UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jak się niedawno jednego z posłów uchwalających idiotyczne przepisy gorsetujące gospodarkę zapytałem, czy nie lepiej by zaczął jakąś działalność gospodarczą zamiast posłować skoro już uchwalił nam taką cudowną rzeczywistość, to szczerze powiedział, że on w tych realiach nie potrafiłby takiej działalności prowadzić. Co za siła zła tkwi w biurokracji, że potrafi zadusić nawet tych, z których żyje. Nie dał rady Balcerowicz z komisją d/s odbiurokratyzowania, nie dał rady Palikot z komisją Przyjazne Państwo. W tej sytuacji jedyna rada, to zacząć uczyć się języka chińskiego -, to chyba najpewniejsza inwestycja. To już ostatni gwizdek, albo władza i biurokracja się opamiętają i pozwolą nam się rozwijać w tempie przynajmniej 6-7% rocznie, albo Welcome China! Pozdrawiam