A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
za błędy się płaci
ewidentnie wina kierowcy. za szybko wszedł w zakręt i się przeliczył. będzie miał nauczkę na przyszłość.
I właśnie przez takich idiotów w spróchniałych BMW normalni rozsądni kierowcy w wieku 18-25 płacą kosmiczne składki ubezpieczeniowe. .. Możecie Mu podziękować.
tacy się nie uczą żeby wyciągać wnioski trzeba mieć szare komórki
drifft chcial uskutecznic ale mu nie wyszlo po prostu :D
znam te akcje :D
tylny napęd zrobił swoje.
Zawsze wiedziałem że BMW to kiedyś z papieru robili. Złożył się jak harmonijka.
Ludzie to, że BMW nie znaczy od razu że wieśniak i kompletny idiota. Tylny napęd na łuku zrobił swoje. A apropo płacenia za szpitale. .. Od czego mamy ubezpieczenia??
Stuknijcie się wszyscy w łeb. Skąd wy możecie wiedzieć czy to wina kierowcy po tak krótkim tekście i jednym zdjęciu. Wiek nie ma nic do rzeczy bo widze że wszyscy na to patrzycie. Nudzi wam się w domu i piszecie głupoty. Ważne ze nikomu nic się nie stało.
Do kasiula4817: Nie masz racji. Z tekstu wynika jasno czyja to była wina ("nie zapanował nad pojazdem"). Wiek ma sporo do rzeczy. Smarkacz w wieku 19 lat co może wiedzieć o kierowaniu? Bo mi się wydaje, że jeszcze nic. Ja jeżdżę już 20 lat a mimo to nie wiem wszystkiego. I nigdy ale to nigdy nie przeceniam możliwości zarówno swoich jak i auta (mimo że mam ESP, które teoretycznie powinno mnie uratować - wolę jednak się nie przekonać czy tak będzie). I mimo iż mam sporo koni pod maską, wykorzystuję je wtedy kiedy trzeba i kiedy nie zagrożę ani sobie ani innym uczestnikom drogi. A tu dopadnie się taki chłopiec do BMW z silnikiem 3-4 litry i ledwo 200 koników i już myśli, że jest Panem szos. Ot właśnie wyszedł brak doświadczenia prowadzenia auta z tylnum napędem. Bo podsterowność dużo łatwiej opanować niż nadsterowność. Przy podsterowności wystarczy lekko cofnąć kierownicę i lekko przyhamować żeby koła odzyskały przyczepność. Przy nadsterowności jest gorzej bo nie dość że trzeba kontrować, to jeszcze mieć na tyle "wyczute" auto, żeby umieć umiejętnie odjąć lub dodać gazu. Tu tego doświadczenia nie było no i są efekty jeśli smarkacz bierze się za prowadzenie auta z napędem na tył, a nie ma zielonego pojęcia jak takie auto się zachowuje. P. S. Nie wiedziałem, że BMW są takie słabe :) Złożył się jak domek z kart; )