Schody, schody, schody, schody...

20
11.10.2010
Schody, schody, schody, schody...
fot. AD
Wśród wielu problemów poruszanych w ostatnim czasie na łamach PortElu zabrakło mi jednego, który tak naprawdę dotyczy wszystkich i nawiązuje do tematów już prezentowanych. Chodzi o bariery architektoniczne, które matka z wózkiem dziecięcym, osoby starsze, niepełnosprawne i po wypadkach, napotykają w naszym mieście na każdym kroku.
Schody, schody, schody, schody
   Jak w Casino de Paris…
   Schody wyjść nie mogą z mody,
   Widz o schodach z rewii śni.
   Schody, schody, schody, schody
   Jak na filmie z Hollywood.
   Nie mogą schody wyjść nigdy z mody,
   Najtrwalsza to z wszystkich mód.
   
   Tak przynajmniej głoszą słowa autorstwa Włodzimierza Korcza piosenki z filmu „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”. Sęk w tym, że mamy już wiek XXI (w piosence chodziło o wiek XX), Elbląg to nie Hollywood, a i z rewią z prawdziwego zdarzenia u nas raczej kiepsko. Mamy za to w mieście wielu emerytów, rencistów, osoby niepełnosprawne i matki z dziećmi. Tych ostatnich podobno chcemy, aby było coraz więcej…
   Wszyscy mogliby posiedzieć w kawiarni, pogadać, spotkać się ze znajomymi, zostawić w lokalach parę złotych. Tylko gdzie? Wielu właścicieli sklepów i restauracji skarży się, że klientów nie ma. A ja mówię, że klientów by przybyło, gdyby nie bariery architektoniczne, które, notabene, są sprzeczne z obowiązującym prawem budowlanym. Do restauracji podjazdów nie ma, a „na płasko” właściwie nie wchodzi się nigdzie. Co z tego, że „Pod Aniołami” robią świetne jedzenie, skoro część naszej społeczności nie ma jak wejść, a raczej zejść do tego lokalu. To samo można powiedzieć o „Figaro”, „Celebrze”, „Mandarynie”, restauracjach hotelowych, a nawet ciastkarniach i piekarniach, że wspomnę tylko o „Anetce” przy ul. Słonecznej czy „u Wołka” przy ul. Królewieckiej. Ciasto robią pyszne, tylko nie każdy może popatrzeć na asortyment i wybrać te najbardziej kuszące, wymarzone…
   Niektórzy mi powiedzą, że każdy może sobie zamówić coś przez telefon. No tak… ale poza domem jednak zawsze smakuje inaczej i czasem każdy ma ochotę spróbować czegoś nowego, będąc przy okazji elegancko obsłużonym.
   Poza tym do każdych schodów prowadzić powinny chodniki… Z tym może nie jest aż tak źle, choć popękane płyty przy ul. Gwiezdnej czy Królewieckiej przeżywają już chyba swoją drugą, a może i trzecią młodość…
   Sprawa nie jest błaha, bo jeśli rzeczywiście władze miasta myślą o przyciągnięciu turystów, muszą pomyśleć też o dostępie do sklepów, butików, galerii i lokali gastronomicznych, bo kto w ostatnich latach przyjeżdża do nas z sentymentem? Turyści z Niemiec, Francji… A w jakim są wieku? 50 +. Tym ludziom, podobnie jak mieszkańcom, należy się dostęp do miejsc użyteczności publicznej. To też są klienci. I to klienci, którzy u nas wciąż traktowani są inaczej, żeby nie powiedzieć, gorzej niż na Zachodzie Europy.
   Dopóki jednak w naszym mieście schody będą ważniejsze od ludzi, dopóty życie tu będzie zamierać przed godz. 22, a do wielu lokali zachodzić będzie coraz mniej klientów.
   A może do tego czasu, zanim się zestarzejemy i zanim również my będziemy chcieli „zaszaleć jak za dawnych lat”, zadbamy o to, aby miasto było przyjazne dla wszystkich mieszkańców? Jak widać, na razie kandydaci mówią o tym: „cicho – sza”.
   
   
   
Marta Kowalczyk

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Faktycznie. Ostatnio przebudowując ul. Robotniczą zapomniano o podjezdzie na schodach przy zejściu z rynku do ul. Robotniczej >A wlasciwie nie zapomniano, tylko zadrwil wykonawcza z mieszkańców. Albowiem schody są, zjadz dla wóżków jest, ale. .. do połowy schodow. Co na to UM i wykonawcza ?
(2010.10.11)

info

0  
  0
"są sprzeczne z obowiązującym prawem budowlanym" a jednak ktoś odebrał te obiekty, może tylko na papierze. Może projekt nie zakładał takich udziwnień.
(2010.10.11)

info

0  
  0
Podczas spaceru z dzieckiem bardzo chętnie wypiłabym kawę w jednym z lokali na starym mieście. .. ale rzeczywiście, jak wjechać tam wózkiem? Chodniki, krawężniki, podjazdy - koszmar naszego miasta.
mamuśka (2010.10.11)

info

0  
  0
tzw. deptak na ul. Stary Rynek - Koszmar kocich łbów! Z dzieckiem w wózku strach jechać, żeby wstrząsu mózu nie dostało; widać też starsze osoby zza granicy, które dwójkami i trójkami pod rączkę próbują się asekurować, kiedy po wyjściu ze zwiedzonej katedry mają ochotę się przejsć; Bariery są i to jest fakt. Janka
(2010.10.11)

info

0  
  0
spróbujcie z wózkiem wjechać po "podjeździe" do pasażu przy ul. Hetmańskiej - chodzi o część najbliżej stacji paliw. .. możnaby zawody robić-dla młodych i sprawnych oczywiście, a najlepiej dla tych co odbiór robili - jak podjazd ma nachylenie do 5% to jestem Papa Smerf. ..
(2010.10.11)

info

0  
  0
dodałabym restaurację w Vivwaldim i krawężniole na Ogólnej - remont i wymiana nawierzchni były robione niedawno, więc nie musieli robić takich wysokich krawężników; życzliwa
(2010.10.11)

info

0  
  0
A jeszcze sprawa chodnika wzdłuż ulicy M. Konopnickiej. To jakaś paranoja! Żeby pokonać całą długość ulicy trzeba kluczyć slalomem, ponieważ to z jednej, to z drugiej strony brak chodnika. Jak to się ma do bezpieczeństwa dzieci idących tą drogą do szkoły? Dla osób z wózkami, lub co gorsza na wózkach, to istny tor przeszkód! Czy wybudowanie chodnika z prawdziwego zdarzenia to taki straszny koszt dla miasta?
Zuzi (2010.10.11)

info

0  
  0
A chodnik przy szkole ul. Kopernika ?Szkola jest integracyjna, chodzą do niej dzieci i mlodzież niepelnosprawna. ENERGA rozkopała chodnik i teraz kladzie go na nowo, ale. .. postawiono wysoki krawężnik. Jak niepelnosprawne dziecko na wuzku ma pokonac te przeszkode /
(2010.10.11)

info

0  
  0
Utrudnienia niestety są spore, szkoda mi ludzi, którzy nie mają możliwości korzystania z wszelkich dóbr tego miasta. Przykre to i żenujące - źle to świadczy o danym mieście. Powinniśmy udogodnić ludziom życie- przecież to takie proste. Każdy ma prawo do normalnego życia, w każdej chwili każdy z nas może stać się niepełnosprawnym i wtedy dopiero rozumiemy, jakie trudne jest życie człowieka na wózku inwalidzkim. Prawdą jest, że człowiek nie myśli o drugim człowieku.
ktosiek (2010.10.11)

info

0  
  0
Stare Miasto pozostawcie w spokoju! Nie wyobrażam sobie zamiast stylowych schodów podjazdów do kamieniczek. Natomiast poza powinien być kategoryczny zakaz działalności sklepów i innych placówek publicznych jest od 1 do 4 schodków, prze większej różnicy poziomów powinny być albo dłuższe podjazdy lub windy. Warto zwrócić uwagę, iż osoby pełnosprawne też często korzystają do wchodzenia z podjazdów. Pozatym jest wiele podjazdów "dla zamydlenia oczu", czyli nie do użytku ze względu na zbyt duży kąt nachylenia.
RAMPer (2010.10.11)

info

0  
  0