A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
na EPEC nie trzeba żadnego konkursu, Prezydent zmienia Radę Nadzorczą a ona się zajmie resztą.
Wyniki są przesądzone bo przecież ogłoszenia nie zostały umieszczone w BIP w zakładce konkursy, tylko w zakładce praca w UM. Także UM będzie wybierał swobodnie.
Czegoś tu nie rozumiem. Albo te panie pracowały w czasowej niezdolności do pracy i brały pensje z prace niepełnowartościową prace, albo te zwolnienia są lewe !!! Bo podejrzana mocno jest ta choroba urzędnicza. Jak mnie zwalniają to ja "choruje" i żyje na koszt podatników!!! W Polsce tak odchodzi większość ludzi na stanowiskach. Na nasz koszt!!! I tu rodzi się pytanie już postawione. Gdzie jest kontrola ZUS. Tyko dla maluczkich?
a może to jakaś choroba filipińska ?
Panie Prezydencie, przydałyby się tez konkursy na stanowiska dyrektorskie instytucji kulturalnych bo niektórzy dyrektorzy załatwili sobie u Słoniny przedłużenie kadencji w trybie bezkonkursowym na 7 lat i to rok przed upływem poprzedniej kadencji. Toż to istne bezprawie, przypominajęce czasy towarzyszy, jak ma być porządek to wszędzie.
wszyscy dyrektorzy instytucji wojewódzkich -Gelert, Czyżyk, Siedler też takie kontrakty dawno podpisali zgodnie z prawem i za zgodą ministra
chyba działali jak za wczesnej komuny !
Optymistów i naiwnych przestrzegam, stanowiska już są obsadzone przez własciwe osoby, ale jak ktoś lubi rozsyłać CV bez sensu, szkodzi nic.
Zastanawiam się kiedy Pan Nowaczyk dobierze się do PUP-u. Skoro następują zmiany wydaje mi się, że tam również powinny nastąpić zmiany i to jak najszybciej. Koniecznie trzeba zmienić klimaty i uzdrowić atmosferę we wszystkich podmiotach podporządkowanych Urzędowi Miejskiemu w naszym mieście.
a co staruchy, komuchy, zasiedziałę w urzędzie. Koli w oczy elokwencja i wiedza doradcy? Lepiej zeby byl kierowca z bylego PGR albo swiniarz z POMu? Przyklad brac, barany urzędnicze, a nie wylewać zółc na młodych, co mają coś do powiedzenia i zrobienia. Dupę ruszac i zacząć w końcu coś robić, a nie za nic brac pensje.