UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kreacja p. Marty Masłowskiej w "Szklanej menażerii" była bdb. W ogóle to uzdolniona aktorka. Czepianie się, że jast Ona żoną dyrektora jest śmieszne. Jak świat światów aktorki bywały żonami dyrektorów czy reżyserów; np. Magda Zawadzka była żoną Gustawa Goloubka pracowała i grywała w "Jego" teatrze to samo dotyczy Beaty Ścibakówny żony Jana Englerta dyrektora Teatru Narodowego, przykłady można mnożyć. Strój p. Sielewicz bez komentarza. .. !
Karen