26
08.07.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wyżuć obówie i jusz. .. .. analfabeto!!!
Pilott (2010.07.12)

info

0  
  0
jak zwykle jałowa dyskusja rencistów i emerytów z portelu. nie ma szans na to aby elektronika była tak tania jak obecnie jeżeli nie bedzie produkowana w chinach. jeżeli ktos chce ten proces zmienic to niech tak jak niektórzy elbląscy biznesmeni zatrudnia na czarno. inaczej sie nie da. pip oczywiscie nic nie zobaczy bo wezmie w łapę. .. a biedny elblazanin nie majacy perspektyw i pusty żołądek nic na to nie poradzi i z ukłonem jak chińczyk wezmie kazda robote mam nadzieje ze kiedys sprawiedliwosc was dopadnie urzedasy ktorzy bierzecie łapówki i nie widzicie ze ktos zatrudnia na czarno. ..
ELBLASKIE BAGNO (2010.07.13)

info

0  
  0
O co ci chodzi, florek, z tym tekstem o czekoladzie? Żeby ją jeść czy nie? Wspomagać jedzeniem czekolady biedne dzieci, czy nie jeść? Co do Chin, to stereotypy są porażające. Niech jeden z drugim komentatorem pojeździ trochę po Chinach i się naprawdę wystraszy. Chińczycy zarabiają już setki EURO miesięcznie ( 500 - 700 ), zwykli pracownicy, nie menedżerowie - fakt, że często za pracę po 10-12 h dziennie od poniedziałku do soboty. Zapomnijcie o tym, że pracują za miseczkę ryżu. Hale produkcyjne jakie tam stawiają to nie zobaczysz w Polsce - dziesiątki tysięcy m2 pod dachem, a tam tysiące bardzo pracowitych Chińczyków. Biurowce, autostrady, lotniska na najwyższym poziomie - jak lądujesz stamtąd w Warszawie na Okęciu, to widzisz wiochę. Tam ludzie kupują milionami sztuk samochody, dziesiątkami milionów tel. kom. Grunty rolne czy budowlane dużo droższe niż u nas a mimo to wszędzie widać jeden wielki plac budowy. Rozwój gospodarczy 10% nawet w okresie światowego kryzysu. Za 10 lat Chińczyki kupią USA, za 20 lat Europę, albo odwrotnie.
(2010.07.20)

info

0  
  0
Jakość produkowanych przez nich produktów może być prawie doskonała, to że w Europie jest tyle szajsu z Chin to nie wina Chińczyków, tylko importerów ( kupić szajs za 1 USD, sprzedać z 300-500% zyskiem ), i nas kupujących ten szajs - jest klient, jest produkcja. Chińczyki często sami tego szajsu nie kupują. Oczywiście jest też zapadła prowincja, coś jak u nas Polska C, ale tam nic nie produkują na sprzedaż i nic nie kupują poza żywnością. Chiny to kraj nieograniczonych możliwości i o ogromnym potencjale, rozwijają się w błyskawicznym tempie bo u nich działa ustawa Wilczka-Rakowskiego, a u nas po krótkim okresie prosperity zabito tę ustawę razem ze wzrostem gospodarczym, nałożono na nią tysiące przepisów nie do zastosowania, złapano przedsiębiorców za gardło i ściśnięto za dupę myśląc, że w ten sposób jeszcze jedno złote jajko z niego wycisną.
(2010.07.20)

info

0  
  0
Jak się niedawno jednego z posłów uchwalających idiotyczne przepisy gorsetujące gospodarkę zapytałem, czy nie lepiej by zaczął jakąś działalność gospodarczą zamiast posłować skoro już uchwalił nam taką cudowną rzeczywistość, to szczerze powiedział, że on w tych realiach nie potrafiłby takiej działalności prowadzić. Co za siła zła tkwi w biurokracji, że potrafi zadusić nawet tych, z których żyje. Nie dał rady Balcerowicz z komisją d/s odbiurokratyzowania, nie dał rady Palikot z komisją Przyjazne Państwo. W tej sytuacji jedyna rada, to zacząć uczyć się języka chińskiego -, to chyba najpewniejsza inwestycja. To już ostatni gwizdek, albo władza i biurokracja się opamiętają i pozwolą nam się rozwijać w tempie przynajmniej 6-7% rocznie, albo Welcome China! Pozdrawiam
(2010.07.20)

info

0  
  0
Zapomniałem podpisać poprzednie trzy teksty.
MaSer (2010.07.20)

info

0  
  0