A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
ja nie rozumiem tylko tego dlaczego właściciel psa, który ma obowiązek sprzątania po swoim pupilu musi płacic podatek za psa, w którym 1 z czynników, za które się płaci jest sprzątanie po psie. jak zwykle państwo ciagnie od nas pieniądze za nic. (i to nie tylko ten rząd - taka mała dygresja do PISiorków)
Wszystko fajnie, każdy ma swoją rację. Kocham psy, mam psa, chodzę ze swoim psem do parku, sprzątam po nim kupy i co, kupy pakuję do foliowych woreczków, bo nie zamierzam płacić za te biodegradowalne, wrzucam do zwykłych śmietników, bo nie będę chodziła 2km, żeby znaleźć ten specjalny na odchody. Jaki jest w tym sens powiedzcie mi, kupa w foliowym worku będzie się rozkładała 50x dłużej niż na trawie, ale ok, niech tak będzie, skoro wszystkim tak to przeszkadza.
zrozum, ze nie ma podatku za psa
"Właściciele psów to porządni, mądrzy, uczuciowi ludzie o dobrym sercu, a takich najłatwiej zaatakować, tak jak mnie. " Panie eed. .. brak słów, przez takich jak pan to ten kraj jest jaki jest. ..
Byłem w Irlandii i tam WSZYSCY sprzątają po swoich psach! Więcej! Jak pies na mnie raz naszczekał to mnie Wyspiarz przepraszał !!!
NIE PSOM, NIEDOPAŁKOM I BUTELKOM!
P. siarka, hehe, ja sie nie przyczepiam, lecz inteligentnie reaguję na bzdury, które wypisujesz- zapłaciłeś za czipa, no i co? ZA obrżę tez zapłaciłę, i za smycz? co to ma do rzeczy? Wyposażyłeś wąłsnego psaw niezbęden rzeczy, a wiec obroże, smycz, legowisko, czipa, i uważasz, z e te wydatki to to samo, co podatek :D :D :D Po drugei, hehe- piszesz, jakby to była prawda, z e płacisz podatek za psa- zrównujesz sie tym kąłstwem z tymi, kótrzy w dobie, kiedy podatki faktycznie istniały, z tymi, którzy pokatnie sie od niego uchylali nie szczepiąc psa i nie zgłaszając. Pewnie tyle lat to praktykowałeś, ze nawrt sie nie dowiedizłąęś, ze JUŻ tego podatku nie ma, wiec nadal utrzymujesz, z e go pąłcisz, buhahahaha
O przepraszam drogi ktosu bez podpisu - znów czepiasz się do podatków, a ja drugi raz prosiłam, przyczep się do tego o co faktycznie zaapelowałam. Gdzie mam iśc z psem, żeby było dobrze? Poczytaj dokladnie co pisałam wcześniej, bo nie mam zamiaru ani czasu sie powtarzać. Od 10 lat mieszkam w E-gu i od tego czas am psy w domu i płaciłam za nie podatek. Teraz podatku nie ma, ale nawet jakby był, nigdy się od niego nie uchylałam. I nie zarzucaj mi takich bredni. Ostatnio raz, powiem, przyczep się do tego o czym pisałam wcześniej. A nie do podatku, którego jak sam ciągle zaznaczasz już nie ma.
Jka go nie ma, to po co w dniu wczorajszym, napisałaś, używając czasu teraźniejszego, ze go płacisz????
żeybś ty bez podpisu mógł czepiać się szczegułów zamiast prowadzić merytoryczną rozmowę, bo na nią raczej nie ma z tobą szans. Pompieram tą Panią. Miejsca nie ma. A psy mogą srać po krzakach, kogo to boli? Opalać się proponuje na balkonie zamiast na krawężnikach i chodnikach, bo to godzi w moje poczucie dobrego smaku jako obywatela. Jak się tak chce, to zapraszam na pola elizejskie, na własny koszt.
Panie bezczelny, prosze zapoznać sie z zasadami ortogafii, zanim zaczniesz Pan wysnuwac swoje bezczelne insynuacje, hahahaha.
Biorąc pod uwagę twój ( o ile to ty) wcześniejszy wpis, to na prawdę nie masz prawa się czepiać do jednego błędu ludzkiej ortografii. I nadal odbiegasz od tematu. błędy ortograficzne, czy nie istniejący już podatek, nie przyczynią się do zniknięcia psich kup.