A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Portel jest wredną reżimową rozgłośnią. Każdy głos krytyki ekipy rządzącej skazany jest na atak moderki, a wyrażenie opinii o składzie "kapituły" też skazane jest na fiasko. Co to za znawca teatru kol Marek? Toć to synalek Julka nosowego. I tyle. Panna (Pani) Detmer raczej też nie należy do bywalców i znawców.
Boże i jeszcze ten Witek Strzelec. ..
Na www. onel. pl wyczytałem ciekawostkę, która umknęła portelowi mianowicie cyt. :- "Obchody Międzynarodowego Dnia Teatru były też okazją do uczczenia 80.urodzin Ryszarda Tomczyka, który uhonorowany został specjalnym kryształowym Aleksandrem. Ryszard Tomczyk znany w środowisku krytyk teatralny, pisarz i publicysta, pedagog, artysta plastyk, nie krył wzruszenia odbierając nagrodę. "
A więc to już 80 lat - STO LAT w zdrowiu Panie Ryszardzie.
CZekamy aż prezydent zacznie tańczyć i śpiewać :D
Zanim zaiterweniowaliście powtórnie, to troszkę narodu przeczytało o waszym politycznym sterowaniu w Portelu
Moderka słaba
Kreacja p. Marty Masłowskiej w "Szklanej menażerii" była bdb. W ogóle to uzdolniona aktorka. Czepianie się, że jast Ona żoną dyrektora jest śmieszne. Jak świat światów aktorki bywały żonami dyrektorów czy reżyserów; np. Magda Zawadzka była żoną Gustawa Goloubka pracowała i grywała w "Jego" teatrze to samo dotyczy Beaty Ścibakówny żony Jana Englerta dyrektora Teatru Narodowego, przykłady można mnożyć.
Strój p. Sielewicz bez komentarza. .. !
To prawda bez komentarza, bo nie ma oczym, krynoliny wyszły z mody. Zaśianek i tyle.
nie no faktycznie zepsola klimat tym strojem ja tu ogladam i sobie mysle kurde normalnie poczatek jak rozdanie nagrod w holliłudzie a tu ta pani wyskakuje w bluzeczce i sie kaplem ze to u nas; ]
Do Karen całkowicie się z Tobą zgadzam. Pani Marta jest naprawdę dobra aktorką ale niestety ludzie będą jej złośliwie wytykać że swoją karierę zawdzięcza mężowi. Podobna sytuacja jest z Józefowiczem i Urbańską. Z drugiej strony dlaczego to takie dziwne że ludzi bulwersują sytuacje kiedy to np. prezydent by zatrudnił swoją żonę albo inny urzędnik swoich członków rodziny. a w Teatrze gdzie tez są to publiczne pieniądze takie relacje mają zielone światło. Może czas aby jedno lub drugie zmieniło miejsce pracy a wtedy by nikt ich się złośliwie nie czepiał i dał spokój i doceniał talent Pani Marty.
To nie bluzeczka tylko sukienka i to ładna.