A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ależ tu żółci i jadu wylewa się od tych niepalących!!! Jeśli na każdy temat, który jest inny z waszymi poglądami reagujecie tak samo to wychodzi mi, że to was trzeba izolować od reszty normalnych ludzi bo jesteście zwyczajnie niebezpieczni dla otoczenia!!!
Jaki problem, kupujecie e-fajkę i kopcicie gdzie chcecie.
E-palacz, dobre to? Idzie się napalić jak normalnym?
Kolejny zakaz lub nakaz w demokratycznym państwie swobód obywatelskich, który dodatkowo ogniskuje ludzi i dzieli wokół sprawy, której w istocie nie było i nie ma. Tylko jeden wpis zasługuje na uwagę wsród wszystkich postów, przytomny, sarkastyczny chichot nad lawiną zakazów wszystkiego i niczego w zamian od państwa. Komuny nie trzeba wspominac, komuna tu jest. Wylizała rany, przegrupowała się, ponazywała inaczej, stworzyła teatr sztucznych różnic, typu PO - PIS i robi ludzi na szaro, robi co chce. Już zwykła puszka słabiutkiego piwa czy papieros na ławce w parku to wykroczenie warte 300 zł, joincik - to już poważny występek zagrożony 8 latami odsiadki, zaś niedługo nazwanie rzeczy po imieniu w takim miejscu jak to w PortElu może stac się zbrodnią zagrożoną dozywociem.
Jestem palący, ale nie zgadzam się z autorem. Mnie najróżniejszego rodzaju zakazy nie dotyczą. Z jednego prostego powodu: nie palę tam, gdzie to może komuś przeszkadzać. NIGDY nie paliłem w restauracjach, pubach, knajpach, na przystankach. .. .NIGDY nie zapalę w tych miejscach, bo wiem, że to komuś może przeszkadzać. Sam wyśmiewam wydzielanie miejsc w pomieszczeniach zamkniętych. Dym nie reaguje na zakazy. Mi samemu przeszkadza dym papierosowy. Nie czuję się wyalienowany, ponieważ moi znajomi, rodzina i przyjaciele doskonale więdzą, że zachowuję się wobec niepaląsych fair. Zdanie tych, którzy mnie znają, mnie nie obchodzi. Palę, bo lubię. Wydaję moje pieniądze na papierosy, bo chcę. Nie rzucam, bo nie chcę. Truję się, bo taki jest mój wybór. Nie truję innych, bo też i taki jest mój wybór. Proste.
Pale papierosy, dzieki nim nie czuje smrodu asfaltu ktory jest w kazdym miescie, i tych perfum, ktorych nie lubie. Wiem ze palenie palenie papierosow jest szkodliwe, ale mi pomaga. Przynajmniej na moja psyhe. .co ty na to ?
Rozumiem, że palący się burzą bo zostały odebrane im prawa palenia, gdzie tylko mieli na to ochotę. Ale drodzy palący! Ile czasu, my, NIEPALĄCY nie mieliśmy nic do powiedzenia? Jak się role odwróciły to nagle cierpicie. .. A tak to nie widzieliście naszej męki. ..
cierpienie. .. jak sie nie ma co zapalic, cierpienie niepalacych. , ? za duzo smrodu od sasiada samochodu?
palacze wam przeszkadzają np na orzystanku? a spalające tony bęzyny auta i autobusy zostawiające za sobą kłęby czarnego dymu to już wam nie palącym nie przeszkadza. Jedno auto napewn daje więcej zanieczyszczeń jak jeden palacz i czemu z rym coś nie zrobicie co???
autor czuje się wyalienowany, a ja przez 32 lata byłem wyalienowany, bo każdy palacz miał w dupie to, że jestem obok i go nie obchodziło, że nie mogę swobodnie oddychać (mnie dym tytoniowy z uwagi na astmę oskrzelową zatyka drogi oddechowe i nie mogę normalnie oddychać)