A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
chytrosc, niefnosc, pomowienia. .. komus przyszlo do glowy, ze to efekt zubozenia wciaz zyjacych tu ludzi oraz ubytku kolejnych kilkuset mieszkancow - zwykle na tyle majetnych i zaradnych by ustawic zycie w nowym lepszym swiecie.
malo zywnosci zebrali bylo duzo tylko ci co tam w pck sortuja to wynosza torbami niema kto sie zanich wziasc to jest zlodziejstwo
ludzie naprawde niektOrzy gloduja i czekaja na taka pomoc a taka jedna z druga wynosza a potem sprzedaja niech sie ktos zato weznie ja bym pognala takich
A co z firmami, czy któraś dorzuciła się, czy tylko sie żeruje na zwykłych biednych ludziach ??
a cudu jak nie ma tak nie ma precz z PO. ..
kiedyś mówiło się. .. chcesz cukierka idż do GIERKA teraz Donald ma to ci da. A może miro zbychu albo Rycho. coś do koszyczka/????? a raczej z koszyczka ha ha ha,
A czemu to "NASZE PAŃSTWO" umywa ręce od pomocy ludziom tylko wysługuje się nami. Ciągle słyszę: wyślij sms_a, zbiórka, dajcie, pomóżcie, wielka orkiestra itp. Widzę, że bez pomocy zwykłych ludzi obłożonymi wysokimi podatkami, cenami (biorąc pod uwagę zarobki) Polska już dawno by zbankrutowała. Za nasze pieniądze w szpitalach jest sprzęt a NFZ decyduje kto ma żyć a kto nie. CHORE PAŃSTWO
florek pani teresa tez ci daje ze tak slodzisz
kaczorek-Ja nie biorę nic z Banku Żywności, jestem na tyle zaradny, ze nie muszę korzystać z tej instytucji, a Panią Teresę znam z ERKONu czasem zajdzie do naszego PZN, kiedy jeszcze Ty miałeś maślankę pod nosem, kaczorku. *florek*
Brałam udział w zbiórce żywności jako wolontariuszka, pomyślałam że napewno jest dużo potrzebujących więc chętnie pomoge. Ale to co zobaczyłam to masakra. Większość produktów (głównie markowych słodyczy np. wedel ale i inne) ginie zaraz na początku. Do właściwych placówek trafiają produkty przesortowane, głównie najtańsze. Ale i potem nie jest lepiej. Raz byłam przy wydawaniu żywności i większość z tych ludzi to nie biedacy, tylko alkoholicy pełną parą, którzy wydzierają się, że im się należy. Jeszcze mi jedna Pani powiedziała, że jestem jak dupa od srania żeby jej paczki robić. I wtedy cała idea zbiórki żywności dla mnie prysła. Raz że to co zebrane w większości się rozpływa, a dwa że ci co faktycznie potrzebują wsparcia naprawdę mało kiedy je dostają. Pracuje z rodzinami patologicznymi i widzę ich zasadę, "mi się należy". Prawdziwie ubodzy ludzie są bardzo honorowi, a alkoholicy mają cię w d****. Jak się tak człowiek na to wszystko napatrzy to się żyć w tym państwie odechciewa. pracuję uczciwie i nie stać mnie na wiele rzeczy. A dajmy na to pierwsza z brzega rodzina gdzie pan i pani cały czas w ciągu codziennie po 20 piw. Skąd na tą sa pieniądze???Nie narzekam na swój zawód bo taki wybrałam i ciesze się, że moze i jedna rodzina skorzysta z oferowanej pomocy. Niemniej jednak powoli tracę wiarę w to co robię. Ale wypalenie zawodowe po 3 latach pracy???Powinno być inaczej. .. .