36
07.07.2011

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nie jest moi marzeniem byc Angielka lecz soba. A czy za 3 pokolenia hmmm to sie z Toba nie zgodze bo od 6 lat jestem w rodzinie angielskiej po slubie z Angolem. Widac ktos jest mocno zazdrosny; -))) KICIA
(2011.07.08)

info

0  
  0
Kicia, polaczka jesteś dla każdego rodowitego Angola i niektórych Hindusów. I będziesz długo, oj długo, mimo zadzierania nosa na forum. Zejdź na ziemię. A zazdrościć? Kogo? Czego?
(2011.07.08)

info

0  
  0
To jest Jar tu sie pije. Hihi :PP. Pozdro
Pijak (2011.07.08)

info

0  
  0
W tym samym dniu w godzinach przedpołudniowych na drodze lesnej przed Próchnikiem tez potracono rowerzystę, kierujacy autem młody kierowca z dziewczyną zbiegli z miejsca wypadku zamiast tamowac krew rowerzyscie. Oczywiscie odnalezieni zostali przez policję. Gdyby nie to że, rowerzysta odzyskał przytomnosc i sam zrobił sobie opaske uciskową z koszuli wykrwawilby sie całkowicie, o mały włos nie doszło do nieszczescia. Rowerzystę zabrało pogotowie do szpitala, ma masę obrazen i dobrze ze uszedł z życiem a kierowcę ukarano tylko mandatem. Wiec gdzie logika w tym wszystkim?? Obydwoje byli trzezwi ale rowerzysta jest caly pozszywany ma masę obrazen i czeka go długa rehabilitacja.
swiadek (2011.07.09)

info

0  
  0
Dużo jeżdżę rowerem i w takich sytuacjach jak ta zawsze sprawdzam czy jakiś ''kubica'' nie będzie próbował zdążyć przede mną, a co jakiś czas właśnie się tak dzieje, ale widzę też pewną poprawę. Wina kierowcy jest tu bezdyskusyjna, wymusił i tyle, a to, że ten drugi był na ''dopalaczu'' niczego tu nie zmienia.
wide (2011.07.10)

info

0  
  0
Wide mylisz się winiąc kierowce, przepisy przepisami, ale różnica jest taka że ty sprawdzasz czy nikt przed toba nie bedzie chcial zdazyc, a w tym przypadku rowerzyscie bylo wszystko jedno bo nie panowal nad soba a co dopiero nad rozpedzonym rowerem. Wyobraż sobie taka sytuajce ze jezdzisz ile sil w nogach i probujesz uderzac we wszystkie przecinajace ci droge samochody, ktore najczesciej skrecajac ograniczaja swa predkosc albo wrecz sie tocza, a ty widzac je z daleka pedzisz wprost na nie. Myśle ze co drugi samochód udało by ci się tak trafić. Mysle tez ze rowniez jezdzisz samochodem i watpie ze dojezdzajac do skrzyzowania odwracasz glowe zeby sprawdzic czy 50m za toba nie jedzie rower, gdybys tak robil dawno uderzyl bys w tyl poprzedzajacego cie samochodu. pozdrawiam
NAME (2011.07.11)

info

0  
  0