A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Moja przedmówczyni ma rację! W Videoworldzie na 12 Lutego jest masakra, że gorszej nie da! Zero klimatyzacji! Tam w ogóle tlenu nie ma! Jak tam wszedłem to poczułem się jakby ktoś otworzył mi przed twarzą piekarnik! Pracodawca powinien ciężko zabulić za coś takiego!
Po co to narzekać. Przecierz i tak pracodawcy się nie zmienią. Teraz w dobie kryzysu mogą sobie pozwolić na jeszcze więcej. Ja pracuję w ciężkich warunkach. Jestem drobna kobietą i naprawdę sie bardzo męczę. Ale niestety nie mogę napisać gdzie pracuje bo poprostu się boję Mam takiego pracodawcę, że jakby mógł zagonił by mnie do pracy w niedzielę. A co do soboty ??? to jeszcze nie wiem czy będe miała wolną i tak co tydzien!!!! A o urlopie mogę zapomnieć juz dobre 10 lat nie miałam 2 tyg urlopu. tylko od czwartku do niedzieli śmiechu warte!!!! no ale coż można na to poradzić Trzeba gdzieś pracować. Może kiedys nadejdą lepsze czasy, ale tak naprawdę to bardzo w to wątpię
A w mojej firmie jest ok, stoją urządzenia z baniakami z wodą, i jak ktoś chce to ma zimną, a jak nie to ma gorącą w sam raz na zaprzenie zielonej herbatki :)
a moim zdaniem odpowiedź jest prosta- jeśli autorce nie odpowiadają warunki pracy to cóż nie ma już obowiązku pracy w tym lub innym miejscu, można przecież np nie pracować i siedzieć sobie w klimatyzowanym domciu, więc o co chodzi?
Niektórzy Komentatorzy chyba nie przeczytali uważnie tego co jest napisane w krótkiej notce a może nie umieją czytać ze zrozumieniem ? :)
Autorka nie narzeka na swoją pracę lecz na warunki jakie są na dworze a tym samym w pomieszczeniu. Warto się zastanowić czy jesteśmy jeszcze LUDZMI i mamy SERCE czy tylko tak wyglądamy.
Nie masz najgorzej, my - tez w urzędzie - dostaliśmy wodę gazowaną:-)
ci mężczyźni w Elblągu to jacyś sadyści, kaloryfery chcieliby włączyć kobietom w urzędach, nikt nire może miec lepiej od nich, nikt nie może ponarzekac na upały, bo oni maja najgorzej, oj biedni panowie.
temat dobry. .. bo i na czasie. a po co ta nagonka na urzędników to doprawdy nie rozumiem, czyżby taka polska zazdrosć!!!
Tak czytam sobie te komentarze i się zadziwiam ile to bezmózgów przed komputerem bezmyslnie klika, nie ma sie co dziwić, że sie do pracy w biurze nie podostawali he
Panowie przedmówcy, trzeba było chodzić do szkoły a nie obok, to nie układalibyście teraz polbruku czy kopali rowy. Nikt nikomu nie zabraniał się uczyć. Jest takie porzekadło - "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz".
Czemu swojej żółci nie wylejecie na pracodawców, którzy mają w czterech literach swoich żywicieli (czyt. pracowników). To oni na Waszym pocie żyją sobie dostatnio i w klimatyzowanych domkach.
Nie ważne czyś fizyczny, czy umysłowy. Ważne żeby być człowiekiem a nie śmieciem. Szanuj się sam, to wtedy i inni będą Cię szanować.