Działkowcy alarmują - w ciągu pięciu lat ma być zlikwidowany co piąty ogród działkowy w mieście. Prezydent uspokaja, że o masowej likwidacji nie ma mowy.
Oni źli, zabiorą nam to w co tyle pracy włożyliśmy. Jakoż to szok że miasto dąży do rozwijania się. Najlepiej nic nie budować, nie remontować dróg, broń boże sprzątać. Zapyziała wioska to jest to. O sytuacji przy Lotniczej wiadomo od paru lat, podobnie w innych miejscach nic nie jest zmieniane od ręki. Plan jest tylko planem, nie musi być zrealizowany. A i na innych PODach jest sporo nieużywanych działek.
Do wszystkich antydzialkowców - jezeli mieszkacie w naszym mieście, to pierw nalezy zagospodarować sensownie wolne tereny w Srodmieściu i w promieniu 2 km od Centrum, co zajmie przynajmniej 20 lat, a potem siegajcie po tereny rekreacyjno - dzialkowe na peryferiach. Akceptowanie planow poprzedniego prezydenta dot. tzw. Euro -Parku, ktory ma wywrocic do gory nogami caly wschodni Elblag i zlikwidować tysiace działek to będzie ogromny blad Prezydenta Nowaczyka i podstawowy powód do jego zmiany.
Ogrody dzialkowe w Elblagu są tylko na peryferiach, zobaczcie gdzie sa dzalki w Sopocie, czy Gdyni, prawie w centrum, a kto był w Berlinie pewnie dziwi sie, że jakoś praktycznym Niemcom ogromne tereny dzialkowe w tej metropolii nie przeszkadzają. Najlatwiej coś zlikwidować bez sensu, poza dzialkami na drogę miedzy Skrzydlatą a Dębową zadne dzialki w Elblagu w najblizszych latach nie powinny io nie mogą być likwidowane.