A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
osssa masz rację, prezydent nie wymieni tych przynajmniej kilkunastu osob, takze tych z Zarzadu Dróg, wydz. Kultury, promocji, to go powiozą za jakiś czas.
Tak oto mamy skutki decyzji najlepiej wykształconego prezydenta w historii miasta po 1989 roku, czyli jak wszyscy powinni wiedzieć - Józefa Gburzyńskiego. On to postanowił, że miasto zamiast rozwijać się w kierunku południowo-wschodnim w stronę wideł obecnej S-7 i S-22 tzw. Warszawskiemu Przedmieściu (WP) ma rozwijać się na pólnoc tj. na Modrzewinę. przed tą decyzją miasto poniosło ogromne środki na rozbudowę infastruktury komunalnej w postaci magistrali ciepłowniczej Dn600 w kierunku WP - obecnie zupełnie niepotrzebnej i przewymiarowanej o ok. 50%, powstał ogromny kolektor burzowy ok. Dn1500-2000 w ciągu ul. Brzeskiej i początku Piłsudskiego dla obsługi tej dzielnicy i wielu innych przedsięwzięć związanych z WP. Niestety jedna decyzja pana dekarza przekreśliła, jak wynika ze słów p. Gęsickiego, lepszy kierunek rozwoju. W mojej opinii WP to też lepsza lokalizacja i kierunek rozwoju miasta niż Modrzewina. Niestety, my (p. Włodek i ja) nie jesteśmy dekarzami.
a przede wszystkim powinna nastąpić totalna wymiana ludzi odpowiedzialnych za sprzedaż gruntów
Wszyscy wiedzą gdzie jest problem, nikt nie wie jak się go pozbyć.
Od wielu dziesiątków lat gospodarka nieruchomościami i mieniem komunalnym, bo już nie wspomnę o ładzie urbanistycznym i jego wszelakich aspektach - w naszym mieście nie istnieje. Smutne i infantylne traktowanie zarówno rynku nieruchomości jak i zagadnień planowania przestrzennego przyniosło dla miasta wiele niekorzystnych konsekwencji. Sądzę, że tylko budowa od podstaw tego zagadnienia na wzorcach niemieckich może dać pożądany efekt, ale musi być poparta zaangażowaniem w ten proces ludzi mających, choć podstawowe przygotowanie i praktykę w tych dziedzinach. Być może tak się stanie, ale nie można oczekiwać w tej dziedzinie błyskotliwych i szybkich efektów.
Szanowny Autorze, Zapomniał Pan o jednym - żeby miało sens rozwijać biznes w danym miescie, potrzebne są wykształcone KADRY. A jeśli zamierzamy rozwijać się w kierunku nowoczesnych technologii, potrzeba jest przede wszystkim szkoła wyższa - politechnika - wypuszczająca co roku wykształconych w tym zakresie inżynierów. Inżynierów informatyków, mechaników, innych od nowoczesnych technologii. A co mamy? PWSZ kształcący kolejne rzesze nauczycieli - kandydatów na bezrobotnych. Elbląg miał kilka lat temu swoją szansę w tym zakresie i ją zaprzepaścił, bo potencjalny inwestor wybrał ostatecznie inne miasto. Gdyby nie ten brak kadr, mielibyśmy dziś w Elblągu centrum nowoczesnych technologii z prawdziwego zdarzenia. W dzisiejszych czasach zaplecze to nie grunty i infrastruktura, a potencjał intelektualny pracowników. Zacząć trzeba od przekształcenia PWSZ, skoro na filię Politechniki Gdańskiej szans zapewne nie ma. Kolejna szkoła wyższa zarządzania, marketingu czy innego badziewia naprawdę nie jest potrzebna.
Bardzo dobry tekst, przede wszystkim dlatego, że wywołał temat, który jest zaniedbany od lat (moim zdaniem od czasów wcześniejszych niz Gburzyńskiego, raczej okres Berlińskiego-Słoniny w latach 80.) czyli kierunku rozwoju przestrzennego miasta. O tym, że budowanie Elbląga na północ nie przynosi spodziewanych efektów, wie już każdy. Moze wiec warto zainicjowac dyskusję, co udało się juz wywołac W. Gęsickiemu powyzszym artykułem o powrocie do koncepcji rozwoju miasta wzdłuż drogi nr 7 na osi wschód - zachód oraz na północ wzdłuż trasy 22?
Rozwój w kierunku w-z nieco ogranicza obwodnica miasta i to, że tereny po jej drugiej stronie (jeśli się nie mylę), należą już do gminy wiejskiej. W każdym razie jestem za tym kierunkiem rozwoju i pozytywnie odniosłem się do prezydenckiego planu likwidacji ogórdków działkowych wzdłuż przyszłej E7,bo tam trzeba dać możliwość inwestorom do zakładania firm. Położenie E-ga jest naprawdę dobre, tylko w ogóle nie wykorzystywane. To samo dotyczy rozwoju w kierunku Obwodu Kaliningradzkiego. To jest okno na całą Rosję. Największa szansa E-ga. Nie ograniczajmy się do wymiany na poziomie kulturalno-oświatowym. Jeśli chodzi o rozwój EPT czy podstrefy W-MSSE, to wystarczy spojrzeć na Nową Sól, Wałbrzych, Mielec i stamtąd czerpać wzorce! Rozwijać PWSZ, szczególnie kierunki politechniczne i docelowo dążyć do powstania Politechniki Elbląskiej. Moim zdaniem, sama kadra nie jest mega problemem (no chyba, że w odniesieniu do wysokich technologii) - pracownik dla dobrej pracy przybędzie do E-ga, problemem większym jest to, aby dobrze pokierować inwestora. Najlepiej jakby koordynowała ten proces oddelegowana osoba zaznajomiona z przepisami, ze znajomością języków i z plenipotencjami w urzędzie, aby w trybie pilnym dokonywać załatwienia wszelkich dokumentów niezbędnych do rozpoczęcia inwestycji. To, co jeszcze jest niezbędne, to większe tereny wolne i uzbrojone na potrzeby inwestycji greenfield. Jeśli chodzi o wzorce w biznesie miejskim, to dla mnie takim jest Wrocław.
wg. mnie pierwszym problemem elblaskim jest wyrazna niechęć poprzednich wladz do typowo miejskiej skoncentrowanej zabudowy w Srodmieściu. gdzie 1/3 to wolne tereny, niezabudowane.
Myślę, że odpowiedzialnie merytoryczną dyskusję mogą prowadzić jedynie specjaliści w danej dziedzinie, Internet miejscem dla takich debat nie jest. Można wg mnie jedynie problem sygnalizować. A co do kadr, podzielam pogląd, że najważniejsze są umysły, w nich tkwi potencjał tego miasta. Jednak nie zgodzę się co do PWSZ, którą wg mnie powinno się zlikwidować, bo generuje koszty, a pozyskane pieniądze przeznaczyć na rozwój uznanych uczelni. Znam kilku absolwentów Politechniki Gdańskiej, którzy musieli opuścić E. z uwagi na brak tutaj pracy, dla kogo zatem kształci PWSZ? Czasy, gdy nośne było hasło (w teorii i w praktyce): W każdym powiecie po uniwersytecie, mamy już chyba za sobą. Dzięki kryzysowi oczywiście.