19
14.12.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Mały Teatr i jeszcze mniejsza inscenizacja. Coś z tym bałaganem intelektualnym trzeba zrobić.
(2010.12.14)

info

0  
  0
Cos Pani nie wyszla te recenzja, straszne pomyje to jest to co Pani napisala, skoro lubi Pani ogladac jedynie klasyke prosze nie chodzic na inne przedstawienia. .. nie ma Pani pojecia o teatrze, a to, ze jedni aktorzy daja rade, a inni nie - coz tak jest w kazdym spektaklu!
Bzdura bzdurę pogania (2010.12.14)

info

0  
  0
Brednie. Drobne uwagi mam jedynie co do gry jednego z aktorów, pozatym przedstawienie uwazam za bardzo udane.
byłemnapremierze (2010.12.14)

info

0  
  0
Czyżby znaczyło to, że nieelbląski dziennikarz napisał by to przychylnie? Czy może - z racji innej skali porównawczej - jeszcze ostrzej i dosadniej? Bo nie rozumiem. Z tekstu wynika, ze babka była na tym spektaklu i nigdzie nie nadmienia, że widziała go na inne niż własne oczy. I pisze tylko o swoich wrażeniach. Nie pisze, że ktoś ma sobie odmówić tej rozrywki. Może więc panie i panowie (którzy najpewniej widniejecie na listach płac elbląskiego teatru; -) najpierw nauczycie się: po pierwsze - czytać ze zrozumieniem; po drugie - nie mierzyć wszystkiego swoją miarą; po trzecie - zamiast się przejmować elbląską "dziennikarką" i wpisywać tu anonimowe komentarze (ona się podpisała pod swoim zdaniem. A wy?), weźcie się do pracy.
uśmiecham się (2010.12.14)

info

1  
  0
chyba logiczne ze autorka widziala sztuke? prawda? czy ja cos innego zasugerowalam? To ze spektakl nalezy obejrzec, a nie jedynie przeczytac recenzje, tyczy sie pani, która po raz x obejrzy lejdis na dvd. A jesli chodzi o elblaskich dziennikarzy to mam na mysli często pojawiajace sie bledy w recenzjach, styl. Recenzja moze byc przychylna badz nieprzychylna i nie ma tu znaczenia "pochodzenie" dziennikarza. sam czytaj ze zrozumieniem wykaż się logicznym myśleniem czasami.
I.. (2010.12.14)

info

0  
  0
Panie "Bzdura bzdurę pogania"-oj nick sobieś Pan dobrał niezły, hahaha. Gdzie aurtorka recenzji napisała, ze lubi klasykę? No gdzie? Gdzie pisała, ze to nowoczesnosc sztuki jej przeszkadza- mowa tutaj o wątpliwej jakości tej nowoczesnosci. Zresztą nowoczesna sztuka "Ruski mieisąc" się jej podobała, wiec moze przeczytaj Pan jeszcze raz recenzję, i komentarz daj bardziej trafiony :D :D Co do samej recenzji- wspaniała. Błyskotliwa i trafiona. Nie sztuką jest napisac- to było brzydkie, nie podobało mi się i już- miarą wielkości jest ująć swoje wrażenia, choćby negatywne, tak, żeby były swoistym maleńkim dziełem sztuki, co w przypadku tej recenzji- wg mnie- bardzo sie udało :) :) CZekam na kolejne recenzje Pani Angeliki :)
Suka (2010.12.14)

info

0  
  0
Bardzo odważna, a le i dobra, recenzja :)
(2010.12.15)

info

0  
  0
To najbardziej krzywdząca i najgłupsza recenzja jaką kiedykolwiek przeczytałam (o ile można TO nazwać rercenzją, raczej opinią bardzo subiektywną) Ja tam się nie znam, ale byłam, widziałam i poza małymi uwagami co do obsady, to nie ma się do czego przyczepić. Jestem zadowolona, bawiłam się przednio, i nie tylko ja. Fajna sztuka, fajnie zagrana. Nie bylo nudno, siermiężnie i mało zabawnie, wręcz przeciwnie. Aha, i jeszcze jedna uwaga do autorki tekstu - Testosteron nie ma być tylko"lekki i zabawny".
(2010.12.16)

info

0  
  0
Byłam na spektaklu wczoraj, zgadzam się z recenzentka co do nie najlepiej zagranej roli przede wszystkim Stavrosa, no i Fistacha. Podobali mi się wcielenia Robala i wszystkich synów Stavrosa. Poza tym myślę, że lepiej by było obejrzeć spektakl bez uprzedniego 5-krotnego oglądania filmu, bo już nie ma elementu zaskoczenia, a dialogi znane na pamięć już nie zaskakują. Myślę, że gdyby nie wcześniejsze oglądanie filmu inaczej by człowiek odbierał sztukę. ..
Lamia (2010.12.16)

info

0  
  0