UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Trzeba coś zrobić aby komunikacja ułatwiała życie nie tylko niezmechanizowanej części mieszkańców jak i też przyjezdnym i zmechanizowanym. Komunikacja nie może jeżdzić po to aby tylko jeżdzić! Powinna przynosić zysk miastu, a nie tylko ZKM. Poprzez zysk miasta rozumiem między innymi zmniejszenie ruchu pojazdów osobowych (często wiozących jedynie kierowcę), ułatwienie dotarcia w różne punkty bez nerwów i obawy o spóźnienie itd. .. A do tego potrzebne jest rozwiązanie systemowe, takie aby to potencjalny pasażer widział swój zysk. (Tu Komtur Elbląski w dużej mierze ma rację!) Ceny biletów, przy odpowiednim poziomie usług, powinny być relatywnie niskie i głównie czasowe na wszystkie dostępne linie bez podziału na strefy. Np kupując bilet dobowy mógłbym jeżdzić dowolną linią bez znaczenia czy jadę z dworca na plac Słowianski, do Cerrfura, Milejewa czy Przezmarka z dowolną liczbą przesiadek przez 24godziny od skasowania biletu w pierwszm pojeździe. Obecnie opłacalne jest jedynie kupowanie biletu u kierowcy! Karta miejska (czytaj: kredytowanie ZKM przez mieszkańców) jest z punktu widzenia pasażera nie opłacalne! Czasami zastanawiam sie czy w tym wszystkim nie chodzi o to, aby mała liczba pasażerów nie była pretekstem do likwidacji komunikacji. Jeżeli by tak było to zapewne więcej klientów miały by lokale, łatwiej było by spotkać się znajomym z różnych punktów miasta w jednym pubie przy piwie bez martwienia się o zabezpieczenie powrotu.
RAMPer