71
12.07.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
niektorzy po prostu nie nadaja sie na kierowcow. ..
(2010.07.12)

info

0  
  0
Ja nie zdałam u pana typu "Zblazowany stoik", pana L. .Na szczęście drugim razem już sie udało; -)
lss (2010.07.12)

info

0  
  0
ja ostatnio zdawalem na kat. A u podstępnego filozofa :)
ble2u (2010.07.12)

info

0  
  0
Ja zdawałam u sangwinika :) :); ) Pozdrawiam tego pana :) I gratuluje swietnego artykułu :)
(2010.07.12)

info

0  
  0
Świetny tekst. Egzamin zdawałam lata temu, ale jak widzę nic się nie zmieniło. Też miałam kilka podejść, a co za tym idzie kontakt z kilkoma egzaminatorami. Zdałam u "uprzejmego sangwinika". Można! Pozdrawiam.
domini73 (2010.07.12)

info

0  
  0
Ja zdałem za 1 razem u strusia pedziwiatra:) hehe te same nawyki, patrzenie na zegarek. Wtedy nie wiedziałem że lubi szybka jazde i zaryzykowałem. Jeżdziłem 34 minuty po mieście. Jak dla mnie super egzaminator.
cws (2010.07.12)

info

0  
  0
Dobry tekst z życia wzięty czyta się przyjemnie. Brawo.
Prowokator (2010.07.12)

info

0  
  0
Jak nic miałam do czynienia z podstępnym filozofem :) Do dziś pamiętam, że nie sprawdza się klaksonu tylko sygnał dźwiękowy :DD I drzwi niedomknięte też były :) Niemniej zdałam za pierwszym razem i narzekać nie mogę :)))
Tashi (2010.07.12)

info

0  
  0
hahaha:D mistrzostwo. oby wiecej tak pisnych tekstów.
(2010.07.12)

info

0  
  0
nie wiem czemu ludzie się tak dziwicie, przecież taki egzaminator to też człowiek, musi z czegoś żyć, popłacić rachunki, normalna pensja nie wystrcza, tytuł magistra pomógł mu wygłówkować jak zdobyć dodateka, a dla takiego kursanta 130 zł wte czy wewte nie zrobi różnicy; osobiście zdałem za czwartym razem, w związku z czym musiałem wykupić dodatkowe 5 godz. jazdy :)
propsy (2010.07.12)

info

0  
  0