A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
masło maślane. ..
no wiadomo śnieg zalega wszędzie, jedyne co mogą to po doechaniu na pętle zamieść naniesiony śnieg do pojazdu i tyle. przecież piachem nie będą sypać :D
Marudzenie, jak zwykle w Elblążkowie. Taki gigant jak PKP nie wyrabia a tu się ZKM czepiasz człowieku, że w autobusach śnieg. Jest zima to i śnieg jest.
Trzeba coś zrobić aby komunikacja ułatwiała życie nie tylko niezmechanizowanej części mieszkańców jak i też przyjezdnym i zmechanizowanym. Komunikacja nie może jeżdzić po to aby tylko jeżdzić! Powinna przynosić zysk miastu, a nie tylko ZKM. Poprzez zysk miasta rozumiem między innymi zmniejszenie ruchu pojazdów osobowych (często wiozących jedynie kierowcę), ułatwienie dotarcia w różne punkty bez nerwów i obawy o spóźnienie itd. .. A do tego potrzebne jest rozwiązanie systemowe, takie aby to potencjalny pasażer widział swój zysk. (Tu Komtur Elbląski w dużej mierze ma rację!) Ceny biletów, przy odpowiednim poziomie usług, powinny być relatywnie niskie i głównie czasowe na wszystkie dostępne linie bez podziału na strefy. Np kupując bilet dobowy mógłbym jeżdzić dowolną linią bez znaczenia czy jadę z dworca na plac Słowianski, do Cerrfura, Milejewa czy Przezmarka z dowolną liczbą przesiadek przez 24godziny od skasowania biletu w pierwszm pojeździe. Obecnie opłacalne jest jedynie kupowanie biletu u kierowcy! Karta miejska (czytaj: kredytowanie ZKM przez mieszkańców) jest z punktu widzenia pasażera nie opłacalne! Czasami zastanawiam sie czy w tym wszystkim nie chodzi o to, aby mała liczba pasażerów nie była pretekstem do likwidacji komunikacji. Jeżeli by tak było to zapewne więcej klientów miały by lokale, łatwiej było by spotkać się znajomym z różnych punktów miasta w jednym pubie przy piwie bez martwienia się o zabezpieczenie powrotu.
osobiścue uważam,
1.wprowadzić jak najszybciej bilet lektroniczny to skończą si e jazdy z oddanym biletem przy wysiadaniu
2.wprowadzenie komputerów i GRPS do środków komunikacji ukruci samowolę przewoźników a zwłaszcza ALP i PKA
3.zrobić porządek z kanarami
4.malkontentów wysłać do Gdańska tam zobaczą jak obsługuje ZTM lub do Warszawy gdzie za przejazd zapłacą prawie 4 zł a jak będą mieli szczęście to przejadą się nowszym autobusem
Ramper, masz dużo racji. .. tramwaje i autobusy jeżdzą prawie puste. Obniżka cen biletówe ( 1,oo zł nomalny i 0,50 zł, ulgowy ) napewno ożywią nasze miasto i ludzie jeżdzić na Starłówkę ( centrum trystyczno-wypoczynkowe)
jak we wszystkich miastach ( Gdańsk - Motława, Kopenhaga- Nyhawn), gdie tętni życie miszczan i turystów. .. a ZKM będzie miało zyski. ..
ludzie autor ma racje. .na codzień korzystam z komunikacji miejskiej i można naprawdę nerwicy dostać jak stoi się na przystanku a ten autobus nie jedzie i nie jedzie. .. a orła sama wywinęłam przy wsiadaniu. .nikt nie karze im piachem posypywać tak jak ktoś tam napisał ale bez przesady krzywde można sobie zrobić
Te Wacek. Gdzie w Warszawie płacisz 4 zł. Ja płacą z bilet ulgowy 1,40 i wsiadam do czystego, ciepłego, z info słuchowo- wzrokowym, klimatyzowanego pojazdu. W moim Elblągu bez pomocy śniegu można łamać nogi na schodach wejściowych. Wiem, że zabytki są w cenie ale bez pzresady. Piątek komunikacyjny jak w sobotę, to skandal.
tak ten piątek to przesada. Normalny dzien i autobusy powinny jezdzic normalnie.
czepiający się Wacka - zajrzyj na stronę z cenami biletów w wawie (http://www.ztm.waw.pl/?c=114&l=1) i dokładnie ją przeczytaj... owszem zdarzy się nowy tramwaj - miasto stołeczne wydaje kupę kasy na nowe zabawki bo wszyscy obawiają się kompromitacji na jełro :P ale oprócz nowych cacek, będziesz też musiał się wdrapywać na tzw "wyjce" z końca lat 50 i inne ciekawe wynalazki z bloku wschodniego.... podobnie jest w innych miastach - nowe jeżdżą i stare jeżdżą (mniej lub bardziej)... światowcy - nie tylko w Elblągu piątek jest jak sobota, przykład z brzegu - Katowice. Też będę musiała inaczej się do szkoły dostać (wypadła 5) ale nie robię z tego afery bo jednak mam jeszcze autobus. pozdrawiam malkontentów i życzę więcej pozytywnej energii w nowym roku
To co Pan opisał, raczej nie da się uniknąć. Trudno żeby motorniczy czy kierowca autobusu biegał co parę przystanków z miotłą i zmiatał błoto i śnieg. To co mnie najbardziej denerwuje, to brak ogrzewania przedziałów pasażerskich w niektórych pojazdach!