A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jak już likwidować to ze dwa hipermarkety, wtedy elbląska gospodarka złapie oddech. A co do szczurów to jak byście zajrzeli w nocy do magazynów takich hipermarketów to byście szoku dostali.
uważam że nie należy zakazywać handlować ludziom lecz stważać warunki i wymagania do handlu, ,na wschodzie i zachodzie ludzie handlują na ulicach i jest ok a wpuszczenie w hale tylko podwyższy ceny a tu nie o to chodzi-- trzeba poprawić estetykę na rynku -- odwagi
Generalnie należałoby coś zrobić z tym rynkiem. Nie jestem przeciwnikiem takiego handlu, ale popatrzmy na przykład giełdy.
Idealne rozwiązanie gdzie mamy właśnie handel na wolnym powietrzu a z drugiej strony jest to teren zabudowany, nie dostępny gołym okiem z głównych arterii miejskich.
Należałoby poszukać właśnie takich lokalizacji zapewniając im zarazem dobre połączenie komunikacyjne.
Moim marzeniem byłoby też stworzenie minirynku na Wyspie Spichrzów - ale dopiero w momencie napływu większej ilości turystów. Oczywiście chodzi mi bardziej o jakiś centralny i też zabudowany z 3 stron teren wyspy z dostępem otwartym od ulicy Warszawskiej.
autor artykułu przypomina pierwsze "wolne" rządy w naszym kraju - wszystko co stare jest złe i trzeba wywalić, w zamian dając ludziom. .. .. nic.
Proszę, przeczytajcie tekst dwa razy, a potem komentujcie. Autor w żadnym wypadku nie namawia do likwidacji targowiska, wręcz odwrotnie, apeluje o poprawienie estetyki, co nie oznacza wcale hali elzamowskiej, są inne możliwości. Ja się bardzo cieszę, że mieszkańcom Elbląga zależy na poprawieniu jego estetyki, natomiast nazywanie takiej postawy prowincjonalną i pozbawioną krytycyzmu budzi mój sprzeciw. Nie podcinajmy sobie nawzajem skrzydeł. Sukcesem nowego prezydenta jest wzrost zaangażowania elblążan w sprawy miasta (tekst o kalendarzu i ten) i trzeba te postawy docenić a nie lekceważyć.
Zgadzam się z rozsądnym.
Dlatego podałem przykład z Grunwaldzkiej jak i teraz podeprę się przykładem ze starych czasów.
Nie wiem czy ktoś z szanownych czytelników pamięta ryneczek znajdujący się tam gdzie obecnie jest hipermarket.
Byłem dzieckiem ale o ile kojarzę teren był zabudowany murem z wejściami z dwóch stron, nieraz tam bywałem, nikogo estetycznie to nie raziło nawet ładnie się komponował przy Grunwaldzkiej w otoczenie.
Co innego obecny rynek przy Dąbka. O ile jak jest otwarty jeszcze jako tako to wygląda choć też można mieć zastrzeżenia o tyle jak jest pusty przyprawia co bardziej wrażliwych estetycznie mieszkańców o mdłości.
do "rozsądny", to raczej Tobie należy zalecić przeczytanie powtórnie tego tekstu, jesli nie masz czasu na całość to proszę fragment: - "Wszystkie miasta miały podobne targowiska, tyle tylko, że prawie wszystkie pozbywają sie takich przybytków architektonicznych, bo te nie przynoszą pochwał od turystów, co odwiedzają miasta. U nas, w Elblągu, jest inaczej. A wystarczyłoby postawić halę, zamknąć w nowoczesnym, ale tanim i prostym obiekcie handlowym. " - koniec cytatu. Nowoczesne obiekty to m. in. markety.
Wara od targowiska w jego obecnym kształcie. Rozsądny nie baw się w w naginanie faktów, bo to nawet nie kazuistyka.
Ten psełdo rynek zrownac z ziemia natychmiast
tak, tak, tak chcemy by w tym miejscu powstał prawdziwy salon markowej odzieży!!!!! Wywalić tych handlarzy na bezrobocie. .. .
Rynek należy oczywiście zachować, ale czy w tym miejscu, tego nie jestem juz pewny, kiedyś chciano, go przenieść obok Zdroju. Ale na pewno trzeba go ogrodzić, odrobinę zadaszyć, calość wybetonować zrobić codziennie i wydzielić miejsce dla tzw. okazjonalnych sprzedawców np. ksiazek, plyt, ciuchów uzywanych itp. no i przede wszystkim przenieść handlarzy aut w inne miejsce, moze wlasnie do Zdroju, by parking tren sluzył dla klientow rynku.