznie siadać z buciorami na ławkach, w tramwaju, pociągu itp. Tworzycie ludzie chamów!
Do zainteresowana! A do sklepu Twoje dziecko przyfrunęło i nie ubrudziło bucików!?
Do Piotr_P9! Właśnie tacy jak Ty wychowują brudasów, wózek baranie, jest do transportu żywności a nie bachorów, miejsce w wózku jest wyraźnie wykonane na tylnej ściance wózka i kulasy bachorowi mają wisieć poza wózkiem!!!Poza tym nie widziałem w naszym Elblągu psów ani kotów, które byłyby w stanie nasrać do wnętrza wózka. Pracownicy odprowadzający wózki trzymają je za rączki a nie siedzą wewnątrz. Jak chcesz coś napisać to pomyśl!!!
do wolnośćrządzi. .. .. Poradnia Zdrowia Psychicznego się kłania. Powodzenia w rehabilitacji. .. :D
Do bear_41 ! Wnioskuję, że Ty już zaliczyłeś kilka sesji ale chyba Ci nie pomogły. Zawsze będę przeciwny brudasom, chamom i warcholstwu a tacy tekściarze jak Ty nie robią na mnie żadnego wrażenia, jesteś po prostu "za płytki" i prawda walnęła Cię po sumionku !!!Uderz w stół a nożyce się odezwą!
Do wolnośćrzadzi: Barana chłopczyku to sobie poszukaj w swoim domku. Skoro nie umiesz grzecznie i kulturalnie dyskutować, to się w ogóle nie wypowiadaj. Nogi dziecka wiszą na zewnątrz wózka (nogi to to, co u Ciebie nazywa się kulasy - przy okazji "złapałeś" nowe słówko). Przykro mi też, że jak byłeś mały, to nazywano Cię bachorem - w normalnym świecie takich ludzi nazywa się dziećmi. Psy i koty pewnie od Ciebie uciekają, z tego też powodu ich nie widujesz. Najpierw 3 razy przeczytaj komentarz, na który chcesz odpowiedzieć i postaraj się go zrozumieć. Pewnie w Twoim przypadku będzie to trudne, ale próbuj kolejne 3 razy - może w końcu się uda. Życzę dużo zdrowia!